@agatkar16 Dział muzyka powstał dlatego, że Grzegorz nie chciał się zgodzić na dodanie nowych zawodów do działu kompozytor, więc raczej nie ma mowy o przeniesieniu tego wszystkiego do istniejącego już działu. Druga sprawa – poczytaj, co napisałam wyżej, kierownik zdjęć to wcale nie musi być główny operator.
@agatkar16 do działu muzyka Grzegorz przeniósł po prostu właściwe osoby z pozostałej ekipy, więc dla nas to nie była żadna praca :-)
@Chemas znalazłam coś o tym movematcherze; inna nazwa to Match Move Artist i można w necie znaleźć, czym się dokładnie zajmuje. Słownik podał tłumaczenie „artysta dopasowania ruchu”.
@Chemas nie mam pojęcia, czym dokładnie zajmuje się movematcher i jak go nazwać po polsku.
Przejrzałam jeszcze raz materiały pod kątem operatora obrazu. W wielu źródłach jest podane, że operator obrazu to po prostu szwenkier. Wikipedia traktuje wszystkie zawody operatorskie synonimicznie (to raczej błąd). Na jednej stronie z listą zawodów filmowych jest napisane, że operator obrazu to kierownik zdjęć (dokładniej jest skrót DOP), jednak w zakresie jego obowiązków są tam wyłącznie zdjęcia specjalne, co – na zdrowy rozum – jest bzdurą. Główny operator zajmuje się przecież normalnymi zdjęciami, a do specjalnych (podwodnych, lotniczych itd.) wynajmuje specjalistów (chyba że sam jest tym specjalistą). W jeszcze innym źródle znalazłam informację, że kierownik zdjęć to pracownik produkcji organizujący pracę działu operatorskiego.
Skoro są takie rozbieżności, to dodajmy nowy zawód (w scenografii też mamy kilka zbliżonych, ale jednak nieoznaczających tego samego). Najlepszym wyjściem byłoby dodanie nowego działu, ale to nie od nas zależy.
@agatkar16 No chyba nie każdy pracownik administracji to kierownik. :-)
@agatkar16 @chemas to dodajmy i wszyscy będą zadowoleni, tylko czy nowy zawód, czy może atrybut w zdjęciach.
@Chemas oddzielne miejsce na powiązania rodzinne, tak jak oddzielna jest biografia, która rozwija się dopiero po kliknięciu. Byłabym za tym jak najbardziej, bo prędzej się to uzupełni niż biografię, która aby była rzetelna i zgodna z wytycznymi, wymaga sporo pracy. Miałoby to też sens, gdyby można było powiązać osoby z istniejącymi w bazie. Zwykły zbiór danych chyba nam nie jest potrzebny.
Miejsce pochówku to chyba zbędne. Chyba żeby przy osobach były ciekawostki, też jako oddzielny punkt do kliknięcia, to tam by mogły być takie informacje. W ogóle dziwne, że przy osobach nie ma ciekawostek.
Pierwszą połowę da się oglądać, chociaż jest dziwna. Drugiej oglądać chyba nie warto. Fabule brakuje w wielu miejscach logiki, a zamiast rasowego aktorstwa dostajemy mamroczące drewna. Nawiązania do Biblii są bardzo toporne, z kolei identyfikacja Gebelsa jako Boga zdecydowanie nie na miejscu. Film wieńczy jakaś groteska.
@Persist Stwórz listę „osoby, które znam” :-)
@Elizabeth_Linton Wszystko jest możliwe.
Chrisowi Rockowi gala Oscarów pomyliła się chyba po prostu z występem stand-upowym; w stand-upie żart by uszedł, ale tutaj był nie na miejscu. Reakcja była w zasadzie adekwatna, ale też absolutnie niepasująca do tego miejsca. :-)
Proszę czekać…