Rampage: Dzika furia 2018

Rampage

Prymatolog Davis Okoye (Dwayne Johnson), który trzyma ludzi na dystans, nawiązał silną więź z George’em — niezwykle inteligentnym gorylem srebrnogrzbietym, którym opiekuje się od czasu jego narodzin. Niestety wskutek nieudanego eksperymentu genetycznego ta łagodnie usposobiona małpa zmienia się w gigantyczną, rozwścieczoną… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 39 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Dwayne Johnson
jako Davis Okoye
Naomie Harris
jako Dr Kate Caldwell
Malin Akerman
jako Claire Wyden
Jeffrey Dean Morgan
jako Harvey Russell
Jake Lacy
jako Brett Wyden
Joe Manganiello
jako Burke
Marley Shelton
jako Dr Kerry Atkins
P.J. Byrne
jako Nelson
Demetrius Grosse
jako Płk. Blake
Jack Quaid
jako Connor
Breanne Hill
jako Amy
Matt Gerald
jako Zammit

Fabuła

Prymatolog Davis Okoye (Dwayne Johnson), który trzyma ludzi na dystans, nawiązał silną więź z George’em — niezwykle inteligentnym gorylem srebrnogrzbietym, którym opiekuje się od czasu jego narodzin. Niestety wskutek nieudanego eksperymentu genetycznego ta łagodnie usposobiona małpa zmienia się w gigantyczną, rozwścieczoną bestię. Na domiar złego wkrótce okazuje się, że istnieją też inne zwierzęta, które uległy podobnej przemianie. Nowo stworzone drapieżniki alfa przedzierają się przez Amerykę Północną, niszcząc wszystko na swojej drodze. Okoye łączy siły z odrzuconym przez środowisko inżynierem genetycznym, aby znaleźć antidotum. Jednocześnie stara się przetrwać na nieustannie zmieniającym się polu walki i nie tylko zapobiec globalnej katastrofie, ale też uratować przerażającą istotę, która niegdyś była jego przyjacielem. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Przygodowy, Sci-Fi
Słowa kluczowe
helikopter, naukowiec, przemoc, laboratorium zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2018-05-11 (kino), 2018-04-11 (świat)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
New Line Cinema
Rickard Pictures
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Rampage - Big meets Bigger (tytuł międzynarodowy)
Rampage Out of Control (Dania)
Wiek
od 13 lat
Czas trwania
107 minut
Budżet
120 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 9 wiadomości

Recenzje

Widowisko jest pozycją obowiązkową dla każdego, kto nie może doczekać się spektakularnego spotkania Godzilli z King Kongiem. 6
  • 2018-07-23
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Na całe szczęście Pacific Rim: Rebelia nie był ostatnim tytułem w tegorocznej ramówce multipleksów, opowiadającym o walkach gigantycznych potworów. W Dzikiej furii Dwayne „The Rock” Johnson stoczy bój na miarę najbardziej campowych odsłon Godzilli – w krzyżowym ogniu staną _monster movies_ i ekologiczne wywody nad ingerencją człowieka w prawa natury. Nie zabraknie pulpowej rozrywki, klisz i spektakularnych eksplozji. Ponadto Rampage to prawdopodobnie najlepsza ekranizacja gry, jaka dotychczas ujrzała światło dzienne.

Goryl świadomie pokazujący środkowy palec, latający wilk czy zła korporacja, której działania mogą poważnie wpłynąć na dotychczasowe funkcjonowanie praw przyrody. Rampage nie bierze jeńców, jeśli chodzi o kolejne gwałtowne zwroty akcji czy nadmiar irracjonalnych treści. Na szczęście coś, co w rękach Michaela Baya skończyłoby jako kino komputerowych atrakcji dla niedojrzałych nastolatków (z roznegliżowaną Megan Fox na dalszym planie), tutaj sprawia wrażenie dzieła samoświadomego i przemyślanego. Podobnie rzecz wyglądała przy okazji ostatnich projektów z Dwaynem Johnsonem na pokładzie (m.in. Szybkich i wściekłych 8 i Jumanji 2). Aktor dokładnie wybiera swoje przedsięwzięcia, stawiając na tytuły wartkie, proste i spektakularne, lecz nie pozbawione polotu oraz fantazji.

Dzikiej furii o wiele bliżej do zeszłorocznego Konga: Wyspy Czaszki, niż do Rebelii czy kolejnych kontynuacji Transformers. To kino klasy B w najlepszej odsłonie – skutecznie przedstawiające masową destrukcję i gigantyczne potwory, dostatecznie samoświadome, by nie odstraszyć bardziej wymagających widzów. Przy tym nieco brutalne – na tyle, by załapać się na kategorię wiekową PG-13. Młodzi powinni jednak przygotować się na elementy horroru i mocno ocenzurowane gore.

