14 pkt.
10 pkt.
8 pkt.
8 pkt.
4 pkt.
4 pkt.
4 pkt.
4 pkt.
4 pkt.
Zgadzam sie, ale tylko w pewnym stopniu. Moim zdaniem film jest najlepszy z początku, kiedy na ekranie dominuje Edwart Norton, potem, gdy pojawia sie Pitt film nabiera innego wymiaru i… to juz nie jest ten sam film ;(