@ana481516 Polecam się na przyszłość ;-)
@ana481516 Wiem, że Dominika Kulczyk przekazała 20 milionów pln na ten cel – bez pieprzenia o tym w mediach. A ton Twojego wpisu o Lewandowskich też uznałbym za prześmiewczy – to nie zarzut – wydaje mi się, że przez to, że użyłaś zwrotu "pieniążków" nasunęło mi się takie, a nie inne odczytanie tego zdania. Dużo zdrowia dla członka Twej rodziny życzę!
@ana481516 Bitrate to ilość danych potrzebnych do zakodowania filmu w danym przedziale czasowym. Najczęściej dane podawane są w megabitach, a za przedział czasowy bierzemy sekundę – stąd Mb/s
O boże święty !!! I TO JEST PORTAL FILMOWY – JAK JA SIĘ NA CZYMŚ NIE ZNAM TO O TYM NIE ZAMIESZCZAM PUBLIKACJI
1. festiwal odbywa się od 1946 roku, a akurat rok 1968 nie był tu żadnym wyjątkiem, bo wtedy festiwal też się odbył. Został skrócony o kilka dni, ale się oficjalnie odbył.
2. Festiwal natomiast nie odbył się w roku 1948 i w 1950.
3. A co do "pierwszego takiego przypadku, gdy festiwal w Cannes nie odbędzie się we wcześniej ustalonym terminie" to był inny pierwszy przypadek w roku 1939. Na ten rok twórcy ustalili pierwszą odsłonę tego festiwalu – do Cannes zaczęli już nawet zjeżdżać pierwsi uczestnicy festiwalu.
Zostawiam to pod rozwagę reszcie redaktorów, którzy aktywnie uczestniczą w tworzeniu fdb.pl
@Khaosth Też mnie rozbawiły te dwa zdania ;-)
Co do ustaleń to Unia chciała, żeby Netflix na czas korony przesyłał materiały jakościowo gorsze (z HD na SD itp.) Netflix się na to nie zgodził, ale w celach kompromisu ogłosił, że zmniejszy jakość streamingu/bitrate’u o 25%.
Tylko wiadomo, że obniżenie bitrate’u, czyli zwiększenie kompresji obrazu, sprawia, że nie jest on tak wyraźny i ostry, a różnice pomiędzy zbliżonymi do siebie wyglądem powierzchniami zamazują się – więc nie wiem jak widzowie mieliby tego nie zauważyć. Zresztą przy mediach strumieniowych bitrate to jeden z głównych składników wpływających na jakość obrazu.
Chyba, że dla Netflixa na jakość obrazu składa się tylko jego rozdzielczość :-P
Pożyjemy, zobaczymy – w Terminalu pomysł i ogólne podejście do wykonania były całkiem zacne, nieźle się to oglądało, choć momentami był zbyt rozlazły, miał kilka momentów w ogóle nie potrzebnych.
No i w sumie w przypadku tego filmu moja ocena jest bardziej subiektywna, niż zwykle bywa to z ocenami – ze względu na aktorkę
Zawsze wydawało mi się, ze Gal Gadot głupia nie jest – a tu mamy propozycję, żebym hymnem walki z epidemią, z którą walczymy poprzez zamykanie miast, obszarów, przywracanie granic i ogólnej izolacji był utwór, który optuje za zniesieniem wszelkich granic :-D
Wcale się nie dziwię negatywnym komentarzom – ludzie są coraz bardziej niepewni, czy za miesiąc/dwa będą mieli z czego żyć, więc natknięcie się na takie idealistyczne, nic nie wnoszące podejście bogaczy z pewnością może zdenerwować
@Khaosth Nie wierzę, że masz kolegę z pracy, który nie oglądał "Z archiwum X" :-DDD
@Khaosth Heh, fakt – trudno wypunktować słabe punkty konstrukcji, jeżeli konstrukcja nie istnieje ;-)
@Khaosth Dobrze przeczytałeś moje ostatnie zdanie . . . Zresztą właśnie dodaję jakiś znak graficzny, aby było to bardziej czytelne :-)
Proszę czekać…