"Madame Web" opowiada historię jednej z najbardziej enigmatycznych bohaterek Marvela. Dakota Johnson wciela się w Cassandrę Webb, ratowniczkę medyczną, która ma moc widzenia przyszłości i zdaje sobie sprawę, że może wykorzystać ten dar, aby zmieniać przyszłość. Zmuszona do konfrontacji z rewelacjami na temat swojej przeszłości, nawiązuje relację z trzema młodymi kobietami, które muszą przetrwać śmiertelnie niebezpieczną teraźniejszość. Podczas niebezpiecznej akcji ratunkowej w samochodzie wiszącym na moście Cassie zostaje uwięziona pod wodą, umiera na kilka chwil... dopóki nie zostanie przywrócona do życia przez kolegę z pracy, Bena. Wypadek powoduje, że Cassie zacznie odkrywać swoje moce. Nie wie, czy to sny, czy wizje; przypisuje to wypadkowi. Jeszcze zanim zaczynają się wizje, jej moce ujawniają się w podświadomy sposób, gdy trzy młode kobiety stają na jej drodze. Cassie spotyka Julię Cornwall (Sydney Sweeney) w szpitalu. Mieszka w tym samym budynku co Anya Corazon (Isabela Merced), choć się nie znają. O mało co nie potrąca Mattie Franklin (Celeste O'Connor), która wjeżdża na deskorolce w karetkę Cassie. opis dystrybutora
Chaotyczny i pozbawiony spójności film, który nie potrafi wykorzystać swojego potencjału ani wprowadzić widza w fascynujący świat komiksowego uniwersum. Zamiast ciekawie rozwiniętych postaci i napięcia, dostajemy nieudolnie napisany scenariusz pełen nielogicznych zwrotów akcji i sztucznego dialogu. Nawet dobre aktorki w obsadzie nie są w stanie uratować produkcji, która ostatecznie wypada jak nieudana próba skopiowania marvelowskich schematów.
Pozostałe
moim zdaniem ten film to nieporozumienie i na siłe promowanie kobiecych bohaterów.