Jeśli chodzi o film aktorski, to pamiętamy, co spotkało Dragon Balla, więc profilaktycznie lepiej być na nie. ;P
Średni i nic więcej. Zupełnie nie przekonał mnie główny bohater, który przez cały film jest taki sam. A skoro nawet on nie okazuje emocji adekwatnych do swojej sytuacji, to ja, jako widz, tym bardziej jestem wobec tego obojętny.
Niby takie półkomediowe sci-fi, ale ani zabawne, ani ciekawe, ani zapadające w pamięć. Odniosłem wrażenie, że ten film sam nie wie, czym chce być.
Świetna gra L. Jacksona… i na tym się kończą zalety tego filmu, bo oprócz postaci Wielebnego niczego ciekawego czy zabawnego nie uświadczyłem.
@Elizabeth_Linton Wpisz w Google "kwejk leo rysuje", powinno znaleźć. To tylko krótki gif z Leo. :)
Pierwsza część nie przypadła mi do gustu, więc siłą rzeczy po kontynuacji nie spodziewałem się za wiele. O dziwo film okazał się jednak całkiem niezły.
Akcja skupia się na potomku Gimbo-Emo-Girl z Ryżym-Joł-Ziomalem (w 1. części mnie irytowali, w tej już trochę mniej; pewnie dlatego, że nie ma ich tak dużo). Z pewnych przyczyn młody zostaje pod opieką Drakuli i całej zgrai potworów, którzy z kolei znów są fajni i co chwila dają powody do śmiechu (Wilkołak rządzi). Chętnie bym obejrzał jakąś animacje z tylko i wyłącznie "nieludzkimi" bohaterami tego filmu.
Minus za nachalną reklamę telefonu. Ponownie też tragicznie dobrano piosenki – w ogóle nie pasują do filmu.