Komedia fantastyczna dla rodzinnej widowni. Niesamowite perypetie miniaturowych przedstawicieli obcej cywilizacji, którzy przybywają na Ziemię w statku kosmicznym do złudzenia przypominającym... człowieka. opis dystrybutora
… – "Mów mi Dave" to film jednego aktora, mimo że pojawia się w nim sporo drugoplanowych postaci. Jednak to widok Murphy’ego w dwóch rolach poraża. Gwiazda aktora przesłania partnerujące mu Elizabeth Banks i Gabrielle Union. Ale Murphy ma do zaoferowania wyłącznie nieprawdopodobne miny i kulturową niezręczność charakterystyczną dla swojej postaci, czyli o wiele za mało, by porwać tłumy…Do tego dochodzi smutny fakt, iż jak na komedię w tej komedii dowcipu tyle co tlenu w przestrzeni kosmicznej…Osobiście nie polecam…
no bez przesady, wiadomo że fabuła bez sensu i w ogóle to nie ambitne kino, ale nie mów że nie było śmiesznych scen bo na pewno film ten powala na kolana żartami takie komedie jak na przykład "poznaj moich spartan". scena z bezdomnym mnie rozbawiła dla przykładu oraz ta gdzie powtarzał ciągle w sklepie "welcome to old navy" xD
Film wygląda jak propozycja polsatu na niedzielne popołudnia… – Tragedia, nawet dziecko by się przy tym wynudziło. Naiwne, głupie bez większych pomysłów (czytaj typowa amerykańska komedia). Film nie zdobędzie żadnego uznania i nie zdziwiłbym się jakby jego budżet 60 mln się nie zwrócił (swoją drogą chyba pensja Eddiego Murphy’ego wyniosła z 30 mln bo nie wiem która cześć tego filmu kosztowała takie pieniądze) Nie polecam!
6/10 – Sympatyczna naiwna opowiastka. Z braku laku można obejrzeć ale polecać nie ma czego, podobnych klimatem i tematem było setki. Na 100% za 2-5 lat będzie puszczany regularnie na Polsacie co niedzielę około 12. Familijny, słodki i trochę bez wyrazu. Faktycznie jednak wielki krok naprzód w porównaniu do "Norbit".
Z Polsatem to też jestem pewna, że tak będzie:) Ale nie szkodzi, bo nie jest tak strasznie źle.
Na początku uznałam, że to głupi pomysł z tym statkiem kosmicznym, ale zmieniłam zdanie gdy zobaczyłam jego wnętrze:) Eddie M. na szczęście jest tu w podwójnej roli (bo jakby "grał" tylko statek… to ehh, byłoby kiepsko), jest jak zawsze świetny, jest znakomitym aktorem, to w końcu nie jego wina (chyba) że dostał taki scenariusz, jest robota to trzeba brać. Bardzo go lubię, ale jak sobie pomyślę że ma dziecko z TĄ Mel B… fuj.
Komedia dla młodszych widzów i fanatyków Eddiego Murphy’ego. Mi nie przypadła zbyt do gustu, pełno jest takich z przesłaniem "Zawsze wierz w siebie", trochę schematyczny, ale jest znośny, widziałam gorsze rzeczy. Nie lubię dubbingowanych produkcji, od razu myślę, że coś jest nie tak z filmem i zazwyczaj mam rację.
Niektóre "śmieszne" sceny były wręcz żenujące, choćby sposób skąd Dave brał pieniądze na swoje wydatki, albo w ogóle nieśmieszne- np. w sklepie, ale niektóre sytuacje były całkiem, całkiem- np. salsa, lub scena jak się przysiadł do bezdomnego.
Daję 6/10 myślę że daje radę, całkiem znośne kino familijne, wciągające, idzie bez przeszkód oglądnąć do końca, nie jest jakiś najwyższych lotów, fajna obsada.
Pozostałe
Film można obejrzeć w wolnej chwili ale nie zwala z nóg – niby komedia, lecz mam wrażenie, że humor jest tutaj mocno naciągnięty.