Assassin's Creed 2016

Callum Lynch doświadcza przygody jaką przeżył jego przodek Aguilar. Niebawem stacza walkę z templariuszami.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 6 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 27 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Michael Fassbender
jako Aguilar
Marion Cotillard
jako Dr Sophia Rikkin
Jeremy Irons
jako Alan Rikkin
Brendan Gleeson
jako Joseph
Ariane Labed
jako Maria
Essie Davis
jako Mary Lynch
Brian Gleeson
jako Młody Joseph
Denis Ménochet
jako Abstergo, szef ochrony
Matias Varela
jako Emir
Mohammed Ali
jako Pacjent

Fabuła

Ekranizacja serii bijących rekordy popularności gier komputerowych. Michael Fassbender w roli barmana, którego tajemnicza organizacja wysyła w podróż w czasie. W jej trakcie musi powrócić do wspomnień swych przodków, z których każdy był płatnym zabójcą i odzyskać cenne artefakty. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Przygodowy, Sci-Fi, Historyczny
Słowa kluczowe
morderca, podróż w czasie, adaptacja gry, męski nagi tors zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-01-06 (kino), 2016-12-14 (świat)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Wytwórnia
New Regency Pictures
DMC Film
Ubisoft Entertainment zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania, Francja, Hongkong
Inne tytuły
Assassin's Creed: The IMAX Experience (USA) (wersja IMAX)
Assassin's Creed: The Movie (USA) (tytuł promocyjny)
Time Out of Mind (USA) (fałszywy tytuł roboczy)
Wiek
od 13 lat
Czas trwania
108 minut
Budżet
130 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 28 wiadomości

Recenzje

Posiada solidne atuty w postaci obsady, intrygującej historii – momentami niedopracowanej - i ciekawego wykonania. Nie zachwyca, ale też nie przynosi rozczarowania. 6
  • 2017-01-06
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Drapieżny ptak krąży nad światem. Rozpostarte skrzydła i ogromne szpony przywodzą na myśl siłę i odwagę. Justin Kurzel wielokrotnie sięga po ten symbol, wędruje kamerą w przestworzach i z góry spogląda na zepsuty świat, w którym nieustannie walczą ze sobą dwie grupy wyznające zło i… większe zło. Rzeczywistość z Assasin’s Creed jest widziana w czarnych barwach, a wszelkie przejawy utopijnego idealizmu ocierają się o śmieszność. Jednak kiedy wzbiło się już w powietrze, nie można się wycofać, a walka z adaptacją gry rozpoczęła się na dobre.

Po widowiskowym i niezwykle klimatycznym Makbecie australijski reżyser postanowił przenieść na ekran grę Assassin’s Creed. Przy okazji zabrał ze sobą ulubionych aktorów. I tak przegrany Makbet Michaela Fassbendera staje się niebezpiecznym Calem Lynchem, a nieustraszona Marion Cotillard przyjmuje oświeconą postawę pani naukowiec. Sofia, tak jak Lady Makbet, jest prowodyrem działań przodka asasyna Aguilara, który przy pomocy animusa (maszyna, która przy pomocy kodu genetycznego potrafi odtwarzać wspomnienia i działania przodków) ma odzyskać Jabłko – źródło nasion pierwszego grzechu. Pani naukowiec wiedziona wizją świata bez przemocy nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swój cel. Wykorzystuje Lyncha by przenieść się do Hiszpanii pod koniec XV w.

Widać, że twórcy Assasin’s Creed włożyli mnóstwo wysiłku w scenariusz i filmowe rozpisanie odwiecznego konfliktu między templariuszami a asasynami. W sekwencji początkowej z wprawą zarysowali kształt historii, nadali jej rodowód i osadzili we współczesnych realiach. Z dużą ostrożnością spinają poszczególne wątki, tworzą większy sens dla krótki scenek, ale przy tym wszystkim zapominają o dialogach i bohaterach. Niekonsekwencja działań ociera się o śmieszność, a nagłe zmiany postawy przyprawiają o ból głowy. Kiedy Lynch dowiaduje się o celu eksperymentu z animusem i swojej misji, staje się nieco zły, ale nie zamierza się buntować. To spotkania z pozostałymi obiektami badań Sofii wprawia go w szaleńcze zachowanie przywodzące na myśl psychotycznego Jokera. Trudno też pozbyć się nieprzyjemnego wrażenia po coelhizmach padających z usta bohaterów, przez co film staje się nachalnie filozoficzny.

Niestety kobiece postaci zostały potraktowane po macoszemu. A Marion Cotillard, choć pięknie potrafi grać smutek i rozczarowanie, męczy się w więzach naiwności Sofie. Na szczęście, kiedy zapomnimy o niekonsekwencji działań czy zachowań niektórych bohaterów (Sofie!), otwiera się przed nami dobrze zrealizowany film akcji. Potrafi zachwycać dynamiką ujęć i przykurzoną kolorystyką zdjęć w wykonaniu Adama Arkapawa. Biegamy po dachach, skaczemy z dużych wysokości i z dość bliska przyglądamy się walkom wręcz, co pozwala wymazać z pamięci niezbyt udane stateczne momenty.

