@Grzegorz_Derebecki W porządku zajmę się tym, ale za jakiś czas, okej?
Co do tłumaczenia to nie wiem, followed by to jest po prostu poprzednia część, a follows to kolejna część, czyli sequel. Remake to chyba każdy wie.
Nie wiem, ja bym tego nie tłumaczył, ale może ktoś się jeszcze wypowie.
A tu przykład jak to się wyświetla w przypadku na przykład Matrixa:
https://fdb.pl/film/23-matrix
Jak się wejdzie na stronie filmu w "Powiązane filmy" to już to lepiej wygląda:
https://fdb.pl/film/23-matrix/connections
No i są tłumaczenia, np. "Kolejne części filmu".
Trzeba to dobrze przemyśleć. Może ktoś ma jakieś sugestie w tej sprawie.
Na pewno na początku powinny się pojawiać poprzednie części i kolejne części oraz remake, a dalej trzeba pomyśleć.
@Grzegorz_Derebecki Jeśli chodzi o powiązania między filmami, to już parę razy zgłaszałem sugestię, aby była jakaś kolejność powiązań. To znaczy na początku folows i followed by i remake, a dopiero potem inne. Bo czasami jest taka sytuacja, że przy dużej ilości powiązań, pierwsze wyświetlają się jakieś nawiązania, żart z filmu itp., a czasami nawet trzeba kliknąć ogólnie w powiązania by do jakiegoś sequela dotrzeć.
Już o tym gadaliśmy zresztą. Nie wiem jak to technicznie wygląda, mam podejrzenie, że teraz jest kolejność taka, jak dodawane były powiązania.
P.S. Muszę poszukać przykłady, bo teraz nie pamiętam. :)
Dokładnie, czyżby większość ludzi oglądała tylko same powagi i zapomniała, że kino ma być też rozrywką? Przecież nie każdy film sprawi, że będzie nas prześladowało tysiąc przemyśleń na temat życia.
Fajny film – taki, przy którym nie trzeba myśleć i po prostu zapomnieć o całym bożym świecie. Peter O’Toole i Faye Dunaway byli najlepsi z całej obsady, a muzyka Jerry’ego Goldsmitha jest perfekcyjna! Nie rozumiem wcale narzekań; pewnie tylko same poważne rzeczy oglądają, przy których nie należy się śmiać z tego, co widzimy na ekranie. Bardzo mi się podobały dialogi, które są tak infantylne, ale "Supergirl" przy tym nie udaje, że jest czymś wielce ambitnym i wartościowym zarazem. No i ta scena, kiedy to wzbija się w górę swoją peleryną i uderza swoją głową o automat. Pomysłowe, a przy tym bardzo zabawne! 7/10
Smutny obraz zdezorientowanego społeczeństwa, które pod wpływem nowoczesnej technologii zmierza ku niepewnej przyszłości.
Zły mocno nie jest, chodź śmiesznych momentów za wiele to nie ma, nowy Kevin lepszy od Alexa. Klimatu świąt jaki panował w 1 i 2 to tu nie uświadczymy.
Z pełnym sumieniem daję mu osiem na dziesięć. Odświeżyłem sobie dzisiaj Terminatora, zagrał rewelacyjnie i wiele takich ról mogę znaleźć: Obcy dwójka, Siódmy znak. Aktor do specyficznych ról, ale robi to jak trzeba.
Dzisiaj sobie odświeżyłem jedynkę i podwyższyłem ocenę na 9. Zrównałem więc obie części. W dwójce jest inny klimat, jest mniej mroczna, bardziej efektowna (efekty). Doceniam obie!!!
Proszę czekać…