Aktywność

Odjazd (1971)

W tym filmie znakomicie słychać śpiew ptaków, ale żeby zrozumieć dialogi, trzeba się mocno postarać…

Świat to za mało (1999)
Średnio udanej? Chyba ostatniej udanej – bo "Śmierć nadejdzie jutro" to pierwszy całkowicie nieudany film z serii odsłon przygód agenta 007.
Wspomnienia władcy lalek (1999)

Czym dalej, tym gorzej w tej serii, nowe lalki słabe.

Orang Ikan (2024)

Fani gatunku monster-movie nie powinni narzekać. Efekty praktyczne działają na korzyść stwora, wygląda on cudnie. Widać ukłon w stronę "Potwora z Czarnej Laguny". Co do efektów komputerowych są całkiem w porządku. Jest sporo akcji, nie ma chwili nudy. Seans zleciał szybko i przyjemnie. Oczekiwania zostały spełnione. Widziały gały co brały, zatem nota 7,5/10 się należy. :D

Mamma Mia! (2008)

Daję 7 za utwory ABBA w nowej wersji. Fajnie spędzone dwie godziny. A fabułki za bardzo tutaj nie ma i jest zagmatwana, sceniczność i obsada wynagradza to.

Jutro nie umiera nigdy (1997)

Oj, chyba mój też!

Jutro nie umiera nigdy (1997)

Najlepszy James Bond z Piercem Brosnanem. Pomyśleć, że pięć lat później aktor dał się wdepnąć w niezłe bagno zwane "Śmierć nadejdzie jutro" – no, ale za to trzy poprzednie 007 z nim były naprawdę dobre. Michelle Yeoh zdecydowanie więcej pokazała swojej urody, aniżeli gry aktorskiej – ale naprawdę dało się to oglądać. I miała kompletnie wywalone na to, że James Bond zdradził Paris Carver (Teri Hatcher) właśnie z nią. Plejada aktorska też odwala kapitalną robotę: mamy tutaj Vincenta Schiavelli jako doktora Kaufmana (znanego wcześniej z filmu "Uwierz w ducha"), Gerard Butler jako marynarz HMS "Devonshire" i Joe Don Baker jako Jack Wade, weteran CIA i sojusznik Bonda. Jedynym poważnym minusem jest piosenka przewodnia Sheryl Crow, która kompletnie nie wpada w ucho i po jej przesłuchaniu człowiek zapomina melodii i słów, jakie ona zawiera. Tak to otrzymuje ode mnie solidne 8/10!

Sean Bean - Weteran ekranowych zgonów

@Chaotic A ja oglądam stare produkcje, bo te współczesne filmy to są do bani! Nie lubię ich jednym słowem.

Powstaniec 1863 (2024)

Dobry historyczny film, gra na emocjach, jedynie Fabijański niezbyt mi pasował w roli. Też mogło być więcej scen batalistycznych.

Farciarz Gilmore 2 (2025)

@KorbenDallas mnie osobiście najbardziej rozwalały te wstawki z pierwszego filmu – po co to było? Od razu mi się przypomniała niedawna część Mission Impossible.

Proszę czekać…