@dawidek98 masz dużo racji. Sam się zastanawiałem nad zmianą oceny. W sumie dawno nie oglądałem.
@bodek75 masz dużo racji, mam jednak wrażenie, że Van Sant próbował po prostu odświeżyć klasykę. Tak sobie myślę. Ciężko jednak wyrobić sobie o tym konkretne zdanie. Jakoś nie chce mi się uwierzyć, że taki reżyser połakomiłby się na robienie kalki z klasyka. I tu właśnie mam problem, bo jednak wygląda to na kalkę. Pozdrawiam i sorki, że po tylu latach zawracam głowę ;)
Ha, zacząłem oglądać ten film nieświadom, że to remake dzieła Hitchcocka, dla mnie geniusza kina grozy. Prekursora. Trochę mnie zdziwił dziwny polski tytuł Psychol. Na prawdę nie spodziewałem się, bo jakoś nie słyszałem wcześniej o tym remake. W trakcie oglądania coś mi tu zaczęło pasować :) Aktorka dobrana jak w klasyce, muzyka towarzysząca również. Wszystko okej tylko klimatu niema. To nie to panie i panowie.
Ale mam jednak mieszane uczucia, bo faktycznie, jak już ktoś zauważył (chodzi o recenzję) Gus Van Sant, swoją drogą bardzo ceniony przeze mnie reżyser, postanowił odświeżyć temat i należy do filmu podejść w ten właśnie sposób. Dobrze recenzent napisał, że film ten można obejrzeć, jeżeli wcześniej obejrzało się oryginał. Mamy wtedy odniesienie.
Tak czy siak nie wiem jak ten film oceniać, nie chcę go krzywdzić, bo jest dobrze zrobiony, pod względem aktorskim znakomicie, z drugiej strony to kopia Psychozy mistrza, ale może taki był cel, może to po prostu miał być hołd dla geniusza kina grozy. Sam nie wiem, więc na razie nie oceniam.
Hmm, tak się rozpisałem, że zacząłem się zastanawiać, czy samemu recenzji nie napisać :)
EDIT
Tak sobie jeszcze pomyślałem, że nie mogę ocenić tego filmu "po środku", czyli na jakieś 4, 5, czy 6, bo to będzie niewspółmierne dla moich odczuć. Problem polega na tym, że z jednej strony film mi się podoba (może dlatego, że dawno nie oglądałem Psychozy), ale z drugiej strony ciąży cały czas to, że to jednak wygląda na kopię. Nie jest to marna kopia, ale kopia. No mam dylemat. Wrócę jednak jeszcze do tego tematu, tylko muszę sobie to poukładać :)
Jeżeli ktoś ma jakieś sugestie, bardzo proszę :)
EDIT2
No i jeszcze raz, ten tytuł polski to jakaś paranoja, coraz częściej myślę, że powinno się powołać jakieś gremium, które by kontrolowało nadawanie filmom zagranicznym polskich tytułów. "Psycho" to psycho, do kurki wodnej, może to był zamierzony zabieg dystrybutora, żeby od razu nie naprowadzić na "Psychoze" Hitchcocka.
Mistrzostwo i tyle ! Nic dodać nic ująć.
@fredaser
Aa okej, źle zrozumiałem. No to tak samo jak ja na to patrzę.
Pozdrawiam
EDIT
Jeszcze jedna sprawa co do tych kamerzystów, cieszę się, że moja uwaga jest rozważana, ale teraz tak sobie pomyślałem, że przecież na IMDb jest dział "camera and electrical department", więc trzeba to dobrze rozważyć, jednak i tak sądzę, że operator kamery czy kamerzysta powinien być w ekipie zdjęciowej. No ale to są ważne zmiany, dlatego też teraz taka moja uwaga, żeby czegoś zbyt pochopnie nie zrobić.
EDIT2
A teraz drugie przemyślenie, jednak często obok operatora kamery czy kamerzysty jest atrybut "additional photography", a to przecież "dodatkowe zdjęcia" jako atrybut w dziale Zdjęcia w FDB, więc może jednak warto to przemyśleć :)
Idę spać już więcej głowy nie zawracam. Dobrej nocy.
