Kolacja po amerykańsku to miłość od pierwszego przekleństwa. Świecka modlitwa w intencji każdego na tym świecie freake'a i zuchwałe przybicie piątki dla antysystemowości.
przeczytaj recenzję
To nowe, świeże spojrzenie na gatunek filmowy, który przerabialiśmy już setki razy. Dobrze skrojone i nieprzeciętne kino, nie wpadające w pułapki znanych konwencji.
przeczytaj recenzję
Wyśpiewaj swoją tożsamość. Jednoznaczne, w czekoladzie oblane kino manifestujące akceptację i afirmujące wolność świadome swojego nadmiaru cekinów.
przeczytaj recenzję
Lęk i odraza w Hollywood. Mówi sprawdzam, kiedy wszyscy kantują. Bez hagiografii a siarczyste, prześmiewcze nieromantyzowanie magii kina ze scenariuszem, którego sam Mank, by się nie powstydził.
przeczytaj recenzję
Antologia odzyskiwania swojego ciała przez kobiety. Pean i manifest na cześć wolności i podmiotowości. Pięć różnych nowel, palców, jedna pięść w górze - kobiety jako siły.
przeczytaj recenzję