Kameralny dramat nie wychodzi poza geometrię kilkunastu ścian, a sam zawiera się w warstwie narracyjnych gambitów i słownych komend
przeczytaj recenzję
Duetowi Lisa Enes oraz Lilja Ingolfsdottir przejście pewną nogą po linie rozciągniętej ponad poziomami banału udało się całkiem zgrabnie
przeczytaj recenzję
W warstwie rzeczowej, która miałaby wyjaśnić sens całego przedsięwzięcia, pozostaje „Sirat” nieco pozbawionym waloru intelektualnego kaleką, który porusza się po omacku, nie wiadomo dokąd ani po co
przeczytaj recenzję
Na papierze brzmi jak punkt wyjścia do przejmującej opowieści o winie, empatii i społecznych zaniedbaniach. Na ekranie otrzymujemy coś na granicy satyry, społecznej rozprawki i ćwiczenia z autoironii.
przeczytaj recenzję
Czasem nuży, czasem brakuje mu odwagi, aby naprawdę zaskoczyć, ale jako melancholijna opowieść o samotności i potrzebie kontaktu sprawdza się bardzo dobrze.
przeczytaj recenzję