Happy End 2017

Dramat burżuazyjnej rodziny z Calais na tle europejskiego kryzysu uchodźców.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 11 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Isabelle Huppert
jako Anne Laurent
Jean-Louis Trintignant
jako Georges Laurent
Mathieu Kassovitz
jako Thomas Laurent
Fantine Harduin
jako Eve Laurent
Franz Rogowski
jako Pierre Laurent
Laura Verlinden
jako Anaïs Laurent
Toby Jones
jako Lawrence Bradshaw
Dominique Besnehard
jako Fryzjer
Hassam Ghancy
jako Rachid
Jack Claudany
jako Burżuj
Sophie Bourdon
jako Kobieta 4A
Jackee Toto
jako Migrant

Fabuła

Kilka dramatycznych dni z życia bogatej europejskiej rodziny, mieszkającej w Calais. Kilka dni, podczas których wyjdą na jaw długo skrywane sekrety, stawiając bohaterów w obliczu katastrofy. Kilka dni, które zakończą się… happy endem? opis dystrybutora

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
obóz , burżuazja, europejski kryzys uchodźców

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-02-09 (kino), 2017-05-22 (świat)
Dystrybutor
Gutek Film
Wytwórnia
Les Films du Losange (koprodukcja)
X-Filme Creative Pool (koprodukcja)
Wega Film (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Francja, Niemcy, Austria
Czas trwania
107 minut
Budżet
13 600 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Haneke dalej jest dotkliwy, pokazuje bezceremonialnie z absurdem pod rękę obśmiewa próżność, brak umiejętność komunikacji człowieka z człowiekiem i stan psychiczny europejczyka. 8

Konsekwencja narracji u reżyserów i pewna sygnatura może zamienić się z kolejnych produkcji w jąkanie – sytuacje, gdzie możemy odróżniać następne produkcje autora tylko dzięki tytułom. Michael Haneke umiejętnie widzi granicę pomiędzy powtórzeniem, a obsesją obserwacji – potrzebną, inteligentną i wygimnastykowaną we wnioski. Chwyty, które stosuje i tematy, które forsuje w swojej nowej produkcji Happy End są nam już dobrze znane, ale jego ostrość widzenia ludzkiego egocentryzmu jako choroby dziedzicznej oraz emocjonalnej apatii w stoickim rytmie, nigdy nie przestanie być potrzebna. Bo cały czas temat jest aktualny. Reżyser dalej wprowadza nas skutecznie w zażenowanie nami samymi. To szorstko obnoszące się z nami, ale szczere kino.

Tym razem trafiamy w przyczajone i bardzo dobrze zakamuflowane epicentrum próżni uczuciowej rodziny, ewidentnie należącej do klasy wyższej. W Altmanowskim stylu dokonuje klinicznego przeglądu ubytków niewidocznych na pierwszy rzut oka w rodzinie. Jednak paralelnie do konstrukcji bohaterów, surowo i chłodno, reżyser dryluje naszych bohaterów, a właściwie prowokuje sytuacje, w których sami się demaskują. Dziewczynka, której mama przedawkowuje leki i umiera, kręci filmik jak zabija chomika. Trafia do ojca, z którym nie miała od dłuższego czasu kontaktu – i nie zanosi się na wpadanie w ramiona po latach. Będzie mieszkać w dobrym domu, gdzie wszyscy wiedzą jak używać sztućców, ale nikt nie wie jak języka do komunikacji. Ojciec prawdopodobnie romansuje na boku, dziadek zdecydował że wystarczy mu już życia, natomiast jedna z jego córek ma problem ze swoim synem, który powtarza, że planuję robić „nic”. Ta nie potrafi okazać mu wsparcia, robi to pokracznie, jak wszyscy tutaj biorący się za wysiłek empatycznego zachowania wobec bliskich.

Film nie jest wylewem uczuć negatywnych, scen dramatycznych, rozkrzyczanej degrengolady. Wręcz w ascetyczny i posągowy sposób, w połączeniu z anemiczną narracją doprowadza do "niby bez komentarza" obserwacji ludzi bez jakichkolwiek uczuć. Happy end jest pełen braku uczuć i dysleksji serc w bardzo spójnej i logicznej oraz niepokojąco spokojnej i zrównoważonej narracji.

Haneke ani przez chwile nie rozrzedza sytuacji, wszyscy są egoistyczni i praktyczni, a jeżeli ktoś komuś powie coś tutaj miłego to brzmi jakby się niechcący mu „wymknęło, chlapnęło”. To dyskretny brak uroku burżuazji i nikt nie robi tutaj nic – w tej pustce czai największy smutek. Reżyser znowu diagnozuje, ale nie daje skierowania i nie mówi co dalej. A przewrotny tytuł Happy end nie wydaje się możliwy do osiągnięcia w życiu. Gorzko – gorzkie umyślnie zdystansowane i wielopoziomowe kino. Wieje od tego świata chłodem – a to ten tutaj świat.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 1 lipca do 18 sierpnia 2016 roku. zobacz więcej

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą