W obliczu niszczycielskiej wojny z RDA i utraty najstarszego syna, Jake Sully i Neytiri stają w obliczu nowego zagrożenia na Pandorze: Ash People, brutalnego i żądnego władzy plemienia Na'vi dowodzonego przez bezwzględną Varang. Rodzina Jake'a musi walczyć o przetrwanie i przyszłość Pandory w konflikcie, który popycha ich do granic możliwości emocjonalnych i fizycznych. opis dystrybutora
Szybko po dwójce "wyplują" tę część! – Zaraz się okaże, że 2 i 3 razem kręcą! Jak to z Matrix’ami było po jedynce! I tak daty wydania pewnie ulegną zmianie z czasem.
Całkiem udane rozrywkowe kino. Wysmakowane wizualnie i technicznie, jednakże ma się wrażenie, że to wszystko już było włącznie z elementami częściowo powtarzalnej fabuły. Jednakże jeśli chcemy się nastawić na epicki spektakl, to film jak najbardziej to oddaje i to z nawiązką. Pod kątem technicznym wersja w kinie 3D wygląda momentami wręcz bajecznie, ale zdarza się także, iż w niektórych scenach występuje brak płynności ruchu postaci na drugim planie, co jest niestety dostrzegalne.
Avatar: Przyżycie [9/10] |||
Mówcie co chcecie, ale dla mnie każda z dotychczasowych wizyt na Pandorze to doznanie niemalże mistyczne. Wykreowany przez Camerona świat to coś tak niezwykłego, unikalnego, nie mającego żadnego odpowiednika w ludzkiej historii snucia opowieści, że czuję się, jakbym śnił.
Oczywiście film nie jest idealny, cała końcówka jest bardzo wtórna, stanowiąc połączenie finałów dwóch poprzednich części, z kilkoma scenami niemalże powtórzonymi. Są też dwie bardzo nieprzekonujące zmiany postępowania bohaterów i bardzo słaba scena z tym związana (bo widz nijak nie daje się nabrać na to, co twórcy sugerują, że zaraz się stanie).
Zupełnie mi to jednak nie przeszkadzało, bo – jak już wspomniałem na wstępie – ogląda się to tak wspaniale, jest tak bardzo emocjonujące, że z łatwością wybaczam twórcom te „grzeszki”.
Aha – no i oczywiście absolutnie nie zgadzam się z zarzutem, że film jest po prostu za długi albo się dłuży z powodu nudnych fragmentów. Dla mnie to mógłby być nawet dokument bez żadnej narracji oraz trwać 5 godzin, a i tak oglądałbym z wypiekami na twarzy. JA CHCEM WINCYJ PANDORY!
Przerost formy (efektów specjalnych) nad treścią (scenariuszem/fabułą). Do tego jest to nic innego jak kopia Istoty Wody – praktycznie w tych samych punktach obu filmów dzieje się coś bardzo podobnego (pod koniec tej części, przy trzech scenach, doznałam deja vu). Fabularnie zbyt duży chaos, nie wiadomo też czemu niektórzy bohaterowie nagle zmieniają zdanie lub zachowują się w konkretny sposób, brak tu konsekwencji w działaniach (wyjątkiem jest Neytiri). Jeśli tak mają wyglądać kolejne części to ja podziękuję, bo moim skromnym zdaniem jest to tylko i wyłącznie gra Camerona w bajerowanie i chwytanie ludzi na magiczne efekty specjalne mające przyćmić wszystkie niedoskonałości serii.
Pozostałe
Właśnie wróciłem z seansu świetna część dużo efektów specjalnych i non stop coś się działo polecam ode mnie 8 ocena 🙂