Porto —
To kolejny, zwyczajny film o miłości, ale to pierwsze spojrzenie jest złudne, sedno jest zdecydowanie głębiej. Randka dwójki obcych sobie ludzi w pewnym mieście jest punktem wyjścia do rozmowy o sensie i bezsensie miłości.
przeczytaj recenzję
Szybcy i wściekli 8 —
Nie sposób oprzeć się ich urokowi, kiedy kierują się prostymi zasadami. Nie kombinują, dzielą świat na dobrych i złych. W ich codzienności nie ma miejsca na nadmierne analizowanie rzeczywistości, przeintelektualizowanie, psychodramy ani weltszmerc.
przeczytaj recenzję
Carrie Pilby —
Już po pierwszych minutach filmu dochodzi się do smutnego wniosku, że jedną z jego największych wad będzie tytułowa bohaterka.
przeczytaj recenzję
Mały Jakub —
Tak spokojnego, łagodnego i bezpiecznego filmu dawno już na naszych ekranach nie było. Czy to zarzut, czy może jednak warto dostrzec w tym zaletę?
przeczytaj recenzję
Ghost in the Shell —
Tu nie dodaje się do niego nic nowego, powtarza się tak stare banialuki, jak i stare prawdy. Objawienia nie ma. Jest kawał dobrze zrobionego kina.
przeczytaj recenzję
Dalida. Skazana na miłość —
Zarzutów pod kątem psychologicznych uproszczeń i powierzchownego potraktowania tematu można mieć więcej.W efekcie na pytanie, kim była Dalida, film udziela bardzo encyklopedycznej odpowiedzi.
przeczytaj recenzję
Amok —
Film od początku do końca skąpany jest w mroku i niewierze, zło czai się w nim w każdym kącie, przez co zbyt szybko do jego obecności nawykamy. Przestaje robić wrażenie.
przeczytaj recenzję
American Honey —
Najnowszy film Arnold to portret - intensywny, emanujący żywą energią, ale też gorzki, smutny i sugestywnie wyrazisty.
przeczytaj recenzję