Powoli rusza promocja, czekam na pierwszy zwiastun. Każda część to była uczta dla oczu, efekty efektowne na ekranie.
"Krytykować może każdy głupiec. Wielu z nich to robi." – Odnoszę wrażenie, że niektórym łatwiej patrzyłoby się na ten film, gdyby powyciągali kije z wiadomej części ciała. Produkcja zdecydowanie ma swój urok. Bardzo dobrze zagrane.
Modernistyczny gniot z mizerną formą i marną treścią, trudny do przebrnięcia ale na koniec scena erotyczna les, która na owe czasy była bardzo odważna…
@Aladyn pochwalony :-)
Z dużej jak każdy skrót, po prostu u nas na liście w poradniku wszystkie skróty są z małej więc i jak tak wpisałem, żeby było jednolicie. Ale wiadomo, że jak na początku roli to z dużej W sumie nie wiem dlaczego ten spis jest z małej, ja go nie zakładałem. Chyba, by to trzeba poprawić na duże litery, co sądzisz?
Mateusz, jak mniemam chodzi ci o serial, oczywiście Ks., bo rola to Ksiądz Mateusz (patrz chociażby FP, ale i w czołówce też jest ksiądz – chyba, bo jakoś nigdy na to uwagi nie zwracałem), tylko serial nazywa się Ojciec Mateusz.
P.S. Będzie spore uzupełnienie skrótów niebawem.
@Chemas Ja chciałbym tylko podpytać. 1) Czy to "o" to należy pisać z małej litery, mimo że stoi na początku nazwy roli?; 2) Co zrobić z o. Mateuszem? No i pochwalony…
Kolejna część dokumentu skupiająca się na śmierci… 2 część omawia różne wypadki, morderstwa a na końcu nudny fragment procesu i egzekucji kasty dyktatorskiej.
Mimo głupot w stylu łatwo wiernego dowództwa co do zabezpieczeń własnej sieci dronów, całkiem fajnie się oglądało :D
Mam mieszane uczucia po obejrzeniu pierwszego sezonu. Jest on niewątpliwe dobry. Zdjęcia, muzyka, klimat, scenariusz, to wszystko jest na wysokim poziomie. Widać, że serial zrobili fachowcy, którzy znają się na swojej robocie. Problemem jest to, że wszystko jest takie dobre, że nie wyszło poza utarte schematy i niczym specjalnie nas ten serial nie zaskakuje.
Do tego, dla mnie osobiście, postać Pingwina też nie zagrała tak jak powinna. Ok, charakteryzacja i to jak zagrał Colin – to wszystko mistrzostwo. Ale sama postać, to jak została wymyślona przez autora scenariusza/reżysera – to się nie klei. Widząc co Pingwin robi nie powinniśmy mieć wątpliwości, że to obślizły psychopata, od którego każdy trzyma się z daleka. W widzach powinien wzbudzać strach i obrzydzenie, a autorzy serialu na siłę próbują pokazać go inaczej. Jego postać, zamiast być największym atutem, staje się przez to pomyłką.
Z innych pomyłek to pomocnik Pingwina – no litości, zagrane totalnie amatorsko. Scenariuszowo nie klei się też niesamowita umiejętność unikania śmierci przez głównego bohatera. Dziwnym trafem, za każdym razem, kaleką uchodzi cało…
Ogólnie 6/10. Poprawny, ale nic ponadto. Nie wiem czy będę oglądał kolejny sezon..
Bardzo pięknie zrobiona farsa. Zdjęcia, muzyka, kostiumy, scenografia, aktorstwo kunsztowne…sama historia naiwna.
Jest naprawdę nieźle, choć nie widziałem pierwowzoru. James McAvoy świetnie przedstawił psychopatyczną wersję głowy rodziny. Przez większość seansu liczyłem na jakiś dobry zwrot akcji, bo nie można było pozbyć się przeczucia, że podobne historie zostały już przedstawione na ekranach mnóstwo razy. 6/10
Proszę czekać…