Infiltracja 2006

The Departed

Sprytny gangster infiltruje bostońską policję i uczestnicząc w kolejnych szkoleniach, powoli wspina się po szczeblach policyjnej kariery. W tym samym czasie pewien policjant w ramach prowadzonego śledztwa, przenika do szeregów mafii.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 44 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Leonardo DiCaprio
jako Billy Costigan
Matt Damon
jako Colin Sullivan
Jack Nicholson
jako Frank Costello
Martin Sheen
jako Queenan
Vera Farmiga
jako Madeleine
Mark Wahlberg
jako Dignam
Anthony Anderson
jako Brown
Ray Winstone
jako Pan French
Alec Baldwin
jako Ellerby
Amanda Lynch
jako Carmen
Kevin Corrigan
jako Kuzyn Sean
James Badge Dale
jako Barrigan

Fabuła

Sprytny gangster infiltruje bostońską policję i uczestnicząc w kolejnych szkoleniach, powoli wspina się po szczeblach policyjnej kariery. W tym samym czasie pewien policjant w ramach prowadzonego śledztwa, przenika do szeregów mafii. opis dystrybutora

Gatunek
Kryminał, Thriller
Słowa kluczowe
krew, więzienie, morderstwo, przyjaciel zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2006-10-27 (kino), 2006-10-04 (świat), 2007-09-14 (dvd)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Warner Bros.
Plan B Entertainment
Initial Entertainment Group (IEG) zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Infernal Affairs (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
149 minut
Budżet
90 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 6 wiadomości

Recenzje

Mistrz się doczekał 9
  • 2009-08-26
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Filmy gangsterskie nie mają się dobrze. Choć, owszem, przyznam, jest kilka wyjątków, to całokształt to prawie tragedia. Większość filmów podpada pod kategorię, wyśmiewaną często w mediach i przez widzów, "zabili go i uciekł". Za czasów, kiedy to grozę budził chudy pan w garniturze od Gucciego, który, jak to się mówi, pociągał za wszystkie sznurki, chyba już bezpowrotnie minęły. Teraz "gangsterzy" to łysi, barczyści i przeważnie wyjątkowo tępi, chłopi, a nie eleganccy panowie. Martin Scorsese, szczególnie w latach 90., był zdecydowanym liderem, jeśli chodzi o kręcenie filmów o mafii. Takie obrazy, jak "Chłopcy z ferajny", czy nieco gorsze," ale nadal trzymające poziom "Kasyno" stały się sztandarowymi pozycjami gatunku, wzorem dla kolejnych twórców tego jakże popularnego nurtu. Ale naśladowcy nie zawsze odrabiali pracę domową. Owszem, powstało po dwóch, wyżej wspomnianych filmach, kilka pozycji, naprawdę godnych uwagi, takich jak "Przekręt" (choć ten obraz akurat był świetnym pastiszem kina gangsterskiego, więc nie jestem pewien, czy na pewno można go uznać za film o mafii), czy "Wściekłe psy". Ale pozostałe twory, które powstawały, szczególnie pod koniec wieku, nie są nawet warte tego, by wspominać o nich w tej recenzji. Wreszcie, po kilku mniej udanych filmach, nasz słynny reżyser, jednak dotąd niedoceniany przez członków Akademii Filmowej rozdającej Oscary, powrócił w naprawdę wielkim stylu. A już mówiono, że Scorsese się wypala, że ma coraz mniej energii do reżyserowania, że się starzeje... Oczywiście, każdy z tych argumentów miał w sobie kapkę prawdy. Ale reżyser zamknął wszystkim krytykantom usta, kiedy do kin weszło jego najnowsze dzieło, mianowicie recenzowany przeze mnie film: "Infiltracja". Znawcy kina oniemieli, po seansie padło oczywiście kilka krytycznych słów, ale ogółem obraz odniósł wielki sukces, nie tylko finansowy, ale też artystyczny, a to dla twórców, takich jak Scorsese, jest przecież najważniejsze. Dopiero potem wyszło na jaw, że scenarzyści zaadaptowali, na potrzeby filmu, historię znaną z azjatyckiego hitu zatytułowanego "Infernal Affairs: Piekielna gra". Ta sprawa wywołała, jakżeby inaczej, wielką burzę, która jednak, po jakimś czasie, ucichła. I bardzo dobrze. Fabuła jest zawiła, ale nie na tyle, by można było się w niej pogubić. Wszyscy kinomani chyba wiedzą, że Scorsese to nie żaden David Lynch. Ale historia, ładnie poskładana przez scenarzystów, robi wrażenie. A więc... Billy Costigan jest policyjną wtyką, pracującą u wpływowego gangstera, Franka Costello. Jego kolega z pracy, robiący zawrotną karierę, Colin Sullivan, robi rzecz dokładnie odwrotną. Jest mafijną wtyczką, przekazującą ważne informację Frankowi. Ale przecież ta gra nie może się toczyć stale. Wkrótce obaj panowie zaczną się nawzajem podejrzewać. Co z tego wyniknie? Przekonacie się sami. Obsada, a właściwie nazwiska w niej zawarte, robią prawdziwe wrażenie na widzu. Jack Nicholson, Matt Damon czy Mark Wahlberg to przecież prawdziwi tuzowie, doskonale znający się na swoim fachu. Ale mnie przede wszystkim zachwycił Leonardo DiCaprio, który jako rozrywany wewnętrznie glina, spisał się fenomenalnie. Według mnie, to on bardziej zasługiwał na nominację do Oscara, niż nominowany do tej nagrody Mark Wahlberg. Jego postać, mianowicie Billy Costigan, to prawdziwa osoba, z krwi i kości, nie żaden tam bohater, ratujący wszystkich przed tymi złymi. Nie będę zdradzał więcej, by nie zepsuć komuś przyjemności z oglądania. "Infiltracja" to prawdziwe mistrzostwo, w każdym calu. Aktorstwo, scenariusz, zdjęcia stoją na najwyższym, światowym poziomie. Ale chyba nie to jest najważniejsze. Priorytetem reżysera będzie zawsze jedno: nagroda Oscara za doskonałą, genialną wręcz reżyserię. Nasz mistrz wreszcie się doczekał. Brawo.

