Siedmiu samurajów 1954

Shichinin no samurai

Opowieść o mieszkańcach jednej z japońskich wiosek, którzy są najeżdżani i nękani przez bandę złodziei. Przybywają oni raz w roku, aby zagrabić plony na które ciężko pracowali. Postanawiają wynająć siedmiu samurajów do walki z bandytami.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,
Toshirô Mifune
jako Kikuchiyo
Takashi Shimura
jako Kanbê Shimada
Keiko Tsushima
jako Shino
Yukiko Shimazaki
jako Żona Rikichi'ego
Kamatari Fujiwara
jako Manzô, ojciec Shino
Daisuke Katô
jako Shichirôji
Isao Kimura
jako Katsushirô Okamoto
Minoru Chiaki
jako Heihachi Hayashida
Seiji Miyaguchi
jako Kyûzô
Yoshio Kosugi
jako Mosuke
Bokuzen Hidari
jako Yohei
Yoshio Inaba
jako Gorobê Katayama

Opowieść o mieszkańcach jednej z japońskich wiosek, którzy są najeżdżani i nękani przez bandę złodziei. Przybywają oni raz w roku, aby zagrabić plony na które ciężko pracowali. Postanawiają wynająć siedmiu samurajów do walki z bandytami. Alpinus

Gatunek
Dramat, Kostiumowy
Słowa kluczowe
nadzieja, przemoc, honor, samobójstwo zobacz więcej
Zobacz także
Szczegóły dodaj informacje
Premiera
1954-04-26 (świat), 2005-08-02 (dvd)
Wytwórnia
Toho Company
Kraj produkcji
Japonia
Inne tytuły
Shichi-nin no samurai (Japonia) (alternatywna pisownia)
Seven Samurai (USA) (Wielka Brytania)
The Magnificent Seven
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
207 min. / wer. spec.: 160 minut
Budżet
2 000 000 USD
Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję.
Nie mamy jeszcze recenzji użytkowników do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję.
Komentarze do filmu 9
ana481516 7

Trochę za długi i są nudne momenty, ale warto obejrzeć. "Prawdziwy samuraj nigdy nie jest pijany."

Maciek_Przybyszewski 10

Dolna szczęka na podłodze i tak przez 3 godziny – Obejrzałem po raz pierwszy ten film mając lat prawie 30 i powiem, że nie żałuję, że tak późno. To nie jest kino łatwe, lekkie i przyjemne jak chociażby oparty na dziele Kurosawy "Siedmiu wspaniałych". W ten film się wsiąka i z rozdziawioną gębą siedzi i patrzy i patrzy. Genialne kino, genialny reżyser.
Zamiast pisać coś więcej obejrzę go jeszcze raz.

Ponad pól wieku minęło od powstania filmu, a podziw dla kunsztu ten sam! Zmieniły się sposoby realizacji filmu, technika zrobiła milowy krok, a film Kurosawy pozostaje w czołówce dzieł wybitnych!
Kolejne pokolenia zachwycają się arcydzielem Kurosawy – pod warunkiem, że mają okazję film obejrzeć:)
Jakoś w ostatnim czasie nie przypominam sobie emisji…

Mam szczęście posiadać wydanie DVD. Kiedyś w którymś z numerów Gali był ten film razem z "Rozmową" Coppoli

> oyaboli o 2010-05-28 16:14 napisał:
> Mam szczęście posiadać wydanie DVD. Kiedyś w którymś z numerów Gali był ten film
> razem z "Rozmową" Coppoli

Ja tego szczęścia nie mialam, aby zdobyć do prywatnej kolekcji filmowej to dzieło:)

Redox 10

Masterpiece! – Orgazm? Tak, był i to chyba nawet większy niż za pierwszym razem. Ponad trzy godziny zleciały niewyobrażalnie szybko i mało tego, miałem ochotę na więcej. Od czego by tu zacząć ten króciutki komentarz? Może od reżyserii, cokolwiek ona oznacza? Wszystko jest dograne w najmniejszym calu. Bohaterowie wymieniają spojrzenia, toczą rozmowy praktycznie o rzeczach mało znaczących, szukają odpowiednich kandydatów na obrońców, wszystko to trwa ładną chwilką, a to wszystko przy wspaniale dobranej i skomponowanej nutce Hayasaka. Cała akcja toczy się niezmiennym rytmem, co pozwala nam poznać obyczaje panujące w wiosce i charaktery samurajów. Jest jedna taka scena, w której bodaj Mifune przedstawia samurajów w nie najlepszym tle, jakoby mieli być jeszcze gorsi od łajdaków, napadających na wioskę.

Czy film można nazwać prekursorem kina akcji? Nie wiem. Wprawdzie toczą się tu jakieś skromne walki, szczególnie pod koniec filmu, zlepione w jeden ciąg. Akcja nie jest tu najważniejsza, widz oczekuje tego co się stanie z naszymi bohaterami po jej zakończeniu. Mógłbym się przyczepić do jakiś pojedynczych, w miarę trochę irracjonalnych zachowań (np. zbiorowy lament) czy kilku niepotrzebnych, nic nie wnoszących wątków. Tylko po co? Nie przeszkadza to w odbiorze filmu. Liczy się efekt na końcu. "Na tej ziemi wieśniacy zwyciężyli, nie my" i to ostatnie ujęcie. Masterpiece!

10/10

Asmodeusz Redox 6

czy ja wiem film jest naprawde dobry, typowe japońskie kino miecza, ale nie na 10

Redox Redox 10

"typowe japońskie kino miecza"
Chyba żartujesz…

Flames23 10

POLECAM – Kino dla konesera.Epickie dzieło niemal pod kazdym względem perfekcyjne.Klasyka!!

Ta strona powstała dzięki ludziom takim jak Ty. Każdy zarejestrowany użytkownik ma możliwość uzupełniania informacji o filmie.
Poniżej przedstawiamy listę autorów dla tego filmu:

kaskader
241 punktów
Kamil_Kwietniewski
90 punktów
Jankes
59 punktów
tompawel
34 punkty
Hsi_Nao
34 punkty
aksentije
18 punktów
Angel
14 punktów
Vampire_Lestat
14 punktów
Więcej informacji

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dzwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Proszę czekać…