Queer

5,9
6,2
Jest rok 1950. William Lee (Daniel Craig) jest amerykańskim emigrantem po pięćdziesiątce w Mexico City. Dni spędza prawie całkowicie sam, z wyjątkiem nielicznych relacji z innymi członkami małej amerykańskiej społeczności. Spotkanie z Eugene Allertonem (Drew Starkey), młodym studentem, który właśnie przybył do miasta, po raz pierwszy pokazuje mu możliwość nawiązania w końcu intymnej relacji z kimś.

Recenzje

13 dodaj recenzję dodaj recenzję zewnętrzną
Jan Tracz krytyk
4 naEKRANIE.pl
"Queer" Luci Guadagnino to taki papierek lakmusowy – pod przykrywką ładnych ujęć i pięknych kostiumów kryje się produkt filmopodobny. Nudny, wtórny i po prostu nijaki. przeczytaj recenzję
Kuba Armata krytyk
6 Interia
"Queer” ma w sobie coś transowego, pociągającego, ale wydaje się, że na dłuższą metę Guadagnino się w tym gubi. Ponoć jego film rodził się w bólach i moim zdaniem, dłuższymi momentami to widać. przeczytaj recenzję
Dagmara Romanowska krytyk
6 Interia
Chociaż historia płynie niespiesznie, odległa jest od nurtu klasycznego slow cinema. Ekran ocieka duchotą, niemal czuć nieprzyjemną woń potu i dymu papierosowego. przeczytaj recenzję
Gracjan Mikitin krytyk
2 FDB
To dzieło, które chciałoby być hipnotyzującym, artystycznym doświadczeniem, a finalnie okazuje się być snem i to takim, z którego widz szybko chciałby się obudzić. przeczytaj recenzję
Daria Sienkiewicz krytyk
7 Pełna Sala
"Queer" to kino osobiste – niedbające o zachwyty i aprobatę mas, zrodzone z fascynacji beatnikowską twórczością Burroughsa oraz naznaczone dobrze znaną nam queerową wrażliwością Guadagnino. przeczytaj recenzję
Robert Solski krytyk
8 Kącik Popkultury
Daniel Craig doskonale odnajduje się w jednej z najtrudniejszych ról w swojej dotychczasowej karierze i choćby z tego powodu warto się na "Queer" wybrać. przeczytaj recenzję
Z filmu wyszłam zawiedziona. Zawsze lepiej odczuć rozczarowanie niż nie poczuć nic, ale niesmak pozostaje. Niemniej wciąż po cichu liczę, że kolejna, zapowiedziana już produkcja Luci Guadagnino przyniesie mi więcej pozytywnych wrażeń. przeczytaj recenzję
Jakub Nowociński krytyk
8 Filmawka
Na guadagninowskim spektrum "Queer" zajmuje miejsce gdzieś pośrodku. Stoi w pewnym rozkroku między cechami, które lubię w jego kinie najbardziej. przeczytaj recenzję
Tymon Zygadło krytyk
9 Popkulturowcy
"Queer" to przede wszystkim rewelacyjne, nieraz ocierające się o wybitność dzieło, które hipnotyzuje oglądającego od pierwszej sceny aż do epilogu. przeczytaj recenzję
Anna Bortniak krytyk
6 Spider's Web
Myślę, że "Queer" to nieco bardziej dojrzała, surrealistyczna i brutalna wersja "Tamtych dni, tamtych nocy". Jeśli jesteście fanami twórczości włoskiego reżysera, to jego nowa produkcja może wam przypaść do gustu. przeczytaj recenzję
Janek Brzozowski krytyk
Film.org.pl
Nic tu do siebie nie pasuje, a jednak pasuje do siebie wszystko. przeczytaj recenzję
Oliwia Ruta krytyk
Vibez
Fabuła filmu jest dość logiczna, natomiast mam wątpliwości, czy na tyle interesująca, żeby przyciągnąć widzów. Surrealistyczne wstawki sprawiają, że produkcja jest osobliwa i niepokojąca, ale raczej nie nazwałabym jej ciekawą czy odkrywczą. przeczytaj recenzję
Przemysław Kępiński krytyk
7 Sztukmix
Luca Guadagnino równoważący fizyczność metafizyką: koszule ani na chwilę nie odklejają się od spoconych torsów, a pikanterią scen łóżkowych można by ze spokojem obdzielić z dziesięć regularnych, heteroseksualnych filmów erotycznych. przeczytaj recenzję
Nawigacja

Ogólne

Czy wiesz, że?

  • Ciekawostki
  • Wpadki
  • Pressbooki
  • Powiązane
  • Ścieżka dźwiękowa

Fabuła

Multimedia

Pozostałe

Zarządzanie