2 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Komiks, który Frank Costello daje młodemu Collinowi Sulivanowi na początku filmu, to 11 odcinek "Wolverine'a", opublikowany we wrześniu 1989 roku. zobacz więcej

Pressbook

Graj najlepiej, jak potrafisz — Wrażenie, jakie wywarł na Damonie czas spędzony w towarzystwie prawdziwych policjantów, miało wpływ nie tylko na praktyczne aspekty przedstawienia przez niego postaci Colina. „To było poruszające, zobaczyć jak bardzo policjanci poświęcają się swojej pracy, często ryzykując bardzo wiele. Kiedy myślałem o postaci Colina, zrozumiałem, że musi w nim być bardzo głęboka... zobacz więcej

Komentarze 34

Avatar square 200x200

niebieski_joe 2013-01-23 10

Arcyintersujący – Wciągająca intryga która trzyma w napięciu. Do tego wszystko zrealizowane mistrzowską ręką Scorsese co widać. Świetna gra aktorska Wahlberga, Damonna i Di Caprio. No i mistrz Nicholson ze swoim specyficznym poczuciem humoru i cynizmem. Trzeba zobaczyć.

TCksp 2011-02-12 9

9/10 – Super film, trzymający w napięciu. Warto zobaczyć!

Edith 2009-08-27 8

8/10 – Bardzo dobry. Choć ma 150 minut to jest tak ciekawy że nie czuje się tego czasu. Polecam

proffi 2008-10-05

9/10 – daje rady sa male nie docaniecia ale ok

Anonimowy proffi 2008-10-05

Może byś tak napisał o tych niedociągnięciach?? W ogóle jak czytam twoje komentarze to na początku śmiałem się z nich, teraz to tylko żałuję, że takich jak ty z mety się nie banuje, bo robią tylko śmietnisko na portalu swoimi beznadziejnymi spostrzeżeniami a stylistycznie to również poniżej normy. Piszesz sobie bo piszesz…

justangel proffi 2008-10-05 8

centralny ma rację, jak nie masz nic do powiedzenia to nie pisz.

Everblue 2007-03-29 7

Niezly chociaz napewno przereklamowany – tak naprawde broni sie tylko gra aktorska.. 7/10

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Trophy Everblue 2010-07-16 6

Racja. Warto obejrzeć szczególnie dla gry aktorskiej Wahlberga i Di Caprio. Chcę jeszcze obejrzeć oryginał, bo coś czuje, że jest sto razy lepszy.

Redox Everblue 2010-07-17 7

Sto razy może i nie, ale jednak lepszy :)

Trophy Everblue 2010-07-17 6

Obejrzałam dzisiaj i faktycznie, może nie sto razy, ale lepszy niż "Infiltracja". Cieszę się, że oba filmy trochę się różnią. Jednak zmiany Scorsese są na minus. Najbardziej zachwycam się postacią Wahlberga. Ironiczna i bardzo zabawna.

Współtworzą