Cicha noc 2017

Adam (Dawid Ogrodnik), na co dzień pracujący za granicą, w Wigilię Bożego Narodzenia odwiedza swój rodzinny dom na polskiej prowincji. Z początku ukrywa prawdziwy powód tej nieoczekiwanej wizyty, ale wkrótce zaczyna wprowadzać kolejnych krewnych w swoje plany. Szczególną rolę do odegrania w intrydze ma jego ojciec (Arkadiusz… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

W Kinie

Cinema City, Bydgoszcz, 10:00 repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 12 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Dawid Ogrodnik
jako Adam
Tomasz Ziętek
jako Paweł, brat Adama
Arkadiusz Jakubik
jako Ojciec Adama
Paweł Nowisz
jako Dziadek
Agnieszka Suchora
jako Teresa, matka Adama
Maria Dębska
jako Jolka, siostra Adama
Tomasz Schuchardt
jako Marcin, mąż Jolki
Magdalena Żak
jako Gośka
Adam Cywka
jako Wujek Jurek
Jowita Budnik
jako Ciotka Basia

Fabuła

Adam (Dawid Ogrodnik), na co dzień pracujący za granicą, w Wigilię Bożego Narodzenia odwiedza swój rodzinny dom na polskiej prowincji. Z początku ukrywa prawdziwy powód tej nieoczekiwanej wizyty, ale wkrótce zaczyna wprowadzać kolejnych krewnych w swoje plany. Szczególną rolę do odegrania w intrydze ma jego ojciec (Arkadiusz Jakubik), brat (Tomasz Ziętek), z którym Adam jest w konflikcie oraz siostra (Maria Dębska) z mężem (Tomasz Schuchardt). Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy świąteczny gość oznajmia, że zostanie ojcem. Wtedy, zgodnie z polską tradycją, na stole pojawia się alkohol. Nikt z rodziny nie spodziewa się, jak wielki wpływ na życie ich wszystkich będą miały dalsze wydarzenia tej wigilijnej nocy. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat

Szczegóły

Premiera
2017-11-24 (kino)
Dystrybutor
Forum Film Poland
Wytwórnia
Stowarzyszenie Filmowców Polskich
Studio Munka
Canal+ Polska (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Polska
Czas trwania
97 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 5 wiadomości

Recenzje

Film rewelacyjny. Przyjemnie jest czasem spojrzeć na jedność scenografii w polskim filmie. 9
  • 2017-11-23
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Słuchałem wielu wywiadów z reżyserem filmu Cicha noc. Piotr Domalewski to facet pełen dobrego słowa, pięknych anegdot. O swoim fachu opowiada z pasją, a doświadczenie aktorskie pomaga mu jeszcze bardziej zbliżyć się do aktora, poczuć jedność i nakierować na napisane w scenariuszu kwestie. Bardzo lubię kino skrupulatnie przygotowane, które chowa w sobie ukryte motywy, niejasne połączenia gatunkowe. Widz może się wtedy poczuć doceniony, ponieważ gdzieś tam jest dla niego miejsce. Twórcy nie narzucają określonej konwencji. Zwiastun otworzył mi oczy na mocne kino psychologiczne, dramat rodzinny. Liczyłem, że poznam prawdę, wyjdę mądrzejszy po seansie.

Adam (Dawid Ogrodnik) przyjeżdża do rodziny na wigilię. Wieczerza jest tylko pretekstem do załatwienia interesów. Konfrontacja i czas spędzony z rodziną zmuszają bohatera do przewartościowania życia na nowo.

