Jako typowy straszak do obejrzenia i zapomnienia się sprawdza. Jednak bawią mnie wszechobecne opinie, że jest to jeden z lepszych horrorów ostatnich lat, a nawet jeden z lepszych w ogóle. Ot, poprawnie zrealizowany maraton straszenia wyskakującymi znikąd mordami. Nic ponad to. Jest tego nawet nadmiar, przez co nie ma tu eskalacji napięcia przez cały seans, a od początku do końca jest to takie "wiesz, że za chwilę coś się stanie, po czym coś wyskakuje i heja następna scena na tym samym schemacie". Obejrzeć jak najbardziej można, bo fakt faktem na swój tani sposób potrafi wystraszyć, ale już wiem, że szybko o nim zapomnę.
(spoiler!) Miał zadatki, by nieźle zryć banie, ale końcówka skutecznie niszczy budowane przez cały seans napięcie dla typowo hollywoodzkiego efekciarstwa. Film dużo by zyskał, rezygnując z happy endu. 7/10, ale mocno naciągane.
@Wafel88 Kostka 1 cm x 1 cm na głowę. :)
Film aż kipi od głupot, na które mimo wszystko przez większość seansu bez bólu przymyka się oko, bo fakt faktem konkretnie trzyma w napięciu. Końcówka moim zdaniem słaba, ale jako całość oceniam jak najbardziej pozytywnie.
> Elizabeth_Linton o 2016-09-21 10:45 napisał:
> To niedobrze bo ja nie dodaję, informacja ja według mnie nieprzydatna.
możesz ≠ musisz
Nikt ci treści przez brak tego nie odrzuci. Sam nie zawsze to wpisuję (z tego samego powodu – jest to mało istotne).
"(…) aby był on dla dorosłych. Będzie nagość, wulgaryzmy i masa przemocy"
Definicja kina dla starszego widza prosto z Hameryki. Ten idiota wersji animowanej chyba nawet na oczy nie widział.
Ryuk zamiast jabłek będzie pewnie wcinał hamburgery.
Pierwsze wrażenia całkiem pozytywne. Pomyślałem, że to przynajmniej nie będzie kolejny akcyjniak przedstawiający snajpera jako działającego samotnie wojownika. Dalej jest niestety dużo gorzej. Seagalowi ewidentnie się już nawet nie chce, bo grany przez niego tytułowy snajper schodzi na drugi plan, a sceny z nim zdają się być wplecione w na siłę. Do tego bohaterowie irytują, zwłaszcza ta idiotka z aparatem.
Wygląda jak ten Robocop z 2014.
Fabuła bardzo na czasie. Krainę zamieszkałą przez żyjące w pokoju ptaki nawiedza fala imigrantów. Pierzaści bohaterowie przyjmują ich z otwartymi skrzydłami, a jak staje się jasne, że wzbogacający ich kulturowo goście nie są jednak pokojowo nastawieni, jest już za późno. ;)
A tak na poważnie, to bajka jest w porządku. Ciekawie udało się wkomponować w fabułę mechanikę znanej gierki. Jest kolorowo, sympatycznie i momentami zabawnie (choć bez salw śmiechu).
Proszę czekać…