Ha ha ha, dawno tak się nie uśmiałem przy filmowej głupocie. W tym filmidle wszystko leży, dialogi takie, że chyba dzieci w przedszkolu lepiej rozmawiają, o "aktorstwie" nie wspomnę. Dla bardzo cierpliwych ten film.
Aż wstyd, że dopiero dzisiaj obejrzałem. Po "Prawo i pięść" Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego, drugi polski western, który obejrzałem. Nie będę dyskutował na temat prawd historycznych, ale produkcja ma wspaniały klimat. Bieszczady!
Do tego znakomita obsada. Irena Karel w najlepszych swoich latach i bożyszcze pań Bruno O’Ya. :)
@MJUZIQ nie przybyłeś, ty tam siedzisz feluś. Siedzisz i szukasz mnie, swojej filmwebowej "miłości". Tutaj też przylazłeś, no akurat do mnie. Co za przypadek.
To jeden z tych nielicznych filmów, które powinny stać się „lekturą obowiązkową” dla „mózgowców” zakochanych w jewrokołchoźnej idei.
Za długi i nierówny.
Wypada słabo w porównaniu do innch slasherów z tamtego okresu. Nudne momenty i bardzo średnie aktorstwo. Tylko efekty to jakiś niewielki plus.
@GozerTraveler Owszem, przybyłem i zostało to wyartykułowane więc puste zaprzeczanie niczego tu nie zmieni. W wykopie nie ma absolutnie niczego ciekawego bo to jeszcze większy śmietnik niż filmweb. A teraz zamiast być taką płaczliwą mameją udowodnij że tam przebywam, że śledzę cię po tych wymienionych portalach i że mam multikonta.
Kolejne studium szaleństwa a’la Polański. W latach 60. mieliśmy Catherine Deneuve, dekadę później mamy Romana Polańskiego z jego najlepszą rolą. Końcówka rewelacyjna. Historia zatoczyła koło… "Jeszcze tylko malutki kroczek… i wpadniesz w mroczną czeluść szeroko rozwartych, wrzeszczących ust Simone Choule." – Tomasz Beksiński
Spodziewałem się więcej po nowej odsłonie, a dostałem to samo co było :D na plus to dobre gore.
Proszę czekać…