@Bercik022 Krótko mówiąc, studia nastawione na zysk chętniej dostosują się do oczekiwań widzów, a tym samym będą stawiać na wolność artystyczną, niż serwis streamingowy o niższych kosztach logistycznych, który jednoznacznie wspiera ideologię „woke” i będzie działać w ramach tych parametrów, pozostając w ten sposób zawsze artystycznie ograniczony. Wymienione filmy stanowią zdecydowaną mniejszość wysokiej jakości produkcji firmy, która produkuje około 40 filmów rocznie. Nagłówki tabloidów o politykach nie odgrywają rolę w finalnym produkcie filmowym, przyszłych produkcji, o których można dziś jedynie spekulować. W tej branży liczy się i zawsze będzie się liczył udany produkt i zysk.
Mi trochę przypominał pierwszą Mumię, mimo że magii było jak na lekarstwo, a do tego to jakiś inny podgatunek. Na pewno podobny jest ton – luźny, humorystyczny (i tutaj niewymagający emocjonalnie), tak samo postać odgrywana przez Grant’a Heslov’a. Ale cała obsada wypadła świetnie, rzadko się zdarza żebym polubił praktycznie wszystkich (od tonu odstawał tylko główny antagonista). Poza tym bardzo przyłożono się żeby wszystkie starcia (które są podstawą tego filmu) były efektownie zainscenizowane. Jak na PG-13 jest świetnie.
W tym odcinku to Gibalski nawet z rymem mówi. Jakiś taki dziwny ten odcinek Ojca Mateusza, ale nawet ciekawy. Nie jest źle. Mi się podobał. Na luźny relaksik w sam raz. :-)
Film (imponującej) akcji przede wszystkim, to jedyny element który wyszedł po prostu świetnie. A reszta? Podczas seansu wydawało mi się, że to wkurzający główny bohater rujnuje show, ale im dłużej o tym myślę, tym mam więcej zastrzeżeń. Ale od początku. Wesley Gibson to przegryw do kwadratu, poza jakąkolwiek rozsądną skalą. Ciężko go polubić a jeszcze ciężej się z nim utożsamiać. Oczywiście "punkt widzenia zależy..", wiadomo, film skierowany w założeniu do młodych dorosłych, ale Wesley nie posiada żadnej ujmującej cechy. "Napoleon Wybuchowiec", "Świat Wayne’a", przykładów pewnie znalazłbym więcej, w każdym razie ta konwencja opiera się na (w jakimś wymiarze) charyzmatycznych postaciach. Tutaj co najwyżej można utożsamiać się z zewnętrznymi okolicznościami.
Bardzo spodobało mi się za to jak "dar" Wesley’a został wkomponowany w całość, tak samo zakończenie. Scenariusz jest solidny, momentami przewidywalny, momentami zalatywał Matrixem, ale ogólnie jest tylko kilka fragmentów do których mógłbym się przyczepić. Natomiast film nie potrafił / nie chciał / nie miał czasu zbudować spójnego świata w którym działałaby ta cała gildia zabójców. Ten element to taka wydmuszka, wytwór na potrzeby głównego bohatera i tyle. Szkoda.
Film nie chciał być zwykłym akcyjniakiem, przesłanie "To możesz być ty" nie jest złe, ale pokazane w ten sposób wydało mi się dość ironiczne w kontekście amerykańskiego społeczeństwa.
Normalny serial z przed lat był przyjemny Takie familijne kino do telewizora. Tymczasem się dowiaduję, że Netflix chce zrobić jakby po latach drugi sezon. Świat oszalał. Niech ta platforma odczepi się od klasyków. Nic dziwnego, że ja tam nigdy subskrypcji nie wykupię.
To był bardzo przyjemny serial z dobrą obsadą i dobrym scenariuszem. Takie familijne kino do telewizora. Tymczasem się dowiaduję, że Netflix chce zrobić jakby po latach drugi sezon. Świat oszalał.
Z tą babcią Lucyną co przez cały czas się nie odzywa to chyba scenarzystów trochę poniosło, ale generalnie nie jest źle. Ciekawa historia. Jeden z lepszych odcinków Ojca Mateusza.
Nie ma komentarzy??? Dobre kino z wojny wietnamskiej. Wiem, że jest sporo patosu amerykańskiego, ale jak u nas jest Potop, to patosu nie ma? A jednak jest też trochę gorzkich słów co do samej amerykańskiej operacji wojennej. Dwie role znakomite, Hackmana i Glovera. Bardzo dobre zdjęcia. Polecam.
A ja tam będę bronił tego filmu. Gniot to na pewno nie jest. Ja wiem, że scenariusz dość wtórny, ale dość dobra realizacja. Na taki film się nastawiałem i taki dostałem. Jest okej. Tyłki wam w głowach panowie. ;-)
@Grzegorz_Derebecki Jescze pomyślałem o oznaczeniu jakoś nieżyjących aktorów/twórców. W IMDb jest data i wiadomo że nie żyje. Może wprowadzić jakieś oznaczenie na jakaś szarfa czarna czy może też data. Jakoś to zrobić aby od razu było widać, że aktor nie żyje. Może także oznaczenie, że dana rzecz jest interaktywna. Np wchodzisz w film i widzisz Reżyser, scenariusz i obok nazwiska ale nie odróżniają się od normalnego tekstu. Może podkreślenie lub zmiana koloru.
Proszę czekać…