Annabelle: Narodziny zła —
Wśród mało oryginalnych i dość schematycznych przedstawicieli gatunku, nowa Annabelle wyróżnia się i to zdecydowanie na plus…
przeczytaj recenzję
Valerian i Miasto Tysiąca Planet —
Bensson stworzył piękną filmową błyskotkę, którą może i początkowo kuszeni mieniącymi się kolorami i przepychem kupimy, ale po seansie szybko odłożymy na zakurzoną półkę z podpisem: „do zapomnienia”.
przeczytaj recenzję
Atomic Blonde —
Atomic Blonde to genialny teledysk z solidnym mordobiciem, ale nic poza tym. To film dynamiczny, widowiskowy i wizualnie dopieszczony.
przeczytaj recenzję
To przychodzi po zmroku —
To przychodzi po zmroku z pewnością nie jest filmem dla każdego. Przez swoją niespieszność, oszczędność w środkach wyrazu i pozostawieniu wielu pytań bez odpowiedzi, z pewnością zmęczy widza nastawionego na bardziej rozrywkową interpretację swojego gatunku.
przeczytaj recenzję
Dunkierka —
Dunkierka Nolana choć jest filmem wojennym, jak najlepsi przedstawiciele swojego gatunku, nie skupia się tylko na widowiskowości, wybuchach i aktach heroicznej odwagi.
przeczytaj recenzję
Spider-Man: Homecoming —
Spider-Men niestety niczym się nie wyróżnia i będąc produktem do bólu poprawnym, wpada w pewną nijakość, a wręcz po jakimś czasie – obojętność ze strony widza. Mimo to z seansu trudno nie wyjść zadowolonym.
przeczytaj recenzję
Okja —
Pomijając parę niedociągnięć i pewnej schematyczności, to czas spędzony wspólnie z superświnią i jej koreańską przyjaciółką uważam za bardzo udany.
przeczytaj recenzję