Narodziny gwiazdy —
Narodziny gwiazdy jest jak bezbłędnie nagłośniony koncert pary porywających tłumy artystów, którym zupełnie niepotrzebnie ktoś w połowie występu włącza playback i każe grać oklepane covery.
przeczytaj recenzję
Planeta Singli 2 —
Kontynuacji brakuje polotu i świeżości oryginału, ale to wciąż pełna nieprzesłodzonego uroku i angażująca emocjonalnie rozrywka, która z nawet największego ponuraka wydobędzie choćby pojedynczy, niewymuszony uśmiech.
przeczytaj recenzję
Bohemian Rhapsody —
Olśniewająca rola Maleka i możliwość niemal duchowego obcowania z muzyczną legendą wymazują niemal każde złe wspomnienie z filmowego "Bohemian Rhapsody".
przeczytaj recenzję
Halloween —
Nowa wersja "Halloween" z pewnością nie przynosi ujmy dziełu Carpentera i bezapelacyjnie jest najlepszym z dotychczasowych sequeli, co nie jest niebotycznym wyczynem.
przeczytaj recenzję
Pierwszy człowiek —
"Pierwszy człowiek" z pewnością nie jest historycznym krokiem na filmowy Księżyc, ale nie umniejsza to faktu, że mamy do czynienia z filmem momentami genialnym, autentycznym, oddziałującym na wszystkie niemal zmysły i hołdującym marzeniom.
przeczytaj recenzję
7 uczuć —
Konwencja "dorosłych dzieci" świetnie też pasuje do natury Miśka Koterskiego, który najlepszym Miauczyńskim na pewno nie zostanie, ale ujmy postaci nie przyniósł.
przeczytaj recenzję
Venom —
Tym, którzy ostrzyli sobie zęby na myśl o mrocznym, schizofrenicznym i brutalnym kinie akcji, pozostaje jedynie zgrzytanie stępionymi już po seansie zębami.
przeczytaj recenzję
Searching —
Dużą zaletą filmu jest bardzo plastyczne potraktowanie tematu wpływu współczesnych środków przekazu medialnego na codzienne życie.
przeczytaj recenzję