Absolwent 1967

The Graduate

Dustin Hoffman w swojej pierwszej roli. Młody mężczyzna kończy z wyróżnieniem szkołę i zaczyna szukać swojego miejsca w życiu. Zaplątany w dwuznaczny romans z piękną i pełną seksu, ale dużo od niego starszą kobietą (Anne Bancroft), nie potrafi jednoznacznie wybrać między atrakcyjną kochanką, a jej uroczą, młodziutką… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,
Anne Bancroft
jako Pani Robinson
Dustin Hoffman
jako Benjamin Braddock
Katharine Ross
jako Elaine Robinson
Murray Hamilton
jako Pan Robinson
Elizabeth Wilson
jako Pani Braddock
Buck Henry
jako Recepsjonista w hotelu
Brian Avery
jako Carl Smith
Walter Brooke
jako Pan McGuire
Norman Fell
jako Pan McCleery
Alice Ghostley
jako Pani Singleman
Marion Lorne
jako Panna DeWitte
Eddra Gale
jako Kobieta w autobusie

Dustin Hoffman w swojej pierwszej roli. Młody mężczyzna kończy z wyróżnieniem szkołę i zaczyna szukać swojego miejsca w życiu. Zaplątany w dwuznaczny romans z piękną i pełną seksu, ale dużo od niego starszą kobietą (Anne Bancroft), nie potrafi jednoznacznie wybrać między atrakcyjną kochanką, a jej uroczą, młodziutką córką (Katharine Ross (I)). Anonimowy

Gatunek
Dramat, Romans, Komedia
Słowa kluczowe
budka telefoniczna, policja, rodzina dysfunkcyjna, zdrada zobacz więcej
Zobacz także
Szczegóły dodaj informacje
Premiera
1990-12-31 (kino), 1967-12-21 (świat), 2004-03-30 (dvd)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
105 minut
Budżet
3 000 000 USD
Wiadomości 3
Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję. Nie mamy jeszcze recenzji użytkowników do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję.
Czy wiesz, że? dodaj informacje
Ciekawostka

Harrison Ford, Yul Brynner i Warren Beatty byli kandydatami do roli Benjamina Braddocka. zobacz więcej

Komentarze do filmu 15
karojuu 7

Smutny film pokazujący naiwność, rozdarcie i bunt młodego człowieka. Gdyby nie postać Mr. Robinson, film pewnie oceniłabym niżej. Zachowanie i postać Elaine na-

Kniaz4815 5

Romansik. Sprawna otoczka realizacyjna przesłania, jak widać większości widzów, braki pod względem treści. Nie jest ponadczasowy, nie ma nic z arcydzieła.

Darth_Artur 7

Niby fajny, ale… 7/10 – Muszę przyznać, że zaraz po seansie byłem rozczarowany i wystawiłem 6/10. Ale dziś jak się zastanowiłem to film zasługuje na więcej. Choć mnie i tak rozczarował, spodziewałem się czegoś, hmm… głębszego.

Byłem tym filmem zainteresowanym od jakiegoś czasu, głownie dlatego, że w jakimś innym filmie czy serialu usłyszałem określenie "mrs robinson". Wiedziałem co ono oznacza i wiedziałem, że jest z piosenki. Postanowiłem wygooglać tekst, żeby zobaczyć skąd to się wzięło i wtedy przy okazji znalazłem ten film. Stwierdziłem, że trzeba kiedyś obejrzeć.

No i właśnie maiłem nadzieje, że ten wątek romansu z panią robinson będzie jakoś lepiej, ciekawiej pokazany, a był on tylko tłem dla dalszej akcji. Kolejna rzecz, która mi się nie podobała, to elementy komediowe. Może coś ze mną nie tak, ale dla mnie większość była bardziej idiotyczna niż śmieszna.

A co do pozytywów to już wszyscy powypisywali, to nie będę powtarzał bo ze sporą częścią się zgadzam.

