Rocky Balboa spędza wieczory opowiadając o starych dziejach w swej restauracji nazwanej "U Adrian" - na cześć zmarłej żony, za którą cicho tęskni. Syn nie chce spędzać z nim czasu, jest zbyt zajęty żyjąc własnym życiem. Czas i ciosy poobijały Rocky′ego, zdeformowały jego pięści, pochyliły ramiona i odebrały wszystko poza tymi starymi historiami, ale w głębi duszy pozostał sobą. opis dystrybutora
8/10 – Sylvestrowi wreszcie udało się powrócić do prostych emocji które były największą siłą pierwszej części. Kameralna opowieść o godnym starzeniu i zamknięciu wiecznie otwartych rozdziałów swojego życia, okazała się najlepszym sequelem Rocky’ego. Świetne zakończenie, dobrze, że do filmu nie weszło te alternatywne, które byłoby jednym krokiem za daleko.
Jest to ostatnia część z serii i jak na nią przystało utrzymuje jej bardzo wysoki poziom. Ten film tak jak i pozostałe odsłony jest wprost rewelacyjny. Znowu dostajemy życiową historię tym razem o przemijającym czasie i jest to naprawdę znakomicie przedstawione. Rocky to zdecydowanie najlepsza postać jaką Sly kiedykolwiek wykreował na wielkim ekranie.
Pozostałe
Pierwszy legendarny Rocky i Właśnie ten ostatni, to najlepsze części tej serii. Zdecydowanie. Stallone pokazał całkiem dobre aktorstwo