EDIT 3
Nie chcąc tworzyć nowego wątku, spytam się o inną sprawę przy okazji:
1 Jest wiele filmów, które w są na etapie post produkcji, więc oczywiście nie mają daty, można jednak taki film dodać do FDB z nieznaną datą ????.
I teraz chodzi mi o to, że taki film nie jest jakoś chyba specjalnie oznaczony jako post production, jak na IMDb i dodatkowo wyświetla się na samym dole, co jest oczywiście mylące.
2 Druga spraw, szkoda, że dodatkowa edycja własnego wpisu, jak teraz robię, nie powoduje, że na liście postów nie pojawia się jako nowy. Powoduje to na przyklad, że będę zmuszony do mojego dodatkowego pytania założyć osobny wątek.
Już wiem o co chodzi, dzięki, nie wiem czemu nie mogłem tego jakoś połapać, chodzi mi o powiązania oczywiście.
Co do kaskaderów, to też mam małe pytanko, jak zrozumiałem koordynatora dajesz w dalszej kolejności niż samych kaskaderów?
Bardzo dobra młoda aktorka, coś z tego materiału będzie :)
Dziwny film. Generalnie lubie takie filmy, jak ja je nazywam, refleksyjne, ten jednak do takich nie należy. Nie chodzi tu oczywiście o brak akcji, tempa, mi to nie przeszkadza, ale w przypadku tego filmu brakuje mi klimatu, a jak jego niema to zaczyna przeszkadzać brak akcji. Na wielki plus dobry poziom aktorski oraz to, że w jakimś stopniu film mnie zaciekawił, dlatego ocena 6. Druga rola Maisie Williams, jaką widziałem, oczywiście ta pierwsza to rola w filmie Cyberszantaż, już wtedy wiedziałem, że będą z tej nastki ludzie.
@fredaser
No właśnie, właściwie robię podobnie, numeruję obsadę, chyba że widzę kolejność alfabetyczną, no to nie, zawody generalnie staram się grupować, żeby nie było to tak porozrzucane, jak to ma często miejsce na IMDb, a co mnie wnerwia lekko :) Szczególnie się to tyczu dwóch działów, dźwięku, no i naszych odpowiedników pozostałych zawodów. Mówię odpowiedników, bo IMDb inaczej to trochę grupuje. W sumie nieraz zastanawiałem się, dlaczego operatorzy kamer czy też kamerzyści ( a w sumie to ich asystenci, bo tylko raz spotkałem się z sytuacją, żeby był kamerzysta, ale nie jako asystent ;)) nie można dodawać w dziale zdijć, no bo chyba tak by logika pokazywała. Ale nie ważne.
Piszę o tym, bo często mamy niżej działy montażu czy też reżyserii, a tam oczywiście głównie masa różnych asystentów, których właśnie można przypisać do "montażu" czy "reżyserii w FDB.
No i właśnie co do tych asystentów (a bywa ich wielu czasami, bo i mamy "first", mamy "second" itd., mamy stażystów, mamy unity b itp), ja ich szereguje właśnie w taki sposób. To znaczy zawsze reżyserowi, czy też głównemu montażyście daję numer 1 (chyba że są jacyś współ, no to wiadomo), a potem kolejnym asystentom (first, second, second second itp) później stażystom i tam jakimś jeszcze innym.
Jest z tym trochę zabawy, ale lubię to :) Podobnie jak na przykład z ekipą od doboru obsady. Zawsze ten (lub ci) są wymienieni w IMDb na początku w miarę, a później gdzieś tam dalej wyskakują dodatkowi9 additional, extra itp)
Generalnie staram się t jakoś posegregować zgodnie oczywiście z zasadami FDB, chociaż nie mówię, że parę zmian by się przydało, choćby o wspomnianych już przeze mnie kamerzystach czy też operatorach kamer.
