Bohaterem jest sympatyczny trzydziestoletni taksówkarz Jurek K. – człowiek pod wieloma względami przeciętny, mający jedynie nieprzeciętnego pecha. Zdarza się jednak coś, co zmienia całe jego życie – pewnego ranka Jurek zostaje aresztowany jako bezwzględny, profesjonalny zabójca o pseudonimie Kiler. Nieśmiały, zagubiony, niekiedy zabawny nieudacznik nagle zaczyna być uważany za zabójcę o międzynarodowej sławie. Zostaje otoczony podziwem i szacunkiem nie tylko ludzi, z którymi przychodzi mu dzielić celę, ale także policjantów i więziennej służby. Nareszcie spotyka się też z żywym zainteresowaniem płci pięknej. Gdy bohater zostaje uwolniony przez gangsterów, kiedy poznaje ich z bliska, kiedy wreszcie dowiaduje się, dlaczego go uwolnili, zmienia zdanie na temat swojego „gwiazdorstwa”. Postanawia działać. Wyprowadza w pole prawdziwe grube ryby i wychodzi z tego obronną ręką. Anonimowy
Film stworzony dla Stuhra (głównie), Rewińskiego i Pazury. Klasyk, ale na dziewiątke zasługują inne filmy Machulskiego
Hmmm, jako że niezbyt trawię pana Cezarego Pazurę, to dla mnie średni i pełen kontrastów film. Uśmiałem się na trzech scenach: "Masz być jak bulterier. Będę!", komisarz Ryba śpiewający "Orła cień" oraz Siara wrzucający telewizor do basenu. Tak to nie umywa się do Vabanków czy Seksmisji.
@dawidek98 Masz całkowitą rację, bardzo nierówna ta komedia, czegoś w niej brakuje scenariuszowo, poza tym mam wrażenie, że Machulski nie wykorzystał Pazurę jak trzeba (jak na przykład Pasikowski w Psach), Rewiński nadrabia, ale trochę na siłę, podobnie Stuhr. Mimo wszystko ode mnie naciągane 7.
@dawidek98 Nie zaprzeczę :) Dla mnie to jest jeszcze kultowa, poza telewizorem i śpiewającym Stuhrem (genialnym swoją drogą), wywiad Kożuchowskiej z Kondratem jako naczelnikiem :) https://www.youtube.com/watch?v=W0NsLTxRf8A
Pozostałe
Największym atutem naszych komedii, a szczególnie Machulskiego, są dialogi (w tym przypadku jak zwykle kultowe teksty), natomiast mam wrażenie, że nie wyszło Machulskiemu z obsadą. Trochę to wszystko takie na siłę. Pazura jak Pazura, ale poco było tam pakować Figurę (w Kingsajzie się sprawdziła, u Kondratiuków też, ale tu nie) i denną Kożuchowską? Naciągane 7, tylko z sentymentu.