Paradoks Cloverfield —
Bezsensowne podczepienie filmu pod uniwersum „Cloverfield”. Bo w ten sposób można bez końca, serwując np. romans, w którym w finale potwór zerwie kochankom dach znad głowy, czy film wojenny, gdzie minutę przed końcowymi napisami obie strony konfliktu stają wobec wroga z innego wymiaru.
przeczytaj recenzję
Lady Bird —
Rewelacyjny reżyserski debiut Grety Gerwig opowiada o tym, jak magiczny i radosny potrafi być okres dojrzewania – ale również o pierwszych wielkich rozczarowaniach.
przeczytaj recenzję
Nić widmo —
Erudycja i zmysł szaradzisty reżysera nie przesłaniają jednak pasjonującego studium postaci – a tylko czynią seans „Nici widmo” tym większą przyjemnością.
przeczytaj recenzję
Czarna Pantera —
Mocnymi stronami filmów Marvela są sympatyczne postaci, dynamiczna fabuła oraz zręcznie dawkowany humor. „Czarna Pantera” ma to wszystko, a dodatkowo jest prześliczną wizualną bombonierką.
przeczytaj recenzję
Czarna Pantera —
Elementy fantastyki naukowej, szpiegowskiego filmu akcji oraz kina superbohaterskiego zostają w „Czarnej Panterze” idealnie zrównoważone.
przeczytaj recenzję
The Disaster Artist —
Najbardziej ujmująca jest w „The Disaster Artist” autentyczna miłość jaką twórcy darzą niesławną produkcję Wiseau.
przeczytaj recenzję
Pomniejszenie —
Payne staje się ofiary wygórowanych ambicji. Podąża na ślepo w kierunku swego przesłania, ignorując wiele rysujących się kwestii i pytań. Jego świat zaczyna się rozsypywać od strony logicznej, a warstwa społeczna i filozoficzna jest zbyt płytka, by to zrekompensować.
przeczytaj recenzję