Lady Bird 2017

Christine „Lady Bird” McPherson (Saoirse Ronan) ze wszystkich swych młodzieńczych sił sprzeciwia się matce (Laurie Metcalf). Kobiecie silnej, wyrazistej o jasno sprecyzowanych poglądach, pracującej bez wytchnienia jako pielęgniarka po tym, jak jej mąż (Tracy Letts) stracił pracę.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 37 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Saoirse Ronan
jako Christine "Lady Bird" McPherson
Laurie Metcalf
jako Marion McPherson
Tracy Letts
jako Larry McPherson
Lucas Hedges
jako Danny
Beanie Feldstein
jako Julie Steffans
Stephen Henderson
jako Ojciec Leviatch
Lois Smith
jako Siostra Sarah Joan
Odeya Rush
jako Jenna Walton
Jordan Rodrigues
jako Miguel McPherson
Marielle Scott
jako Shelly Yuhan
John Karna
jako Greg Anrue

Fabuła

Christine „Lady Bird” McPherson (Saoirse Ronan) ze wszystkich swych młodzieńczych sił sprzeciwia się matce (Laurie Metcalf). Kobiecie silnej, wyrazistej o jasno sprecyzowanych poglądach, pracującej bez wytchnienia jako pielęgniarka po tym, jak jej mąż (Tracy Letts) stracił pracę. opis dystrybutora

Gatunek
Komedia, Dramat
Słowa kluczowe
papieros, pielęgniarka, przyjaźń, utrata dziewictwa zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-03-02 (kino), 2017-09-01 (świat), 2018-07-05 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Scott Rudin Productions
Entertainment 360
IAC Films
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
93 minut
Budżet
10 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 3 wiadomości

Recenzje

Lady Bird to kino zwiewne, z wielką wirtuozerią i bez skrępowania opowiadającą o nowym etapie życia, ale nie infantylizując tematu dojrzewania, czy kierowania do widza do lat 16. 8

Kina coming of age w ostatnim czasie nam nie brakuje. Reżyserzy różnymi narracjami biorą się od zawsze za moment wchodzenia, wbiegania lub skradania się na paluszkach w świat dorosłych. Jednak w ostatnim czasie, poprzez częstotliwość poprzeczka została postawiona wyżej. Greta Gerwig grająca w filmie oraz współtworząca scenariusz wraz z reżyserem Noahem Baumbachem udowodnili światu tytułem Frances Ha, że można zrobić film w XXI, który spełnia postulaty Francuskiej Nowej Fali i wygląda niczym zaginiona produkcja tamtego okresu. Tym razem aktorka staje po drugiej stronie kamery i tworzy w Lady Bird podobnych rejestrów i założeń impulsywne, szczere, z pełnym zanurzeniem w postaci i rozglądaniem się uważnym na świat wkoło, energiczne kino zrozumienia, ale nie bez charakterku.

Historia opowiada o Christine McPherson, której obsesja decydowaniu o swoim życiu nie kończy się tylko na zmianie imienia na Lady Bird i konsekwentnego powtarzania tego. Trafia do liceum katolickiego, którego myśl i idea leży daleko od głowy młodej i charyzmatycznej bohaterki. Lady Bird nie wywraca szkoły do góry nogami, jednak powoduje sytuacje podbramkowe, próbuje się odnaleźć w szkolnej rzeczywistości, nie będąc przemądrzałą, wszystkowiedzącą postacią, ale jednak bardzo krytycznie podchodzącą i celnie nazywającą zjawiska, które ją spotykają. Niby nietypowa nastolatka, jednak z typowymi problemami, ale nie są one wcale dla nas obojętne, przez metodę opowiadania. Zwyczajności są tutaj takie niezwyczajne. Lady chce przynależeć do tych bardziej „cool”, jednak szybko zaczyna rozumieć wątłość ich „coolowatości”, demonstruje swoje potrzeby eksperymentowania – pierwszego seksu oraz decyzji o pójściu dalej. Jest bardzo zachłanna na doświadczania, ale nie w tym miejscu, w którym czuje, że utknęła. Wie, że nie należy do wyższej klasy, a w pragmatycznie myślącej matce nie widzi sojusznika, a wroga sabotującego jej życie i długo pozostaje obojętna na sytuacje z ojcem. Nie blokuje jej to przed uznawaniem swoich problemów za te pierwszego świata.

