W cieniu ludzkiego świata trwa odwieczna wojna pomiędzy demonami a gargulcami. Kruchą równowagę sił narusza w niej eksperyment doktora Frankensteina i powołanie do życia istoty nie mającej duszy. Ścigany przez demony musi stanąć po jednej ze stron konfliktu, którego stawką jest los ziemi. Asmodeusz
Mocno przypominał mi Underworld, ale zamiast wilkołaków i wampirów dostajemy tutaj gargulce oraz demony. Jak tamten konflikt mnie kupił, tak ten nie za bardzo. Na dodatek dostajemy jeszcze potwora Frankensteina. Nie najgorzej go przedstawili, ale wolę inne jego filmowe interpretacje. Ode mnie ma mocną 6 za całkiem niezłą akcję.
Pozostałe
Taki tam sobie film, ani niezły, ani słaby. Średniak. Widziałem gorsze lub podobnej jakości i to uznawane przez wielu za super. Dość słaba jest sama historia. Dialogi przeciętne Mimo wszystko dziwę się ocenom typu 1 czy 2.