Dywizjon 303. Historia prawdziwa 2018

Jest rok 1940. Polska znajduje się pod niemiecką i radziecką okupacją. Grupa polskich pilotów zrobi wszystko, aby walczyć z wrogiem ojczyzny. Przez Rumunię i Francję przedostają się do Wielkiej Brytanii, gdzie tworzą 303 Dywizjon Myśliwski Warszawski im. Tadeusza Kościuszki. Dywizjon, który odmieni oblicze wojny. Dowódcą… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 11 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Maciej Zakościelny
jako Jan "Donald" Zumbach
Piotr Adamczyk
jako Witold Urbanowicz, dowódca dywizjonu
Krzysztof Kwiatkowski
jako Mirosław "Ox" Ferić
Antoni Królikowski
jako Witold "Tolo" Łokuciewski
Maciej Cymorek
jako Josef Frantisek
Anna Prus
jako Jagoda Kochan
Maciej Marczewski
jako Wojciech Januszewicz
Jan Wieczorkowski
jako Ludwik Witold Paszkiewicz
Nikodem Rozbicki
jako Stanisław Karubin
Tomasz Mandes
jako Leopold Pamuła
Aleksander Wróbel
jako Jan Kazimierz Daszewski
Wacław Warchoł
jako Zdzisław Henneberg

Fabuła

Jest rok 1940. Polska znajduje się pod niemiecką i radziecką okupacją. Grupa polskich pilotów zrobi wszystko, aby walczyć z wrogiem ojczyzny. Przez Rumunię i Francję przedostają się do Wielkiej Brytanii, gdzie tworzą 303 Dywizjon Myśliwski Warszawski im. Tadeusza Kościuszki. Dywizjon, który odmieni oblicze wojny. Dowódcą jednostki zostaje Witold „Kobra” Urbanowicz (Piotr Adamczyk), a jego najbardziej barwnym podopiecznym okazuje się Jan „Donald” Zumbach (Maciej Zakościelny). opis dystrybutora

Gatunek
Wojenny, Dramat, Historyczny
Słowa kluczowe
druga wojna światowa, na podstawie powieści, pilot, lotnictwo

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-08-31 (kino), 2018-11-09 (świat), 2019-03-14 (dvd)
Dystrybutor
Mówi Serwis
Wytwórnia
Polski Instytut Sztuki Filmowej (PISF) (współfinansowanie)
Lightcraft (koprodukcja)
Studio Produkcyjne Orka (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Polska, Wielka Brytania
Inne tytuły
Dywizjon 303 (Polska) (tytuł roboczy)
Squadron 303 (tytuł międzynarodowy)
Wiek
od 13 lat
Czas trwania
99 minut
Budżet
8 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 6 wiadomości

Recenzje

Dywizjon 303. Historia prawdziwa zakłada jaskrawą, biało-czerwoną tapetę w narodowej strefie komfortu każdego Polaka. 4
  • 2018-09-06
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Dywizjon 303. Historia prawdziwa zakłada jaskrawą, biało-czerwoną tapetę w narodowej strefie komfortu każdego Polaka. Starcia lotników w powietrzu wypadają znakomicie, natomiast to co dzieje się na ziemi przypomina _backstage_ najgorszego odcinka Wojennych dziewczyn. Piotr Adamczyk pręży dumnie pierś w pozie rodzimego superbohatera - Kapitana Polski, zaś Maciej Zakościelny to jego oddany Wrześniowy Żołnierz. Od patetycznych monologów tego pierwszego nawet Braveheartowi płynie łezka.

Film rozpoczyna się fragmentem przemówienia Winstona Churchilla. Twórcy Dywizjonu 303 zdecydowali się na użycie cytatu traktującego o „zagrożeniu cywilizacji chrześcijańskiej”. Tyle wystarczy, aby zrozumieć z jakiego typu widowiskiem ma się do czynienia. Dywizjon 303 zostaje głęboko zakorzeniony w kluczu narodowej myśli patriotyczno-religijnej, gdzie bezkompromisowy patos przyćmiewa obiektywny obraz świata. Ukazana historia być może jest „prawdziwa”, ale tylko dla jednej ze stron politycznych. Nie chodzi bynajmniej o to, że polscy żołnierze niepotrzebnie zostają docenieni na arenie międzynarodowej ze względu na osiągnięcia z czasów II Wojny Światowej. Znacznie bardziej męczy mnie zero-jedynkowość w kreacji świata przedstawionego, pusta duma – gloryfikacja faktów historycznych rodem z prozy Sienkiewicza. Bez niej fabuła Dywizjonu 303 nie istnieje. Gubi się pomiędzy drętwym romansem i drewnianymi dialogami – wytnijcie je z filmu, usuńcie sceny w pubie. Fabuła się nie zmieni, tytuł będzie za to krótszy i bardziej przystępny.

