Bodyguard Zawodowiec —
W rękach lepszego reżysera, który nie miotałby się między konwencjami, nawet z dokładnie tą samą paczką aktorską wyszłoby o wiele soczyściej. A tak: obejrzeć i zapomnieć.
przeczytaj recenzję
Twój Vincent —
Patrząc na koncept filmu można pomyśleć, że będzie to rozbuchana wizualnie, malarska epopeja – zamiast tego dostajemy bardzo intymną, osobistą historię tajemniczego życia i nierozwikłanej zagadki śmierci.
przeczytaj recenzję
A Ghost Story —
A Ghost Story jest filmem wymagającym dużej cierpliwości i skupienia, bazującym na momentach oddziałujących zwłaszcza tu-i-teraz, w chwili oglądania. Może ze względu na zjawy to rodzaj seansu spirytystycznego?
przeczytaj recenzję
Gra cieni —
Niektóre elementy tutaj do siebie nie przystają, ale całość jest bardzo atrakcyjnym i intrygującym thrillerem spod ręki jednego z najbardziej utalentowanych współczesnych azjatyckich reżyserów.
przeczytaj recenzję
Annabelle: Narodziny zła —
Prequel prequela będącego jednocześnie spin offem oraz origin story… To się nie mogło udać, a jednak wypadło zaskakująco przyzwoicie, zwłaszcza na tle części pierwszej, czyli drugiej, czyli… trzeciej?
przeczytaj recenzję
Mroczna wieża —
Konwencja westernu, filmów gangsterskich, horroru, dark fantasy, filmów psychodelicznych – tak dużo filmowych smaczków można tu odnaleźć.
przeczytaj recenzję
Frantz —
Frantz nie jest dziełem, które przytłacza. Owszem, pozwala na refleksję nad ogromem tragedii spowodowanej przez Wielką Wojnę, ale też uświadamia, że w szaleństwie tej masowej zbrodni na cywilizacji istniały jednostki, których wojenne realia nie zwalniały z poczucia moralności.
przeczytaj recenzję
Ptaki śpiewają w Kigali —
Filmowi udaje się uniknąć sentymentalnego patosu i jednoznaczności, ale stylizowany na slow cinema cierpi z powodu wszelkich jego słabości.
przeczytaj recenzję
Dunkierka —
Dunkierkę napędza sztuczne serce, brakuje tu pulsującej żywym mięsem pompy na przykład Szeregowca Ryana, ale technicznie produkcja jest bez dwóch zdań znakomita.
przeczytaj recenzję
Kedi - sekretne życie kotów —
Śliczny film, jeszcze śliczniejsze koty, piękne miasto. Może i zbyt dużo tutaj lukru, za mało informacji, brakuje próby wgryzienia się w temat, ale jako relaksacyjne doznanie, na wielkim ekranie, działa znakomicie.
przeczytaj recenzję