Na ekrany kin czy płyty DVD trafiły już liczne ekranizacje multimedialnych rozgrywek. Niestety, niemal zawsze spotykały się one z cierpkim przyjęciem przez fanów i krytyków. Widzowie na całym świecie – doczekaliśmy się! Dzika furia stanowi pierwszą umiejętną adaptację gry komputerowej. Franczyza Rampage ukazywała się w latach 1986-2006, trafiając na kolejne konsole Nintendo oraz Microsofta. Jej konwencja korespondowała formalnie z klasykami nurtu _monster movie_ – zresztą: nawiązania do postaci King Konga czy Godzilli już na poziomie kreacji wyimaginowanych stworzeń wydaje się dostatecznie czytelne.

Twórcy filmu odwrócili zatem kota do góry nogami. Łapiąc za koronę, obsuwając się po pniu, trafili do korzeni marki Rampage, z których niegdyś wyrosła popularna franczyza gier. Efekt ich pracy okazał się najbardziej obiecującą – choć nie pozbawioną wad – ekranizacją cyfrowej serii. Na czym polega fenomen tej adaptacji? Przede wszystkim twórcy nie sięgnęli po gigantyczną serię z rozbudowanym kontinuum zdarzeń i losów poszczególnych postaci (jak miało to miejsce m.in. w przypadku tegorocznego Tomb Raider). Rampage to skromna marka – zarówno na poziomie fabularnym, w sposobie kreacji świata przedstawionego, jak i ze względu na prostą mechanikę rozgrywki. Na takim fundamencie powstał równie mało wymagający obraz kinowy, dzięki któremu szufladka adaptacji gier komputerowych może wybić się choć trochę wyżej, niż przeciętny poziom Księcia Persji czy Warcrafta.

Prawdę mówił też The Rock, opiewając w wywiadach Rampage: Dziką furię, jako najdoskonalszy tytuł na rynku adaptacji gier komputerowych. Blisko 15 lat temu aktor pracował na planie Dooma (adaptacja popularnej serii strzelanin na PC i konsole). W zestawieniu do przestarzałego reliktu niskobudżetowego kina SF i horroru z początku XXI wieku, Rampage to nowy Iron Man wśród intermedialnych ekranizacji Hollywoodu.

W najprostszym rozrachunku Rampage jawi się jako wysokobudżetowy _guilty pleasure_ dla fanów spektakularnej akcji. Na takim polu oczekiwań produkcja sprawdza się niemal idealnie. Niedawno przez ekrany polskich kin przetoczył się Huragan. Tam również twórcy zabawili się konwencją przeładowanego kina dla mas, w którym klasyczna strzelanina przenosi się w oko najpotężniejszego cyklonu świata. Efekt końcowy – choć skrajnie rozbudowujący pojęcie kinematograficznego eskapizmu – wpadł niestety na terytoria żenady. W przypadku Dzikiej furii sprawy wyglądają zupełnie inaczej. Dwayne Johnson wywiązuje się z zadania, a kolejne przeszkody na jego drodze przyprawiają o rumieniec nawet największych malkontentów filmów z nadmiarem efektów CGI. Do tego dochodzi celny humor i znakomita kreacja Jeffreya Deana Morgana.

Rampage: Dzika furia posiada kilka wad – ich największe nagromadzenie pojawia się w okolicach drugiego aktu. Na szczęście finał produkcji okazuje się dziełem w pełni satysfakcjonującym, dostarczającym piorunujących wrażeń i emocjonujących atrakcji. Przy tym destrukcja miasta – doskonale pokrywająca się z konwencją oryginalnych gier komputerowych – nakreślona zostaje z pieczołowitymi detalami. Widowisko jest pozycją obowiązkową dla każdego, kto nie może doczekać się spektakularnego spotkania Godzilli z King Kongiem.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 17 kwietnia do lipca 2017 roku. zobacz więcej

Wpadka

Goryle są roślinożercami, więc jest mało prawdopodobne, aby George zjadł Claire. zobacz więcej

Komentarze 3

pajki_filmaniak 2018-05-05 8

dobre efekty nie zawiodłem się!!!

i_darek1x 2018-04-26 3

…może komuś się to podoba ? Mnie nie ! ;) Ogólnie bzdura goni bzdurę i bzdurą pogania … ble,ble,ble !

Asmodeusz i_darek1x 2018-08-18 8

może i tych bzdur jest tu co niemiara ale tak naprawdę to nie ma znaczenia

Współtworzą