Terapia —
Intrygujące kino o widzianym, a wyobrażonym. O pracy na emocjach, a ich nadużywaniu w enigmatycznej atmosferze. Jednak zagubione w ilości wątków wśród pięknych widoków.
przeczytaj recenzję
Avengers: Koniec gry —
Marvel Studios wie, co fanom w duszy gra — funduje im to z naddatkiem, ale nie z przesytem. Tak, żeby seans był przeżyciem, a nie wizytą w fast foodzie.
przeczytaj recenzję
Yomeddine. Podróż życia —
Yomeddine. Podróż życia nie jest utworem nieznośnie uduchowionym. Prosty, nie prostacki i tym wygrywa. Zachowuje równowagę surowego naturalizmu i uczuciowości.
przeczytaj recenzję
Pewnego dnia —
Pewnego dnia ma wielką siłę pozornej obyczajowości. Siła tkwi w rutynie i tym, że to, co dla kobiety jest stanem amoralnym, dla społeczeństwa stało się powszechne i wpisane w jej rolę.
przeczytaj recenzję
Vox Lux —
Marsz żałobny dla kultury, wartości jednostki i kondycji człowieka w aranżacji muzyki pop. Hipnotyzująca i uwodzicielska trasa koncertowa po piekle.
przeczytaj recenzję
Podły, okrutny, zły —
Zuchwałe kino nietworzące kolejnego portretu seryjnego mordercy, a zastanawiające się z cudzej perspektywy nad fenomenem, „celebryctwem” i wpisaniem w popkulturę mordercy.
przeczytaj recenzję
Carrie Pilby —
Twórcy trafiają w sedno, starając się zdiagnozować problemy milenialsów, osób wkraczających obecnie w dorosłość i planujących życie na własnych zasadach.
przeczytaj recenzję
Szczęśliwy Lazzaro —
Tytuł filmu wydaje się wytrychem – morałem baśni: jak odnaleźć własną duchowość w wielomilionowym społeczeństwie masek oraz paradoksów.
przeczytaj recenzję
Miłość, śmierć i roboty —
Miłość, śmierć i roboty – sezon 1. Każdy pojedynek posiada własną, rozbudowaną choreografię. Każdy pocałunek posiada emocjonalną głębię. Kocham was do śmierci, szalone roboty.
przeczytaj recenzję