Jak pies z kotem —
Liczne zalety filmu Kondratiuka sumują się w dwóch ostatnich kadrach filmu - krótkich, statecznych, bez dialogów w tle.
przeczytaj recenzję
Córka trenera —
Na początku recenzji napisałem, że w Stanach powstają setki filmów podobnych do "Córki trenera". Uroczych komediodramatów o życiowych wykolejeńcach. W Polsce wciąż jednak brakuje takiego kina.
przeczytaj recenzję
Nieposłuszne —
Nowy film chilijskiego reżysera jest powściągliwy, a przynajmniej jak na opowieść o wyklętym romansie dwóch nieszczęsnych kobiet; więcej tutaj chłodnych obserwacji niż zdecydowanych, oburzonych sądów.
przeczytaj recenzję
Węgierska robota —
Niestety koniec końców wszystko bardziej przypomina farsę. W międzyczasie obserwujemy kolejne skoki, coraz poważniejsze zakupy i wątek miłosny, który jest wręcz ekstremalnie przewidywalny.
przeczytaj recenzję
Mamma Mia! Here We Go Again —
Ci, którzy zakochali się w oryginale, po raz kolejny dadzą się uwieść muzycznej magii Abby. Jestem przekonany, że na zaproszenie twórców, wszystkie "dancing queens" z okolicy znowu zawitają na parkiet.
przeczytaj recenzję
Niepoczytalna —
"Niepoczytalna" powstała przy użyciu iPhone'a. To film-gadżet, film-ciekawostka. Film, który najwyraźniej powstał głównie po to, aby Soderbergh mógł udowodnić sobie i innym, że w swojej pracy potrafi bardzo zręcznie posługiwać się smartfonem.
przeczytaj recenzję
Sicario 2: Soldado —
Jeśli "jedynka" traktuje o konfrontacji prawa z chaosem i niewinności z cynizmem, to "dwójka" mówi tylko wyłącznie o tym, co dzieje się w kolejnych scenach.
przeczytaj recenzję