Po pierwszych minutach Dywizjonu 303 pomyślałem: klasa, Polacy nie tylko pokazali Brytyjczykom, jak lata się za sterami myśliwców – ponad 70 lat później nauczyli ich również, jak tworzy się filmy poświęcone lotnictwu z czasów II Wojny Światowej. Powietrzne starcia łączą tutaj dynamikę kosmicznych potyczek z Gwiezdnych Wojen z wyrafinowaną poetyką samotnych pilotów skąpanych w błękitnym przestworzu, jaką niedawno miałem okazję widzieć w Dunkierce Christophera Nolana. Podczas gdy 303. Bitwa o Anglię realizował podniebne zdjęcia w niezwykle pocięty i narwany sposób (czasem – bez większego uzasadnienia – wspomagając się zdjęciami archiwalnym, co jeszcze bardziej podkreślało budżetowe braki filmu), tak Dywizjon 303 może pochwalić się świetnymi efektami oraz ciekawym sposobem fotografowania samolotów. Polacy zrobili to, czego wciąż brakuje mi we współczesnym kinie dla mas: umiejętnie połączyli praktyczne efekty specjalne z CGI. Niestety, to jedyny naprawdę dobry element widowiska.

Żołnierzyki malowane z uśmiechem na ustach strzelają do przerysowanych nazistów z cygarami. Anglicy to dzika banda snobów, która bez pomocy Polaków nie zabiłaby pół członka wrogiej armii. Akcja z kolei uwięziona zostaje w permanentnej cyrkulacji, w której Polacy najpierw wskakują w kokpity samolotów, później siedzą na połaciach trawy (plener rodzimej prowincji przekształcony w bazę wypadową brytyjskich wojsk), by finalnie spotkać się wieczorem w pubie i wychylić kilka głębszych. Bohaterowie bardzo dużo rozmawiają, ale nie ma to większego znaczenia – ich dialogi cierpią na słowotok pozbawiony treści. Na deser pozostaje wątek miłosny między Janem „Donaldem” Zumbachem (Maciej Zakościelny) a Victorią Brown (Cara Theobold) – romans z Pearl Harbor Michaela Baya wzrasta przy nim do rangi Ich nocy.

W ostatnim czasie na ekrany kin trafiły dwa tytuły traktujące o polskich pilotach walczących w wojnie o Wyspy. Dywizjon 303. Historia prawdziwa i 303. Bitwa o Anglię cierpią jednak na podobne wady, podane w innych proporcjach. Pierwszy film znakomicie radzi sobie w przestworzach, na ziemię ląduje zapominając o wyciągnięciu podwozia. Bitwa o Anglię świetnie sprawdza się, taktując o wydarzeniach na lądzie. Gorzej, gdy któryś z pilotów wzniesie się choć metr nad ziemię. Oba tytuły cechuje przy tym leniwy scenariusz, który rozpoczyna się z impetem – niestety, im bliżej końca, tym fabuła staje się coraz bardziej rozwodniona, miałka i nużąca. Polacy nie wprowadzają nawet kilku równorzędnych wątków i żaden z nich nie znajduje pełnego rozwinięcia, a wręcz gubi się w połowie i ślad po nim ginie. Z drugiej strony na ironię zakrawa fakt, jak bardzo pozbawione pomysłu są obie adaptacje "Dywizjonu 303" pióra Arkadego Fiedlera. Książka napisana przed kilkudziesięciu laty dziś pachnie oldschoolowym konserwatyzmem i kurzem. Należałoby ją odrestaurować, wpisać w ramy współczesnych narracji i postaw, które podejmą polemikę, a nie będą jedynie pustą laurką dla ślepej chwały patriotyzmu. Pod natłokiem takiej ilości podobnych tytułów (jak Historia Roja, Wyklęty) nie jesteśmy w stanie wyzwolić się z romantycznej wizji Polski jako Mesjasza Narodów. Niestety, taka postawa zdezaktualizowała się wraz z opłakanymi skutkami Powstania Warszawskiego.

