The Circle. Krąg 2017/I

The Circle

Mae Holland (Emma Watson) zostaje zatrudniona w Kręgu - najpotężniejszej na świecie firmie internetowej. Jest zafascynowana jej nowoczesnością, rozmachem oraz osobą wizjonerskiego założyciela - genialnego Eamona Baileya (Tom Hanks). Z czasem praca w Kręgu pochłania dziewczynę bez reszty, a jej rola w korporacji ewoluuje w… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 31 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Tom Hanks
jako Bailey
Karen Gillan
jako Annie
Emma Watson
jako Mae Holland
Patton Oswalt
jako Tom Stenton
John Boyega
jako Ty
Bill Paxton
jako Ojciec Mae
Glenne Headly
jako Matka Mae
Ellen Wong
jako Renata
Poorna Jagannathan
jako Dr Villalobos
Ellar Coltrane
jako Mercer
Nate Corddry
jako Dan
Fred Koehler
jako Kevin

Fabuła

Mae Holland (Emma Watson) zostaje zatrudniona w Kręgu - najpotężniejszej na świecie firmie internetowej. Jest zafascynowana jej nowoczesnością, rozmachem oraz osobą wizjonerskiego założyciela - genialnego Eamona Baileya (Tom Hanks). Z czasem praca w Kręgu pochłania dziewczynę bez reszty, a jej rola w korporacji ewoluuje w niepokojący sposób. Stając się pionkiem w przewrotnej grze Baileya, Mae nie dostrzega zagrożeń, jakie rodzi miejsce zatrudnienia. Dopiero gdy odkrywa przerażającą prawdę o Kręgu, zrobi wszystko, by wyrwać się z macek organizacji. Nie ma jednak pojęcia, jak daleko sięgają wpływy pracodawców i ich potęga inwigilacji. opis dystrybutora

Gatunek
Thriller, Dramat, Sci-Fi
Słowa kluczowe
relacja ojciec-córka, na podstawie powieści, wypadek samochodowy, relacja mąż-żona zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-05-19 (kino), 2017-04-26 (świat), 2017-10-19 (dvd)
Dystrybutor
Kino Świat
Wytwórnia
Imagenation Abu Dhabi FZ
Likely Story
Playtone zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Zjednoczone Emiraty Arabskie
Inne tytuły
Krąg (Polska) (alternatywna pisownia)
Melinda's Song (USA) (fałszywy tytuł roboczy)
Czas trwania
110 minut
Budżet
18 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 7 wiadomości

Recenzje

To film, który tendencyjnie i niezbyt poważnie opowiada o bardzo poważnym świecie technokracji i rewolucji, która może nadejść już jutro. 5

Rozwój technologii to dla ludzkości szansa, czy zagrożenie? Czy ponowoczesność dąży do regresu kontaktów międzyludzkich i wylogowania się z prawdziwego życia z poważnymi konsekwencjami? O tym dywaguje trochę naiwnie i nieadekwatnie dramatycznie do fabuły, film The Circle. Krąg. Nie wygłasza tezy – bądźmy wszyscy offline, bo inaczej zginiemy, a ponowoczesność to źródło cierpień tylko – wykorzystajmy technologię do dobrych celów. Jest jednak za letnio i bez zadrapań, a problem cyfryzacji globalnej, zamieniającej działania człowieka w algorytmy, opowiedziany zostaje szczegółowo, ale bez duszy.

Nasza bohaterka Mae Holland pracuje w jednej z miliona firm call center, gdzie dorobi się więcej i szybciej wrzodów oraz nerwicy, niż pieniędzy, czy satysfakcji z wykonanej pracy. Pewnego dnia dostaje telefon od przyjaciółki, która pracuje w firmie informatycznej, miejscu marzeń – The Circle – umawia ją na spotkanie rekrutacyjne. Mae jest oczywiście podekscytowana, pełna niezainwestowanych ambicji i chęci wyrwania się ze zwykłego życia. Kiedy zostaje zatrudniona, czuje że to nie tylko umowa, a swoisty golden ticket. Jednak, jak się okaże, bliżej tutaj do podpisania paktu z diabłem. A tym jest Bailey, doskonały mówca, natchniony, hipnotyzujący, zawsze z kubkiem w ręku, nigdy w garniturze, stwarzający ułudę Kręgu jako ciepłego miejsca pracy z misją. Potrafi wmówić wszystkim, że kamera w każdym miejscu to nieodebranie prywatności, a zwiększenie bezpieczeństwa obywateli i prawdziwa demokracja. Jest kołczem, przewodnikiem duchowym, zaprzyjaźnionym z socjotechnikami. Tak naprawdę traktuje człowieka, jak mówił Michel Foucalt jako niedawny wynalazek. Diabeł nie ma rogów, a przyjazną minę, żart na każdą okazję i wielką korporację – mimo że ta nazwa ani razu nie pada.

