Winny czy niewinny —
Najlepiej wypada wtedy, kiedy na przód wysuwają się emocje i relacje pomiędzy bohaterami. Reszta zdaje się być mniej istotna, czymś w rodzaju tła, które niestety też jest częścią historii.
przeczytaj recenzję
Wszystko o moim starym —
Oparty o znany i sprawdzony trik polegający na wprowadzeniu w nieswoje, wysublimowane środowisko parweniusza od pewnego momentu zdaje się tracić rezerwy komiczne.
przeczytaj recenzję
Bez urazy —
W filmie Gene Stupnitsky’ego mówi się bardzo dużo, dowcipnie i na ogół z sensem. Zwischenrufy przeplatają się tu gęsto, dygresjom nie ma końca
przeczytaj recenzję
Odejdź! —
Wszystkie elementy składowe, bez jakich film grozy nie powinien się obejść, zostały tu sprawnie wykorzystane i wyeksponowane
przeczytaj recenzję
Transformers: Przebudzenie bestii —
Finalnie jest gdzieś po środku całego uniwersum. To po prostu kolejny film zrobiony według znanego schematu, gdzie roboty nie do końca grają główne role, a przecież powinny.
przeczytaj recenzję
Flash —
Finalnie nostalgiczny kontent okazał się niczym innym, jak obietnicą, która nie do końca została spełniona. "Flash" jest kinem przeciętnym w swoim gatunku i tak naprawdę nie oferuje nam nic wielkiego.
przeczytaj recenzję
Niezwykła wędrówka Harolda Fry —
Wobec tych, którzy hołdują obiegowej prawdzie, iż jest nadzieja matką głupich, film w reżyserii Hettie Macdonald wykaże przekorne votum separatum.
przeczytaj recenzję
Dyplomatka —
Serial pokazuje kulisy pracy dyplomatycznej, zmagania z korupcją, terroryzmem i szpiegostwem, a także zawiłe relacje międzyludzkie i kulturowe.
przeczytaj recenzję