@Darth_Artur
> majak01 o 2009-09-12 13:58 napisał:
> Swoje ulubione produkcje za drugim, trzecim czy którymś tam razem
> oglądam z lektorem, bo wtedy mogę wyłapać więcej detali na ekranie, skupiając
> swój wzrok wyłącznie na scenach.
Jak oglądam któryś raz film to zazwyczaj już bez napisów i bez lektora, oczywiście jak jest po angielsku. Właśnie po to żeby skupić się na całym filmie a nie na dolnej części ekranu:) Ale nawet jak oglądam pierwszy raz film to napisy traktuje jako dodatkową pomoc, że zerkam dopiero jak nie rozumiem co mówią (co niestety jeszcze się często zdarza). Z lektorem oglądam tylko jak z rodzicami coś oglądam, ale nie lubie lektorów z przyczyn podobnych co majak01 i justangel. O syntezatorze bym nawet nie pomyślał, żeby do filmu używać, przecież to kaleczenie dzieła by było.
> piwo_war o 2009-09-12 14:06 napisał:
> Swoją drogą trochę dziwna sprawa, żeby niewidomy tudzież niedowidzący oglądał
> filmy…
Czemu dziwne? To, że ktoś nie widzi to nie znaczy że nie chce filmów oglądać. Fakt że mają to utrudnione więc zazwyczaj oglądają z kimś kto im dopowiada co widać, ale są też specjalne seanse dla niewidomych, ale raczej jeszcze jest to rzadkość.
> justangel o 2009-09-12 13:58 napisał:
> Na pewno też wizje przedstawione przez Triera w tym filmie są straszne i smutne,
> jak to napisał Juskowiak. Tyle, że dla mnie całość (włącznie z końcówką) nie
> była niezrozumiała. Sceny o których pisze Juskowiak były częścią wizji, być może
> chorej (na pewno chorej?), ale składającej się na logiczną całość.
Możesz to jednak rozwinąć? Bo ja bym z chęcią poznał interpretacje kogoś kto ten film zrozumiał (możesz na priva jak nie chcesz tu dyskusji rozwijać). Bo dla mnie jedyny sens tego filmu to pokazanie objawów i skutków choroby psychicznej i z tego co gadałem z różnymi ludźmi to nawet możliwych. Ale czy to jest materiał na film? Bo filmy powinien do jakichś przemyśleń skłaniać, jakichkolwiek, a jedyne co na pomyślałem to "nie fajnie".
Śmieszny, naiwny… ale fajny:) – Przyjemnie się ogląda, fajne samochody i motory. Niektóre aktorki też fajne:) Sceny pościgów też nawet spoko, choć im bliżej końca tym bardziej się zbliżają do sci-fi. W ogóle cały film nieprzemyślany, głupawy nawet. Ale tak do popatrzenia i niemyślenia w sam raz.
Może to: http://www.filmweb.pl/f205146/Desu+pawuda,1986 (wybaczcie ze daje link do konkurencji, ale nie ma na fdb, a tak szybko się nie doda). Jeśli go nie oglądałeś to na pewno Cie zaskoczy, tylko od razu mówię że to jest kino mocno abstrakcyjne ( i mocno pojechane:) )
NC… nie ma to jak polska wioska z typowo polską nazwą i typowymi polskimi domami. Jestem ciekaw czy ktokolwiek zaangażowany w tworzenie tego filmu był u nas kiedyś.
No klimat jakiś miał, w sumie to jego główny atut, np. to wiecznie płonące miasto i tego typu motywy. Ale już sama historia nie zachwyca, zwykła opowieść o zemście. No ale co kto lubi.
Ja w ogóle jak go oglądałem to nie miałem pojęcia o tej historii ze śmiercią, zresztą w ogóle nie wiedziałem kim był aktor grający kruka. Gdybym wiedział pewnie bym inaczej odebrał film, bo taka historia zawsze coś dodaje do filmu. O czy można było się przekonać niedawno, przy okazji premiery Dark Kinghta, ale też w innych filmach np. przy okazji oglądania "ducha" zawsze ktoś wspomni, że dzieciaki co grały w tym filmie umarły. Całkiem sporo w sumie filmów z takimi mrocznymi historiami jest.
> justangel o 2009-09-09 20:15 napisał:
> Nie bez znaczenia jest także owiana tajemnicą śmierć Brandona na planie:
Ja myślę, że to jest główny powód sukcesu tego filmu. Bo sam film nie jest jakiś super, nie jest co prawda kiepski, ale też jakoś nie powala.
Te opinie chyba najbardziej pasują do mojej. W sumie obejrzałem ten film tylko ze względu na Nortona, ale nie pasuje on za bardzo do tego typu produkcji. Nie ma też smykałki do pisania takich scenariuszy, bo to wyszło jakieś pomieszanie filmu o komiksowym bohaterze ze średniawym romansem. Cały film jakiś taki bez ładu. Tylko początek, tak jak pisze mehow, był fajny, mnie się jeszcze końcowa walka nawet podobała, ale reszta bardzo średnio.
Chociaż ja nie będę aż tak surowy jak poprzednicy, bo efekty mi się podobały, dlatego ode mnie 6/10 (dodam jeszcze, że nie widziałem poprzedniego hulka)
Tak, to by mogło być to. Takie Starship Troopers na poważnie. W ogóle ten trailer to takie połączenie Full Metal Jacket właśnie z ST, takie kinowe halo mógłbym w kinie obejrzeć.
> Nikifor07 o 2009-09-04 19:50 napisał:
> Ciekawe kto się odważy go nie wykasowć? Ciekawsze kto go tu dodał?
Ziom… ile ty masz lat? Usuniesz go stąd i będziesz udawał, że nigdy nie istniał?
Skoro występował w filmach i napisał książkę, którą zekranizowano, to powinien tu być. Zresztą filmy w których on jest to filmy archiwalne przypominające o okrucieństwach jakich się dopuścił. Więc zastanów się co chcesz osiągnąć usuwając go. A przy okazji jest tu wiele osób które dokonywały zbrodni… ich wszystkich chcesz usunąć?
Proszę czekać…