Muszę z całego serca podziękować twórcom. Oczywiście szczególnie Piotrowi Domalewskiemu, który nad wszystkim trzymał pieczę, ale wyróżnienie dostaje jego imiennik, Piotr Sobociński. Sam kilka razy byłem na planie i widziałem, jak dużym problemem może być oświetlenie, tym bardziej że w kadrze pojawia się stół wigilijny, do którego zasiada kilkanaście osób. Ustawić światło w taki sposób, aby kamera łapała w punkt każdego, jest bardzo trudno. To robota dla fachowca i tutaj to wszystko zagrało. Ba! Aktorzy tak swobodnie poruszali się po domu, przechodząc z jednego do drugiego pomieszczenia, jakby właśnie grali w horrorze u Jamesa Wana. Przyjemnie jest czasem spojrzeć na jedność scenografii w polskim filmie. Takie przygotowanie pozwala odbiorcom postawić ptaszka przy aspektach absolutnie podstawowych dla ambitnego kina. Nie martwimy się o kolejne babole techniczne, które wypłyną w następnej scenie. Nasza uwaga jest tam, gdzie być powinna, czyli przy wartości ideowej filmu. Bohaterowie, wypowiadając każdą linijkę tekstu, tworzą historię i przybliżają nam brutalną prawdę o nas samych. Gwarantuję Wam, że nawet jeśli nie zasiadacie, co roku przy wigilijnym stole to będziecie z twórcami od początku do końca. Rodzina to wartość, którą poznajemy już w dniu narodzin i pielęgnujemy przez całe życie. Twórcy robią z tego smaczny użytek.

Największym plusem jest możliwość absolutnie nieskończonej analizy tematyki. Dla mnie to film o fałszu, łatkach i problemie przemijania. Tak czułem, kiedy w pamięci mogłem wrócić do bardzo podobnych scen z mojego domu. Wracałem, raz po raz, z coraz większym sentymentem i wzruszeniem. Często wartościowałem swoje myśli i postępowanie, bo na to pozwalają nam twórcy, obiektywnie pokazując zapis zdarzeń, bez zbędnej narracji. Łatki podczas rodzinnych spotkań są wszechobecne. Ja jestem na przykład starszym bratem, mam dawać przykład. Ode mnie pierwszego, w najmłodszym pokoleniu wymaga się przetarcia szlaków. Wydaje się oczywiste, że często do tej roli po prostu się nie nadaję i też popełniam błędy. Paradoksalnie, próba powiedzenia czegoś, co nas boli, może skończyć się awanturą i trzecią wojną światową. Wypowiemy się w duchu przyjaźni ze zwierzętami, a ktoś w kontrze nie znosi psów i uważa za marnotrawstwo czasu naszą walkę. Tak jest często, prawda?

Cicha noc to historia opowiadana z perspektywy Adama (Dawid Ogrodnik). W literaturze przy podziale na epoki, mamy trzy etapy każdej z nich: rozkwit, punkt kulminacyjny oraz zmierzch. Ja myślę, że osoba Adama jest dobrym i świadomym wyborem. To chłopak ambitny, który wyjechał na obczyznę, w celu zarobkowym. Chce zmierzyć się z ciężarem, jaki niósł jego ojciec, ale po swojemu. Osadzam go pomiędzy rozkwitem a punktem kulminacyjnym. Nie widzi się wiele miesięcy z rodziną. Brat (Tomasz Ziętek), który ciągle jest w jego cieniu, nie radzi sobie z rywalizacją rodzeństwa, czuje się niedoceniany. Rodziców boli to, w jaki sposób wychowali dzieci. Jak widzimy zatracenie się w walce o lepsze jutro, prowadzi do straty czasu, którego nasi najbliżsi, podobnie jak my z roku na rok nie mamy coraz więcej… Wręcz przeciwnie. Może warto wziąć sprawy w swoje ręce i zawalczyć o zjednoczenie rodziny rozumiejąc każdego z osobna?

Dla mnie jest to film rewelacyjny. Zamknięty i mocno osadzony podsuwa nam odpowiedzi na pytania, traktując nas od początku jako grupę mędrców, którym nie trzeba wszystkiego podawać na tacy. Jest obrazem rzeczywistości, ale jeden przelany motyw nie daje mi spokoju i pozostawia pewien delikatny znak zapytania, niesmak. Symbolika jednej syntagmy (ciągi ujęć), kiedy twórcy pokazują nam drogę, próbują naprowadzić na puentę, jest odrobinę przelana i przesadzona. Na szczęście nie wpływa to znacząco na odbiór całości. Wydaje się to śmieszne, ale tak dobry temat, jakim jest rodzina, jest rzadko używany w kinie, przepełnionym przemocą i mainstreamem. Bardzo proszę wszystkich o więcej takiego kina. Czysta tragikomedia.

0 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą