Arktyka 2018

Arctic

W środku arktycznej tundry dochodzi do katastrofy. Rozbija się samolot z jedynym pasażerem. Samotny podróżnik wyciąga ze zrujnowanej maszyny wszystko co może być potrzebne i rusza przed siebie, ale mimo swoich najlepszych starań, jałowy krajobraz oferuje niewielką nadzieję na ratunek.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 13 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mads Mikkelsen
jako Overgård
Maria Thelma Smáradóttir
jako Młoda kobieta

Fabuła

W środku arktycznej tundry dochodzi do katastrofy. Rozbija się samolot z jedynym pasażerem. Samotny podróżnik wyciąga ze zrujnowanej maszyny wszystko co może być potrzebne i rusza przed siebie, ale mimo swoich najlepszych starań, jałowy krajobraz oferuje niewielką nadzieję na ratunek. opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Przygodowy
Słowa kluczowe
helikopter, nadzieja, upadek z wysokości, ryba zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2019-02-01 (kino), 2018-05-10 (świat), 2019‑05‑20 (dvd)
Dystrybutor
Akson
Wytwórnia
Armory Films
Pegasus Pictures
Union Entertainment Group (II)
Kraj produkcji
Islandia
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
98 minut
Budżet
2 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Artyka to skromne widowisko, gdzie każde słowo, gest mają ogromne znaczenie, a surowość obrazu intrygująco prowadzi dialog o humanizmie nieginącym przy instynkcie przetrwania. 7

Walka człowieka z żywiołem może być opowiedziana żywiołowo, ale bez nadmiernej ekspresji, a pięknym pejzażem silnej natury nieujmującej nic sile jednostki. Właśnie takie intensywne i hipnotyzujące opowiadanie dostajemy w Arktyce i ono z pewnością nas nie schłodzi. Śledzimy przez każdą minutę tę nieprzewidywalną historię, w której tak naprawdę bohater nie widzi rywala w przyrodzie, a skupia się na szukaniu energii w sobie. Na dodatek przewrotnie głównym doładowaniem nie jest tu instynkt przetrwania, ale poczucie odpowiedzialności za życie drugiej osoby. Piękne i nienarzucające się, a splatające nas ze sobą, bardzo humanistyczne opowiadanie.

Nasz bohater każdego dnia wykonuje pewne rytuały umożliwiające mu przetrwanie po katastrofie lotniczej, do jakiej prawdopodobnie doszło. Prawdopodobnie, gdyż nie mamy tutaj żadnych odkrytych kart, flashbacków i prostych kierunkowskazów. Obraz jego postaci jest zamazany, jak widoki i przestrzeń wokół. Ciężko się zachwycać urodą natury, kiedy ta nie współpracuje z naszym rozbitkiem. Poprzez pewne czynności i subtelne sygnały domyślamy się, że jest w tej sytuacji już od jakiegoś czasu, ale nie ruszył się za daleko ze swojego stanowiska. Aż do momentu, kiedy z potrzebującego pomocy stanie się tym, który będzie jej udzielał.

W surowej narracji dostajemy potyczkę nie tyle z siłami natury, co z samotnością. Widzimy, jak jej koniec i poczucie czyjejś obecności potrafi zmobilizować do działania. Nasz bohater ściskając za rękę swoją poranioną towarzyszkę z ekipy helikoptera, która zamiast go uratować uległa również wypadkowi, czerpie energię i siłę do działania. Bez ckliwości Arktyka pokazuje, że żaden sprzęt i narzędzia nie zastąpią obecności drugiego człowieka w podjęciu aktywności. Nasz bohater rusza na misję, która może być ratunkiem dopiero wtedy, kiedy ma z kim. Nawet jeżeli ta osoba jest połowicznie świadoma, w czasie podróży stanowi fizyczny balast i ciężar oraz nie pomoże mu na poziomie praktycznym. Łapczywa i naturalna potrzeba przeżycia nie zawsze jest synonimem egoizmu, nawet w sytuacjach ekstremalnych. Empatia napędza. To oszczędna oda do świadomości człowieka, że potrzebuje drugiego. Nie roszczeniowo, nie do konkretnych zadań, a na poziomie budowania siebie.

Wśród wielkiej ciszy pada mało słów, ale mnóstwo buzuje emocji. Film doskonale balansuje między dezorientacją i poczuciem sytuacji beznadziejnej a potrzebą bycia silnym dla drugiej osoby. Relacja, która tu powstaje, jest specyficzna i wyjątkowa, a sama walka niespektakularna i nie zawsze skrupulatnie przemyślana, to już doświadczenie pewnego zwycięstwa. Cieszą nas wraz z bohaterem małe sukcesy, gesty bliskości, radości. Mimo że nie niosą one większej i pewnej nadziei, tylko odnoszą się do tego, co tu i teraz. Ogromne wyzwania zeswatane z małymi, epizodycznymi uśmiechami są czymś większym i majestatycznym bardziej od każdego otaczającego ich szczytu.

W Arktyce dzięki powściągliwej narracji, nienaszpikowanej prostą dramaturgią, udaje się stworzyć obraz nieobojętny dla widza, bliski mimo fizycznego bezpieczeństwa, które nas osobiście w momencie projekcji otacza. Przy takim pozornie statycznym sposobie opowiadania osiągnąć napięcie, jak w kinie akcji, to wielka sztuka. Ogromna zasługa w tym rozłożeniu akcentów należy do Madsa Mikkelsena, który dźwiga cały ciężar dosłownie, ale przede wszystkim jest głównym przekaźnikiem emocji, wyzwala je. Nie jest przerysowany, ekstatyczny, więc każda reakcja nieopierająca się na planowaniu i logistyce podróży oraz działań jest jak lawina dla widza. Zimne spojrzenie komunikujące się z przestrzenią zostaje naturalnymi, spontanicznymi sytuacjami zmienione, a lód zostaje rozkruszony poprzez ludzkie odruchy, które nie gloryfikują męskiego, silnego, samczego zachowania, a właśnie przekrój różnych gestów nieoczywistych.

Arktyka jest bezkompromisowym i niekrzykliwym widowiskiem, więc nie upatrzymy tam prosto zbudowanej dramaturgii, jak w podobnej maści utworach – Cast Away czy 127 godzin. Obraz ten nie skupia się na forsowaniu wyłącznie układu człowiek kontra natura, przeciwności losu. Nie czekamy tylko na zwycięstwo. Prócz zaciśniętych kciuków i naturalnego kibicowania widzimy, jak trudniejsze i możliwe od przetrwania w ekstremalnych warunkach są niesobkowskie odruchy. To szczerze krzepi. W dzikości nie zatracić człowieczeństwa. Humanizm nie zamarza przy żadnej temperaturze.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 2

ZSGifMan 2019-06-07 8

Bardzo dobry film w konwencji one-man-show!
Śnieg, mróz, osamotnienie, głód, pragnienie i walka o przetrwanie… uwielbiam takie klimaty, a najbardziej spod ciepłej kołderki wcinając aromatyczne kabanoski popijane pysznym piwkiem ;p
Mads Mikkelsen – bardzo dobra rola, facet pokazał (znowu) na co go stać i zapełnił cały film swoją osobą w wielkim stylu. Ogląda się bardzo miło, drastycznych scen jest kilka, ale jakoś nie psują efektu całości. Rewelacyjnie pokazana jest walka z wrogą naturą i własnymi słabościami, choć te są u głównego bohatera tak mocno tłumione, że ich praktycznie wcale nie ma.
Było parę wpadek i denerwujących rzeczy jak sama 'śpiąca królewna', które nieprzytomna przekimała cały film ze średniej wielkości raną ciętą brzucha, ale tak to może być i jest ogólnie dobrze jak chodzi o realizm.
Rewelacja, polecam.
     

i_darek1x 2019-04-15 6

Siła przetrwania i warunki które nie sprzyjają na Arktyce .Od samego oglądania robi się zimno . Mads Mikkelsen radzi sobie nie najgorzej ,w dodatku jeszcze
stara się pomóc dziewczynie …Ogólnie lubię takie filmy…,główny bohater nie miał za dużo dialogów ;)

Współtworzą