Mistrz – Co tu dużo mówić, praktycznie każdy jego film jest wielki. Już jego pierwsze produkcje wpisały się na zawsze do klasyki kinematografii i są podziwiane do dziś.
Mistrzem bym go może nie nazwał, chociaż uwielbiam jego trylogię, bardzo lubię też "Martwicę mózgu", "Niebiańskie istoty" i "King Konga". Ale zdobycie trzech Oscarów za jeden film będący zwieńczeniem ekranizacji Tolkiena to jeszcze za mało:P
Ta strona powstała dzięki ludziom takim jak Ty. Każdy zarejestrowany użytkownik ma możliwość
uzupełniania informacji o osobie.
Poniżej przedstawiamy listę autorów dla tej osoby:
najlepzy – Mój ulubiony reżyser i żywa legenda kinomatografii
Co tu dużo mówić jest mistrzem