W tym filmie znakomicie słychać śpiew ptaków, ale żeby zrozumieć dialogi, trzeba się mocno postarać…
Czym dalej, tym gorzej w tej serii, nowe lalki słabe.
Fani gatunku monster-movie nie powinni narzekać. Efekty praktyczne działają na korzyść stwora, wygląda on cudnie. Widać ukłon w stronę "Potwora z Czarnej Laguny". Co do efektów komputerowych są całkiem w porządku. Jest sporo akcji, nie ma chwili nudy. Seans zleciał szybko i przyjemnie. Oczekiwania zostały spełnione. Widziały gały co brały, zatem nota 7,5/10 się należy. :D
Daję 7 za utwory ABBA w nowej wersji. Fajnie spędzone dwie godziny. A fabułki za bardzo tutaj nie ma i jest zagmatwana, sceniczność i obsada wynagradza to.
Oj, chyba mój też!
Najlepszy James Bond z Piercem Brosnanem. Pomyśleć, że pięć lat później aktor dał się wdepnąć w niezłe bagno zwane "Śmierć nadejdzie jutro" – no, ale za to trzy poprzednie 007 z nim były naprawdę dobre. Michelle Yeoh zdecydowanie więcej pokazała swojej urody, aniżeli gry aktorskiej – ale naprawdę dało się to oglądać. I miała kompletnie wywalone na to, że James Bond zdradził Paris Carver (Teri Hatcher) właśnie z nią. Plejada aktorska też odwala kapitalną robotę: mamy tutaj Vincenta Schiavelli jako doktora Kaufmana (znanego wcześniej z filmu "Uwierz w ducha"), Gerard Butler jako marynarz HMS "Devonshire" i Joe Don Baker jako Jack Wade, weteran CIA i sojusznik Bonda. Jedynym poważnym minusem jest piosenka przewodnia Sheryl Crow, która kompletnie nie wpada w ucho i po jej przesłuchaniu człowiek zapomina melodii i słów, jakie ona zawiera. Tak to otrzymuje ode mnie solidne 8/10!
@Chaotic A ja oglądam stare produkcje, bo te współczesne filmy to są do bani! Nie lubię ich jednym słowem.
Dobry historyczny film, gra na emocjach, jedynie Fabijański niezbyt mi pasował w roli. Też mogło być więcej scen batalistycznych.
@KorbenDallas mnie osobiście najbardziej rozwalały te wstawki z pierwszego filmu – po co to było? Od razu mi się przypomniała niedawna część Mission Impossible.
Proszę czekać…