Pod koniec Wojny Secesyjnej, w nagrodę za swe bohaterskie czyny na polu walki – za które to poczytano m.in. mylnie odebraną próbę samobójczego ataku – porucznik Dunbar otrzymuje możliwość wyboru lokalizacji swojej dalszej służby. W ten sposób otrzymuje zadanie zmiany dotychczasowej obsady, przygotowania i utrzymania fortu, na dalekim zachodnim pograniczu Unii. W samotnej warcie towarzyszy mu jedynie pałętający się po prerii wilk – „Dwie Skarpety”, wyraźnie zaciekawiony obecnością człowieka. Kiedy w okolicy pojawiają się Indianie, początkowo z nieufnością podchodzą oni do „białego” człowieka. Z czasem jednak Dunbar zyskuje aprobatę plemienia, poznaje jego prawa i zwyczaje, by ostatecznie, jako „Tańczący z Wilkami” stać się jednym z ich braci. troolius
Klasyka. - Bardzo długo szukałem tego filmu. Pametam, że to był jeden z pierwszych filmów na VHS w Polsce.
Rzeczywiście jest to bardzo interesująca historia, która ma coś wartościowego do przekazania. Stawia pytania, zmusza do refleksji, a przy tym jest małą lekcją historii. Akcja toczy się powoli. Nie jest to typowe kino.
Oglądałem wersję reżyserską, która trwa bite trzy godziny, a mimo to nie odczuwałem nudy. Nie jest to western, ani kino akcji, wciaga jednak od poczatku.
Niestety historia jest jak dla mnie momentami zbyt naciagana i banalna. Watek milosci glownego bohaterado indianskiej dziewczyny jest na minus. rozczarowuje zwlaszcza koncowka. dlatego obnizylem ocene koncowa.
Polecam mimo wszystko. Kazdy kinomaniak. powinien zobaczyc ten film.
7+/10.
Pozostałe
Kevin Costner w swojej życiowej kreacji. Zespolił się duchowo i emocjonalnie z Johnem Dunbarem. Muzyka, aktorstwo, kostiumy i scenografia – zasłużone Oscary, bo tutaj wszystko jest na najwyższym poziomie. Dzisiaj wrócę do tego filmu piąty raz, bo nie mogę się nim zachwycić w pełni. Wielkie kino, aż ciśnie się na usta Januszowe "Kiedyś to było!".