Mae uzyskuje doskonałe wyniki w pracy, zdobywa coraz większy szacunek i kiedy ona pnie się po kolejnych szczeblach kariery, wierząc w ideowość firmy, jej przyjaciółka Annie nie ma już siły na nałożenie wyprasowanej marynarki, a speed coraz słabiej działa. Pojawia się jeszcze w tej układance charakterów, kiedyś odpowiedzialny za wielki projekt, Ty. Oczywiście, stoi on za rogiem wycofany i musi się w filmie pojawić w konkretnym celu. Ma odczarować Mae to miejsce, zdmuchnąć złoty pył ze szklanych ścian i udowodnić jej, że słowa wypowiadane przez firmę nie realizują się w rzeczywistości. Tłumaczy jej, że to po prostu biznes, właściciele nie wyciągają rąk w stronę ludzi, a oplatają ich mackami. Jej ambicja i idea zostały wykorzystane.

Film pokazuje bez histerii zło jakie zionie z korporacji, współczesną manipulację człowiekiem oraz, jak pod płaszczykiem pięknych idei, można zrobić z życia człowieka reality show. Nie ma tutaj jednak, mimo konwencjonalności, samych ogranych konstrukcji. Brak przerysowanego zacierania rąk tych złych i rządzących, ich złowieszczego śmiechu. Jednak o panowanie nad światem im chodzi, a nie o troskę nad nim. W dosyć oczywisty sposób nasza bohaterka się dowiaduje, że to jedna, wielka szopka, a widz jedynie może się zastanowić dlaczego dopiero teraz, skoro jest od początku wykreowana na inteligentną dziewczynę. Od początku wiadomo, że Krąg jest interesem i korzyścią dla właścicieli, a nie dla ludzkości.

Jest jednak pewna energia w tym filmie i zwinność, dotyczy ona wystąpień przywódcy. Doskonale zbudowana postać szefa, grana przez Toma Hanksa, który nie zdradza zza kadru swoich niecnych zamiarów i do końca jest jednym, wielkim iluzjonistą, sprawia, że chwilami jesteśmy tymi siedzącymi naprzeciwko jego wystąpień. Na moment dajemy się nabrać, jednak fabularne skróty szybko demaskują sytuację. Za szybko, za prosto.

The Circle. Krąg to film zrealizowany porządnie i solennie, nie mówiący jednak nic czego byśmy nie wiedzieli – progres może być jednak regresem. Jest konwencjonalny i pruderyjny w prowadzeniu się, soft dramatyczny. Nie ma temperatury ani wyobraźni Truman Show. Nie określa swojego stanowiska wobec problemu, że coraz częściej widzimy emotikony, niż nawzajem nasze miny. Reżyser nie przetacza nam większych emocji, jakby sam nie obawiał się w żaden sposób, że ktoś będzie nas obserwował 24 godziny na dobę. Opowiada o wielkim problemie i pułapce, jednak nie zaciskając nam pętli na szyi ani razu.

To taka próba refleksji o theatrum mundi i świecie, który chce wiedzieć wszystko. Film skupia się jednak na bohaterstwie głównej postaci (i niewiarygodnej sytuacji jej buntu bez konsekwencji w świecie takich bezwzględnych hegemonów, która dyskredytuje wiarygodność filmu), jest zdystansowany, nie wzbudzający większych emocji i drętwy.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Pierwotnie rolę Mae miała zagrać Alicia Vikander, ale zrezygnowała, gdy dostała propozycję gry w filmie "Jason Bourne" zobacz więcej

Komentarze 10

free_dom 2019-04-24 6

Dobry pomysł na nakręcenie filmu, ale samemu filmowi czegoś brakuje. Jest jakby urwany i chaotyczny.

Akira_Kurosawa 2018-12-31 2

2/10 za tematykę. Reszta do bani. Film wygląda jakby lekko 50% materiału wycięto. Jest chaotyczny, fabuła stoi w miejscu, koszmarne aktorstwo. Słabo zarysowani bohaterowie, oraz ich bezsensowne zachowanie. Film wygląda tak jakby większość materiału przepadła i twórcy spróbowali sklecić coś z tego co zostało. Kompletnie mnie nie przekonała ta historia. Liczyłem na film o fenomenie socjologicznym portali społecznych, o wpływie technologii na życie człowieka. Że będziemy mieli tu elementy psychologii, socjologii i w końcu thrillera, bo film jest zakwalifikowany do tego gatunku, o czym zresztą napisano na okładce. Więc nie powiem liczyłem na jakiś korporacyjny thriller, który będzie mówił o ważnych sprawach. Będzie przestrogą. Doda swoje trzy grosze w temacie wpływu technologii na życie, w tym że nie można przekazywać swoich danych takim firmom i pokazywać wszystkim co robimy, z kim, jak żyjemy, itd. Biorąc pod uwagę ostatnie afery z przekazywaniem danych przez facebook’a innym firmom, film nabrały smaczku. A tak niestety zmarnowany potencjał. Nie polecam.

alpaga77 2018-01-05 7

Wizja świata, który mnie przeraża. Mam nadzieję, że nigdy to tego nie dojdzie choć wszystko ku temu zmierza!

simonperch 2017-07-30 6

Hollywoodzka wersja Black Mirror. Trochę urwany koniec.

i_darek1x 2017-07-21 3

Przyszłość i pomysłowość ludzka nie ma granic ? To raczej dobrze ! Dzięki temu może być tylko lepiej ? Historia pokazuje jak człowiek się rozwija ,choć są wyjątki od reguły !Ogólnie wszystko ma swoje dobre i złe strony ! A tak po za tym film jest słaby i tyle ! ;)

Współtworzą