Aktywność

Potężna fala krytyki spada na Jeffa Goldbluma po słowach broniących Woody'ego Allena

@KubiQ "skaza na systemie śprawiedliwości" – urzekło mnie Twoje ubranie tego w słowa :-D Lepiej na pewno nie dałbym rady okazać swojej "pogardy" dla tego wypaczenia :-D

Potężna fala krytyki spada na Jeffa Goldbluma po słowach broniących Woody'ego Allena

Nie wiem czy śmiać się czy płakać. Powoływanie się na domniemanie niewinności jest źle widziane w Ameryce. Pamiętajmy, że podczas 40 lat zimnej wojny był to jeden z koronnych argumentów potwierdzających wyższość społeczeństwa amerykańskiego nad Rosjanami (których prymitywny lud uznał swego czasu, że to oskarżony musi udowodnić swoją niewinność, a nie na odwrót). Masakra

Startuje oscarowa kampania filmu ''Avengers: Koniec gry''

@Movieman Zgoda absolutna:-) I podzielam Twój pomysł na nominację dla Downeya (bo niestety na Oscara szans nie widzę). W ostatnim filmie miał "coś do zagrania", ale wcześniej swoją rolę budował na komizmie pięknie złamanym dozą autoironicznego podejścia i dystansu. Nie jestem wielkim fanem komiksów, więc nie miałem wcześniej jakoś mocno utrwalonej wizji tej postaci – uważam jednak, że Robert dał jej w filmie pełnokrwistość. Godne uznania jest, że pomimo cech Tony’ego, które nie są przecież lubiane u ludzi (samozachwyt, samozakochanie i przekonanie o własnej wyjątkowości w połączeniu z brakiem samokrytycyzmu w pierwszych filmach) trudno było go nie lubić. Widz od początków nabierał przekonania, że mimo swojego stylu bycia ten człowiek ma dobre serce i jest gotowy do wielkich poświęceń (co przecież w ostatnim filmie wybrzmiewa najmocniej jak by mogło). W sumie napisałem dokładnie to samo co Ty ująłeś dużo zwięźlej i celniej – postać ZBUDOWANA świetnie. Dziękujemy Ci Tony. Oglądanie Cię na ekranie było czystą przyjemnością i ucztą dla fanów dobrego aktorstwa:-)

Startuje oscarowa kampania filmu ''Avengers: Koniec gry''

Disney z Marvelem są w naprawdę nieciekawej sytuacji. Z jednej (publicznej) strony będą promować Avengersów w walce o Oscary i podawać gro argumentów za jakością ich filmów, z drugiej (prywatnej) strony już dziś wiedzą, że ich starania są skazane na klęskę i porażkę. Z pewnością przed ukazaniem się Jokera liczyli szanse na Oscara/y w najważniejszych kategoriach (film, reż, scen, aktor/ka). Teraz mogą co najwyżej liczyć na coś w stylu: nagroda za dźwięk lub efekty specjalne.
Jestem absolutnie przekonany, że jeżeli Akademia się zdecyduje wprowadzić film, którego materiałem źródłowym jest komiks, na salony, to z pewnością będzie to Joker, a nie Avengers. Osobiście bardzo bym tego chciał. I mimo, że filmy Marvela dostarczają mi niekłamanej rozrywki, a oglądanie ich to czysta przyjemność, to pod względem artystycznym, w tym budowania psychologii postaci i wymagań stawianych widzowi są daaaalekooo w tyle za nowym filmem Todda.

Nieżyjący James Dean zagra w filmie dzięki efektom specjalnym

@dragoon1984 Przy takich rozmowach zawsze polecam: https://www.youtube.com/watch?v=cQ54GDm1eL0 …. Mocne i pokazujące do czego dążymy

Animacja 'Soul' od Pixara w pierwszym zwiastunie!

@Elizabeth_Linton Trudno zaprzeczyć. Duszek faktycznie przeuroczy :-)

Nieżyjący James Dean zagra w filmie dzięki efektom specjalnym

@dragoon1984 Heh, spodziewałem się takiej odpowiedzi. I pod względem ciągotek w określonym kierunku ten przykład wcale nie jest zły. Natomiast pomyliłeś dwie różne rzeczy: nieżyjący aktor "grający" w filmie przy użyciu CGI to nie to samo, co nieżyjący aktor "grający" w filmie z wykorzystaniem zdjęć archiwalnych. Swoją drogą jesteś znakiem naszych czasów: ludzie nie odróżniają czegoś ze świata realnego (zdjęcia archiwalne) od czegoś ze świata wirtualnego (postacie wygenerowane komputerowo). Wg mnie to bardzo niebezpieczne, dlatego zwracam Ci na to uwagę. Pozdrawiam.

Nieżyjący James Dean zagra w filmie dzięki efektom specjalnym

@dragoon1984 Ja pamiętam. Ale musiałbyś mi przypomnieć, który nieżyjący aktor został tam wygenerowany komputerowo, bo wg mnie żaden :-P

Ghostface powróci w nowym filmie serii ''Krzyk''

Miałem przeczytać coś zabawnego, ale zapomniałem, że Wesa nie ma już z Nami. Słabo :-(

To koniec Terminatora - wszystkie projekty trafiają do kosza

@Movieman I zrozumiałym jest, dlaczego dużo ważniejszy jest dla nich rynek rodzimy. Jednak 60 % to dwa razy tyle co 30 %. No i fakt, o którym tu mówiliście wcześniej. Że czasami pieniądze idące na reklamę (nie ujęte w budżecie filmu – ile film kosztował) są naprawdę ogromne i też należy na to zwracać uwagę.

Proszę czekać…