Tak jak zaznaczyłeś, dość istotna jest kwestia kaskaderów, staram się ich ustawiać na początku "pozostałej ekipy" lub zaraz po castingu, oczywiście w formie grupowania. No ale tu ju.ż nie numeruję, no bo to dość ciężka sprawa. Potem leci reszta, ale też pogrupowana, a więc operatorzy kamerzyści, fotosiści, no i na końcu elektrycy oświetlenie itp.
Taka kolejność ma według mnie sens, to znaczy w zasadzie nie kolejność, tylko pogrupowanie, no ale przecież, jak ktoś nie zaprowadzi osobnej kolejności, to kolejność w jakiej podam, taka będzie, i dobrze !
Najbardziej to mnie zawsze wkurza Dźwięk, zawodów co nie miara, a i nieraz bajzel wielki, ale da się radę. I tu też oczywiście staram się grupować. Nawet w scenariuszu zdarzy mi się zrobić kolejność, ponieważ staram się na koniec "wyrzucić" autora powieści, sztuki czy też opowiadania, uważam, że tak powinno być.
Ale się rozpisałem :), ale temat jest chyba dość ważny dla przejrzystości bazy. Takie przemyślenia mam właśnie po prywatnych rozmowach ze Sweet na przykład, która mnie w dużym stopniu oświeciła, ale też i z Tobą nieraz.
Wiadomo na początku wrzucałem jak leci, nieraz bez sprawdzenia, co pokutuje nie do końca, jak dla mnie, dobrą sprawdzalnością. Ale będzie coraz lepiej, człowiek się uczy cały czas, poza tym zaangażowałem się i (wiadomo, że z punktów się każdy cieszy) zdobywanie na łeb na siłę punktów nie jest dla mnie najważniejsze. Jak czasami widzę jeden wielki bałagan na IMDb, to staram się to jakoś uporządkować, bo nie wygląda to dobrze i tyle.
A, i jeszcze na koniec, co do tych powiązań, bo to właściwie było moje główne pytanie :). Wyszło jak wyszło :)
Słaby w tym jestem, możesz mi podpowiedzieć jakieś przykłady takich powiązań, o które się pytałem, albo jakoś to na chłopski rozum wytłumaczyć ? Jak możesz :) Słaby jestem w tych wszystkich spin offach itp. ;)
Wcześniej napisałem, że Kevin, ale teraz tak sobie to przemyślałem, i w sumie do końca nie jestem pewien, statystyk nie prowadzę.
Więc może wymienię grupę różnych filmów, powiedzmy top 10, z których każdy może być tym najczęściej oglądanych, oczywiście z wielką moją przyjemnością:
- Kevin jeden (więc jednak ;))
- Kevin drugi, ale mam wrażenie, że rzadziej niż ten prekursor :)
- Miś oczywiście, nie wiem czy nie najczęściej, ale kiedy tylko trafię na niego oglądam, co za tym idzie inne filmy Bareji
- Nie lubię poniedziałku, też nie wiem czy nie częściej od Kevinów, kiedy tylko go widzę muszę obejrzeć
- oczywiście Rocky, ten pierwszy szczególnie
- Rambo, też głównie ten pierwszy, ale niekoniecznie ;)
- Muszę wspomnieć o słynnej polskiej trylogii o dziajach Pawlaków i Karguli, nie wiem czy to jednak nie jest największa liczba oglądalności
- z zagranicznych – stare filmy z Seagalem (jak na przykład Nico)
I to jest to co przyszło mi do głowy.
Jeszcze dodam parę seriali:
- Alternatywy (znowu Bareja)
- Zmiennicy
- Kloss
- Czterej pancerni
- no i dla odmiany z zagranicy, najlepszy sitcom świata – Przyjaciele – to chyba najczęściej, bo kiedy tylko mam możliwość, jakiś odcinek łyknę
- dodam jeszcze Pingwiny z Madagaskaru i wiele innych produkcji.
Generalnie z serialami jest prościej, bo można oglądać wybiórczo.
EDIT:
Zapomniałbym o Władcy pierścienia, chociaż już trochę rzadziej, ale pewnie nadrobię :)
Proszę czekać…