Z wyglądu ? Trójka, wygląda jakby za chwilę miał się wkurzyć i ruszyć wymierzać sprawiedliwość. Z kolei szczuplutka Letitia wrócić do roli Shuri, bo w kostiumie Pantery wyglądała jak patyczek :)
Tu się zgodzę, zły nie jest.To akceptowalny film bez widowiskowych fajerwerków. Aktor nieźle dobrany do postaci Kravena, finałowa walka z Rhino powiedzmy że ok, choć demolka powinna być większa. Postać Cudzoziemca ciekawa, Kameleon za wiele tutaj nie pokazał, może w sequelu jeśli nastąpi. Mam wrażenie że Kraven jednak trochę wybielony bo to czarny charakter a nie heros. Naciągane 6.
Kolejna słabsza część Gamery, mało walki, pełno scen z gówniakami… jedyna fajna scena to Gamera grająca melodię na grzbiecie potwora xD
Nie rozumiem takiego zabiegu, fakt De Niro wygląda jak Genovese ale już ani trochę do Costello. Tutaj powinien być rywalizujący że sobą duet filmowy a nie samogwałt na samym sobie by pokazać jakiej to się jest klasy aktorem. Wyobrażacie sobie by w Gorączce De Niro grał tam swoją rolę i Pacino? Wątpię
Wszystkie odcinki są genialne, ale ten jest wyjątkowo genialny. Jestem pod wielkim wrażeniem, że to już ósmy sezon, a dalej jest wysoki poziom. Całe to ukrywanie ciąży to mistrzostwo.
Jedna wielka rewelacja! Jestem dalej w szoku, bo już dawno tak dobrego filmu nie oglądałem. Miłość swoją drogą, a życie i kasa i spokój bytowy swoją. Znakomite role Ryana Goslinga i Rachel McAdams. Jestem pod wielkim wrażeniem!!!
Wszystko przemija, życie się toczy, ale miłość nie!
Odnalezienie się dawnych kochanków w domu starców, gdy jedna jest w demencji po prostu rozwala.
@Chemas A teraz tak sobie pomyślałem, że cała ta jego biografia i sam film jest po prostu straszny. Dołuje mnie, ale oglądam. Kot jest mistrzem.
@dawidek98 dobra odpowiem tak. Z tą Diuną jest tak, że polazłem na drugą część do kina, bo pierwszą jakoś w telewizorni wyrwałem. I sobie pomyślałem, że w kinie będzie inaczej. Nie było… A w sobotę idę na drugą część nowego Kleksa i myślę, że będę się bawił.
P.S. A serialu chyba trzeba zapomnieć.
Bardzo dobry film z rewelacyjną kreacją Macaulaya Culkina – aż dziw, że to nie jest żadna jego komediowa odsłona, tylko poważny film o małym psychopacie, który próbuje nawrócić swojego brata, czyli Froda Bagginsa. Trzyma w napięciu do samego końca, fajnie że Mark przegląda na oczy zamiary swojego ADHD-owego Henry’ego. Fajnie z jego strony, że chciał wszystkich ostrzec przed niebezpieczeństwem z jego strony, zwłaszcza po scenie, kiedy zrzuca kukłę na autostradę powodując potężny karambol i w głębi duszy radość z dokonania tego straszliwego czynu. Macaulay Culkin zagrał naprawdę na medal! Miło go zobaczyć w nieco innej odsłonie, aniżeli coroczne świętowanie z Kevinem McCallisterem.
Proszę czekać…