W strefie wojny —
Wymiana ognia zamiast myśli podziałałaby na korzyść. Wtórne kino akcji, które ma ambicje na większą refleksję o przewrotnym buncie maszyn i wojny jako codzienności na świecie.
przeczytaj recenzję
Odbudować Paradise —
Czy zrobią sobie znowu raj? Czasami zbyt patetyczny, ale humanistyczny przekaz o sile działania wspólnoty. Dom jako coś więcej, niż adres i dach nad głową. Człowiek zagładą, czy nadzieją?
przeczytaj recenzję
Fran Lebowitz: Udawaj, że to miasto —
"New York, I Love You But you're bringing me down". A myśl, słowem się stała i nasz intelekt oraz poczucie humoru porwała. Odtruwanie z mitu Ameryki i społeczeństwa.
przeczytaj recenzję
Cząstki kobiety —
Nie poganiaj mnie, bo tracę oddech. Nie poganiaj mnie, bo gubię rytm - mówią tematy w filmie. Intymny, potężny dramat psychologiczny, który w większość rozpada się na cząstki i staje truizmem.
przeczytaj recenzję
Historia wulgaryzmów —
Damn fine podróż po świecie wulgaryzmów. Dziarsko, nienużąco, bezpruderyjnie, wręcz tworzy zaległy pean na cześć ważnych słów, tak inkluzywnych i wszechobecnych. Świat ich potrzebuje.
przeczytaj recenzję
Minimalizm: Czas na mniej —
O zmianach w konsumpcji dla początkujących, ale aż zbyt minimalistycznie (o ironio). Mocno się ślizga po powierzchni, a lodu pod nami coraz więcej pęka. Czas na więcej... zmian.
przeczytaj recenzję
Normalni ludzie —
Fizyczna intymność nie zaczyna się, gdy dłoń lub usta dotykają skóry drugiej osoby. Zaczyna się chwilę wcześniej.
przeczytaj recenzję
Ku jezioru —
"Ku jezioru" w obecnych czasach stało się ciekawym spojrzeniem, które tylko zyskuje na aktualności w związku z rozprzestrzeniającą się pandemią COVID-19.
przeczytaj recenzję
Wszyscy moi przyjaciele nie żyją —
Wszystkie komórki mózgowe umarły. Gaspar Noe i Quentin Tarantino po awarii prądu. Niezgrabna kalkomania z bardzo tanim humorem i nieumiejętnie wypełniony cudzysłów.
przeczytaj recenzję