Templariusze i asasyni toczą między sobą walkę nie o trofeum, lecz symboliczną władzę nad światem. Justin Kurzel przenosząc na ekran dochodową serię, stara się o uwagę widza. Pomimo tego że nie osiąga sukcesu w połączeniu widowiskowości z dramatyzmem, Assassin’s Creed jest jedną z lepszych adaptacji gier. Posiada solidne atuty w postaci obsady, intrygującej historii – momentami niedopracowanej - i ciekawego wykonania. Krążący nad światem jastrząb nie złożył swych skrzydeł. Nie zachwyca, ale też nie przynosi rozczarowania.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Olivia Munn była zainteresowana zagraniem w tym filmie. zobacz więcej

Komentarze 7

Avatar square 200x200

dharus 2017-08-01 6

Zobaczyłem film tylko ze względu, że grałem w gry z serii AC. Co prawda swoją przygodą zakończyłem na Black Flag, bo mój poczciwy laptop raczej nie podoła sobie z nowszymi częściami, może nadrobię kiedyś w przyszłości. Gdyby nie to, pewnie nie zasiadłbym przed ekranem. Sam film jak to mówią "dupy nie urywa". Zatrudnienie znanych nazwisk Hollywood nie uratowało tego dzieła. Kto wie, może gdyby zatrudniono innych aktorów – początkujących, a najlepiej znających gry – może bardziej zaangażowaliby się w odtwarzanie danych ról. Jako osoba zaznajomiona z serią od razu zauważyłem pewien zgrzyt. Po co pokazywał scenę inicjacji z obcinaniem palca serdecznego, skoro w AC2 tego już nie miało miejsca? Film i gra mają podobny czas przebiegu akcji, widać w Hiszpanii w porównaniu z Włochami jeszcze praktykowano tradycyjne obrzędy z czasów krucjat. I po co tyle razy katować tego orła? Racja, w zwiastunach gry tenże ptak to znak rozpoznawczy. Podczas synchronizacji z punktów widokowych też. Ale w filmie? Co za dużo to niezdrowo. Niektórzy zarzucają filmowi, że właśnie za dużo tu współczesności, a za mało scen z Animusa. Mi osobiście to nie przeszkadzało, choć oczywiście zwiastuny dawały wrażenie, że takich scen będzie więcej – dałem się nabrać, brawo Ubisoft. Końcówka rodem z trailera AC: Unity – grupka asasynów na krawędzi budynku patrzy sobie w dal i siup, nie sorry urwany kadr z skoku wiary. Classic. Film jest tak skrojony aby powstała druga część, osobiście tego nie przewiduje. Prędzej powstanie kilka części gry/książek/komiksów aniżeli film part 2. Film, tylko dla fanów serii gier (bo niektóre aspekty są wyjaśnione zbyt po macoszemu) i tylko z ciekawości. Lepiej zagrać jeszcze raz w AC2 lub nawet w całą trylogię przygód Ezio, niż zobaczyć ten film.

MARTIN007 2017-05-02 6

JAK NA TAKĄ PRODUKCJĘ TO POZYTYWNE ZASKOCZENIE.POSTACIE MOŻE TROCHĘ ZBYT STATYCZNIE GRAJĄ I NIE CO SŁABO NAPISANY SKRYPT.ALE RESZTA JEST NA WYSOKIM POZIOMIE.ŚWIETNIE WYKREOWANY ŚWIAT,DOBRA MUZYKA W TLE I SCENY AKCJI NA PLUS.

Wafel88 2017-04-06 5

Film jako dla fana gry to masakra jakaś, a jako film dla reszty ludzi to może być. Wydaje mi się, że film zrobiony na siłę. Niestety kolejna nieudana próba przeniesienia Gry na duży ekran.

Urbino Wafel88 2017-04-23 4

@Wafel88 Nie grałam, ale oglądając film miałam wrażenie, że oglądam grę. Z drugiej strony wydaje mi się, że granie byłoby dużo ciekawsze. Podobał mi się "Książę Persji", chociaż różnił się od gry – albo właśnie dlatego. Fassbender mnie rozczarował, fabuła niczym nie zaskoczyła, chyba że zapowiedzią kolejnej części, ale wątpię, żeby miała powstać.

Asmodeusz 2017-03-02 6

Co do gry to nigdy nie grałem, więc nie mogę się odnieść. Sam film przeciętny ot takie pokazanie co ciekawszych popisów zabójców plus elementy fantastyki

lukas403 2017-01-09 6

Film ze swoją fabułą ma się mizernie w porównaniu z grą. Nie ma wątków Altaira ani Enzio.
Efekty specjalne podciągają moją ocenę do 6/10.
Ci co grali w grę mogą być rozczarowani.

Współtworzą