Jana Darth_Artur 9

> Darth_Artur o 2009-09-02 16:05 napisał:
> Muszę przyznać, że zaraz po seansie byłem rozczarowany i wystawiłem 6/10. Ale
> dziś jak się zastanowiłem to film zasługuje na więcej. Choć mnie i tak
> rozczarował, spodziewałem się czegoś, hmm… głębszego.
>
> Byłem tym filmem zainteresowanym od jakiegoś czasu, głownie dlatego, że w jakimś
> innym filmie czy serialu usłyszałem określenie "mrs robinson". Wiedziałem co ono
> oznacza i wiedziałem, że jest z piosenki. Postanowiłem wygooglać tekst, żeby
> zobaczyć skąd to się wzięło i wtedy przy okazji znalazłem ten film.
> Stwierdziłem, że trzeba kiedyś obejrzeć.
>
> No i właśnie maiłem nadzieje, że ten wątek romansu z panią robinson będzie jakoś
> lepiej, ciekawiej pokazany, a był on tylko tłem dla dalszej akcji. Kolejna
> rzecz, która mi się nie podobała, to elementy komediowe. Może coś ze mną nie
> tak, ale dla mnie większość była bardziej idiotyczna niż śmieszna.
>
> A co do pozytywów to już wszyscy powypisywali, to nie będę powtarzał bo ze sporą
> częścią się zgadzam.

Dla mnie ABSOLWENT jest śiwietny bez żadnego ale. Pewnie, że trzeba wziąć poprawkę na to, kiedy film powstał… Mimo to bez wahania wystawilam 9/10. Muzyka "przypieczętowała" tę decyzję:)!

> Jana o 2009-09-03 12:05 napisał:
> Muzyka "przypieczętowała" tę decyzję:)!

Nie no, mi się też muza podobała. Zresztą "sound of silence" mogę cały dzień słuchać. Ale jak już pisałem spodziewałem się czegoś innego.

Jana 9

czterdziestolatek, który się nie zestarzał… – Mimo że ABSOLWENT liczy sobie lat 40 (z okładem), pozostaje dziełem genialnym. Nie waham się użyć tego słowa, chociaż dzisiaj pewne rozwiązania i wątki mogą wydać się anachroniczne. Co jakiś czas sięgam po ten film, aby popatrzeć na młodego Hoffmana i Ross. Fabuła, aktorstwo muzyka sprawia, że chętnie do tego filmu się powraca. Oglądałam go kilkakrotnie. No i oczywiście piękne zakończenie, prawdziwy happy end :)! Takich wzruszeń też człowiekowi potrzeba (przynajmniej mnie!) Bardzo lubię ten film i polecam tym, którzy jeszcze nie mieli okazji go obejrzeć (jest wersja na DVD!)

Trophy Jana 9

Absolutnie zgadzam się. "Absolwent" wciągnął mnie doszczętnie swoją fabułą i poczułam prawdziwą ekscytację zakończeniem, stosunkowo rzadko mi się to zdarza. Bardzo odczuwalna chemia między bohaterami. Polecam!

master602 6

6/10 – dla mnie taki sobie tylko muzyka fajna

Czudi master602 10

dla mnie taki sobie wioskowy gupek, ale dobrze mu z oczu patrzy….

Asmodeusz master602 5

dokładnie bogaty nie wie co ma zrobić ale panienki leciały na niego, filmik raczej taki sobie

Ta strona powstała dzięki ludziom takim jak Ty. Każdy zarejestrowany użytkownik ma możliwość uzupełniania informacji o filmie.
Poniżej przedstawiamy listę autorów dla tego filmu:

1
Hsi_Nao
247 pkt.
2
porcjusz
120 pkt.
3
jacks
64 pkt.
4
Sweet_Foxy
56 pkt.
5
Arteq
42 pkt.
6
piotrek681
35 pkt.
7
leprechan
26 pkt.
8
Ronaldinho
26 pkt.
Więcej informacji

Proszę czekać…