Pech to nie grzech —
Łączenie bohaterów w pary wygląda w filmie „Pech to nie grzech” jak gra w Memory w gronie osób z alzheimerem – do połowy brakuje pasujących do siebie kart, potem zapomina się nawet o zasadach.
przeczytaj recenzję
Ted —
Czasem zabawna, czasem nudna a czasem żenująca, banalna komedyjka o dwóch głupich i antypatycznych trzydziestoparolatkach – tylko że jeden jest pluszowym misiem.
przeczytaj recenzję
Zabawa, zabawa —
To kino, które nie stosuje taryfy ulgowej wobec bohaterek i ich problemów, ale z ogromną dozą humanizmu potrafi przyjrzeć się im z bliska i przepracować temat bez dydaktyki, a z emocjami.
przeczytaj recenzję
Oni —
Oni to doskonała satyra i pamflet na nie tylko konkretną grupę społeczną, ale na pewne instynkty ludzkie i gorzka refleksja, co ma największą wartość w świecie. Wszystko z wielką fantazją!
przeczytaj recenzję
Sny wędrownych ptaków —
To przypowieść, gdzie patrzymy jak postkolonializm coś zasugerował, ale to tak naprawdę człowiek zareagował i jego natura. Trudno, intensywnie, okrutnie, a jednocześnie piękne kino z duszą.
przeczytaj recenzję
Bumblebee —
Solidna odmiana po Transformerach, której zależy na czymś więcej, nie jest bezczelnie strategiczny, a z wyobraźnią i nastrojem nostalgiczny.
przeczytaj recenzję
Pitbull. Niebezpieczne kobiety —
Szkoda tego filmu, bo to mogło być naprawdę genialne kino gangsterskie, a wyszedł taki trochę zakalec. Miejscami bardzo smaczny, a miejscami zupełnie niestrawny.
przeczytaj recenzję
Kuba Guzik —
Dwugodzinna odyseja, której narracja oscyluje wokół tematyki miłości i tolerancji. Całość jawi się jako mądre i wrażliwe kino dla dużych i małych.
przeczytaj recenzję
Plagi Breslau —
Polska to prawdopodobnie jedyny taki kraj na świecie, w którym „veganizm” sprzedaje się równie dobrze, co sztuczna krew i „mięso”.
przeczytaj recenzję