Greta Gerwig doskonale obserwuje dorastanie, bez niepotrzebnego opiniowania, przysiadania się po jakiejś ze stron, a z fascynacją i podkreśleniem ważności tego okresu „burzy i naporu” pokazuje, że Lady Bird, jak prawdopodobnie większość nas, nie jest egoistką. Chociaż może sprawiać takie wrażenie. Jest osobą, która skupia się na sobie, bo już przebiera nogami, by się dowiedzieć, co znaczy to „ja”. Płonie od chęci kształtowania siebie i biegnie z językiem na brodzie za swoją tożsamością, potrącając innych, wydając się być ignorantką. Jej problemy różnią się od problemów jej rodziców, ale nie są unieważnione, czy wartościowane jako mniejszej wagi. Dlatego z tego filmu bije tyle ciepła, powszechności, a jednocześnie wyjątkowości. To wszystko dzięki odrobieniu lekcji z ludzkich mechanizmów, całkowitego skupienia uwagi na relacjach i interakcjach, humanistycznym fajerwerkom. Lady Bird sprawia mnóstwo przyjemności, ale nie jest piknikiem w świecie młodej dziewczyny, która nie wie kiedy jej status zmieni się na kobietę. Przyjemne jest zrozumienie jakie oferuje reżyserka dla świata i w jak zgrabny oraz inteligentny sposób pokazuje różne odcienie dojrzewania, a na planie jej głównym bohaterem są uczucia. Strzela też nabojami nieołowianymi, ale trafia celnie mówiąc o pojęciu wieku. Ile lat, by człowiek nie miał towarzyszą mu podobne uczucia. Wszyscy jesteśmy tacy sami w swojej oryginalności – przewrotnie i krzepiąco. To kino nie należy do wagi ciężkiej, ale zmyślnie jest tak zaprojektowane, by też nie miało piórkowej.

Lady Bird to satysfakcjonująca intelektualnie przygoda po świecie ekscentrycznej dziewczyny, która nie wie o sobie wiele, a reżyserka zastanawia się, dlaczego świat nie daje na wątpliwości i niegotowość nawet chwili przyzwolenia. To film uczuć, rumieńców, kuksańców. Prawdziwy afrodyzjak dla ceniących sobie udekorowane, ale w normie, prawdziwki. Lady Bird to Frances Ha 0.5, to prequel. Bo w życiu, w każdym wieku chce się czasami zwiewać i mieć inną datę urodzenia, niż na chwilę obecną posiadamy.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 8

Redox 2018-04-16 7

Widać, że Greta Gerwig czujnie przyglądała się przy pracy u boku Noah Baumbacha. Ciekawy debiut i fajnie widzieć, że takie skromne indie zrobiło tyle hałasu. Słusznie wyróżniana Ronan, która jest tak bardzo naturalna w filmie, że sprawia wrażenie jakby przeżywała podobne doświadczenia co jej bohaterka. 7/10

Mrozikos667 2018-03-08 9

Obśmiałem się jak prosię w trakcie pierwszej połowy, ale właśnie – to tylko połowa. Potem jest poważniej i, ten tego, życiowo. Na szczęście – równie wspaniale.

karojuu 2018-02-08 5

O ile rozumiem problemy przedstawiane w filmie, tak uważam, że nie wnosi on nic nowego do tej tematyki. Na + postać matki

rudeez 2018-01-14 7

bardziej doceniony będzie na pewno przez widownię z usa, ale to wciąż kawał dobrego filmu o dojrzewaniu.

ManFromTheBoat 2018-01-12 7

Ma wszystko, czego nie miał "Boyhood"

Współtworzą