Amok —
Wybrany przez twórców styl bardzo skutecznie oddaje mrok i beznadzieję historii oraz obsesje jej chwiejnych mentalnie bohaterów. Sam film jest zdecydowanie godny polecenia.
przeczytaj recenzję
Life —
Strasznie, choć niespecjalnie oryginalnie. Daniel Espinosa balansuje na granicy cytatu i kalki arcydzieła Ridleya Scotta. Jak się uczyć, to przecież tylko od najlepszych. Może właśnie dlatego Life jest tak dobrym filmem.
przeczytaj recenzję
Power Rangers —
Wojownicy Mocy są w 2017 roku przede wszystkim nastolatkami, a dopiero w drugiej kolejności bohaterami. Czy to wystarczy, żeby po raz kolejny podbili świat? Saban ma w planach stworzenie jeszcze sześciu kinowych filmów z akcją osadzoną w tym samym uniwersum. Pierwszy krok nie jest zły, ale żeby utrzymać zainteresowanie, studio będzie musiało postarać się znacznie bardziej.
przeczytaj recenzję
Azyl —
Dobry, choć nieco zbyt "ładny" i powierzchowny film, będący hołdem dla małżeństwa Żabińskich. Wyprodukowany w Hollywood, a jednak na wskroś polski.
przeczytaj recenzję
Piękna i Bestia —
Hołd dla animowanego klasyka z 1991. Niestety nic więcej. Piękna i Bestia razi pewną sztucznością. Bohaterów nie otaczają przedmioty codziennego użytku, ale rekwizyty. Bella nie nosi ubrań, ale kostiumy, a wymierzona i wycięta co do milimetra scenografia przytłacza postaci. Nie mam wątpliwości, że można tę estetykę kupić i doskonale się w niej odnaleźć, choć niewątpliwie narzuca ona również pewien dystans.
przeczytaj recenzję
Chata —
Miało być głęboko i wzruszająco, wyszło banalnie i kiczowato. Nie płakałem podczas lektury książki i na dodatek jestem niewierzący. Mimo to wybierając się na seans, spodziewałem się filmu przynajmniej interesującego, może nawet poruszającego.
przeczytaj recenzję
Zło we mnie —
Debiut Osgooda Perkinsa, syna Anthony’ego, jest zimnym i okrutnym horrorem, który po pewnym czasie zaczyna po prostu nużyć.
przeczytaj recenzję