Biały kruk —
Film zamiast spektakularnych piruetów ponad systemami politycznymi dyskretnie stoi na scenie przebrany za drzewo. Boi się wygłaszać bardziej zaangażowane opinie – tak, żeby nikogo nie obrazić.
przeczytaj recenzję
Belzebub —
Belzebub ma ogromną chrapkę na nie tylko straszenie, ale historii stworzenie wpisując się w nurt sakralnych horrorów. Wychodzi mu raz lepiej, raz gorzej, ale nie ma poczucia zażenowania.
przeczytaj recenzję
Sucker Punch —
Świetny początek, genialna ścieżka dźwiękowa i fajny depresyjny klimat. Wszystko rujnują: brak fabuły, okropna gra aktorska i śmieretelnie nudne dłuuuugaśne sceny akcji.
przeczytaj recenzję
Żniwa —
Szorstka demaskacja radykalnego, jedynego punktu widzenia i wielopoziomowe pokazanie szkodliwych konsekwencji takiego knebla. Gość w dom… Bóg z domu.
przeczytaj recenzję