Dywizjon 303. Historia prawdziwa jest do bólu poprawny, skonstruowany pod polityczny kierunek obecnych rządów. Film nie sprawdza się jako ciekawostka historyczna, zawodzi również w kategoriach kina rozrywkowego (pomijając sekwencje walk powietrznych). Aż dziw bierze, że Jacek Samojłowicz oficjalnie rozpoczął prace nad kontynuacją widowiska – przecież pomysłu zaczęło brakować już pod koniec filmu goszczącego obecnie na ekranach kin! Z dwojga złego lepiej udać się na 303. Bitwę o Anglię – tam przynajmniej twórcy potrafili zachować obiektywizm, wiarygodnie nakreślić realia funkcjonowania Rzeczpospolitej w okresie II Wojny Światowej oraz sytuację kraju po wojnie. Tytuł ciekawie wpisuje się zwłaszcza w dyskurs niedawnego Brexitu. Na Dywizjon 303 szkoda czasu – w gruncie rzeczy chodzi o to, że jesteśmy najlepsi jako naród i nie ma nam równych. Ot! Kino jako sesja psychologiczna na zwalczenie kompleksów.

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 10 sierpnia 2016 roku do 17 października 2017 roku. zobacz więcej

Komentarze 7

i_darek1x 2019-01-06 4

Film nie jest aż taki zły ? Co do faktów i wojny to nie będę drążyć tego tematu … Polecam skupić się na książkach ! Np:Dziki kontynent,Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych,Obłęd ’44…. Co jest porażające w tym filmie to nazywanie "Niemców" bandytami ? Niemcy nie istnieją tylko są bandyci ? Ktoś chyba robi sobie jaja ! ?

Mis_Koralgol 2018-09-04 4

Ale żenada :|
Rozumiem że ku pokrzepieniu serc, ale to nie był film, to był zbiór ładnych kadrów. Narracja – za grosz ciągłości, łuk – jaki – to bardziej polskie drogi (czytaj dziurawe jak nie wiem – chociaż nawet w Rzymie narzekają na dziury :P ). Gra aktorska drętwa. Za grosz jakiegoś wczucia, "suspense" – napięcia. Do tego wszystko tak sztampowe … No może za stary na to jestem, ale ŹLI ŹLI Niemcy, NIEDOBRZY NIEDOBRZY Anglicy i DOBRZY BIEDNI DZIELNI Polacy :| – jakbym kreskówkę dla 5 latków oglądał :|

Ale żeby nie było – dałem więcej niż 1 więc też jest kilka plusów:
- ogólnie dość ładny – sceny barów i lotów (czyli 90% filmu) spoko. Z czego zaskoczony jestem jakością lotów – nie czuło się komputerowo wygenerowanych efektów, a przecież nie mogli tego kręcić na prawdziwych samolotach. Więc dobra robota.
- Podobały mi się przetykane prawdziwe zdjęcia i kroniki filmowe – dodawały filmowi kontekstu, ducha (chociaż momentami burząc szczątki narracji, które próbował budować :| )
- Muzyka momentami fajna.
- No i nie powiem, momentami (chociaż może tanimi sztuczkami mam wrażenie) ale chwytało za serce.
- Aaa – spory plus – ale to w finalnych kadrach było widać – że aktorów naprawdę podobnych do oryginalnych, prawdziwych członków 303 wybrali :D Zadziwiająco podobnych :) Do tego stopnia, że patrząc na prawdziwe zdjęcia, po filmie, mógłbym ich rozpoznać XD Ale to na koniec, już taki dodatek :)

Asmodeusz 2019-02-19 5

jednak bitwa o Anglię (pomimo, że nie jest to nic specjalnego) okazał się lepszy, brakuje rozmach co bije po oczach i uciążliwy Adamczyk na plus dobór aktorów podobnych do prawdziwych pilotów

Hessus666 2019-01-27 2

Jak można było tak spieprzyć obraz o polskich bohaterach o legendzie Dywizjonu 303 ? Cały film przesiedzieli w knajpie chlejąc, tańcząc i śpiewając w międzyczasie tylko kilkukrotnie wylatując na na ćwiczenia czy manewry wojenne. To nie jest prawdziwe oblicze polskich bohaterów! Do kryminału bandytę, który w takim świetle stawia tych ludzi !! Ocena 2/10

dharus 2019-01-09 6

Nie ma rewelacji, ale też nie ma wstydu. Bardzo przeciętnie skrojony film o II WŚ. Na plus sceny lotnicze. Zdjęcia i filmy archiwalne dobrze współgraly z całością. Dobrze ze bohaterowie mowia w językach narodowych. Slyszymy polski, angielski, niemiecki, odrobinę francuskiego. Ale prowadzenie opowiesci szarpane. Czasami zastanawialem sie po do dana scena byla wrzucona do filmu. Chyba tylko jak zapchaj dziura – aby film nie był zbyt krótki. Arcydzieło to nie jest ale warto sięgnąć aby przybliżyć sobie z ekranu historię polskich lotników.

Współtworzą