Lucky (Harry Dean Stanton) jest szczęściarzem. Dobiega powoli 90-tki, ale jego serce, krążenie i układ odpornościowy są w naprawdę niezłym stanie. Nawet płuca, mimo że od lat pali tyle, że zabiłoby to znacznie młodszego mężczyznę. Życie Lucky’ego jest wybijane rytmem codziennej rutyny, od porannej gimnastyki po obchód po znajomych sklepach, kafejkach i barach. Znajduje tam za każdym razem przyjaciół i znajomych, z którymi może porozmawiać, podroczyć się, porozwiązywać krzyżówki. Pewnego dnia upada we własnym domu. Przypadkiem. Nie wiadomo dlaczego. Lekarza stać jedynie na dość banalną diagnozę – choroba nazywa się starość – ale Lucky zostaje wyrwany ze swej monotonnej rutyny. Zaczyna angażować się emocjonalnie w dyskusje z przyjaciółmi. Traktuje inaczej ludzi, którzy mu się narazili. Otwiera się, prawdopodobnie pierwszy raz od wielu lat, na nieznajomych. Uświadamia sobie, że jego rola na tym świecie dobiega powoli końca i jedyne, co może zrobić, to ten fakt zaakceptować. I się uśmiechnąć.
Sześciu obcokrajowców, ekspertów do spraw uzbrojenia, ochrony i tajnych operacji, spotyka się w zatęchłym magazynie, w samym sercu Paryża. Żołnierze zimnej wojny, którzy posiadają informacje mogące obalić niejeden rząd: Sam jest Amerykaninem doskonale znającym się na broni i wyszkolonym w strategii walki, równie dobrzy w swojej profesji są: kierowca Larry, także Amerykanin, angielski specjalista od broni Spence, ekspert od elektroniki ze wschodniego bloku Gregor, francuski koordynator Vincent i Deirdre - jedyny kontakt z klientem. Muszą oni wymyślić strategię poruszania się w skomplikowanym politycznie pozimnowojennym świecie, w którym dawne zobowiązania nic nie znaczą i gdzie króluje pieniądz.
Przyglądamy się życiu w nowym milenium śledząc losy kilku niezwykłych, a niekiedy nawet niebezpiecznych postaci. Poznajemy Emily, beztroskiego transwestytę, który wprowadza się do domku nad morzem. Jasona, namiętnie zakochanego w babci najlepszego przyjaciela. Daffyda, który jest jedynym gejem we wsi (i chce, aby tak pozostało) oraz wiele innych osób. To prowokuje do zadania pytań: „Kimże są ci Anglicy? Cóż oni wyrabiają? I dlaczego?”
Vinnie Jones wciela się w byłą gwiazdę futbolu Danny'ego Meehana, który do niedawna miał wszystko: pieniądze, sławę, szybkie samochody i piękną dziewczynę. Teraz jest spłukany i na dodatek w konflikcie z prawem. Zawsze jednak może być tylko gorzej. Szef więziennej służby okazuje się maniakiem futbolu marzącym o wielkim meczu: strażnicy kontra skazańcy. Danny otrzymuje zadanie zorganizowania i trenowania drużyn. W krótkim czasie musi przemienić bandę sflaczałych i rozleniwionych rzezimieszków oraz klawiszy z zgrane zespoły. Jeśli jego drużyna przegra, współwięźniowie mu tego nie wybaczą. Jeśli wygra - może pożegnać się ze swoim warunkowym zwolnieniem. Tak czy siak będzie to piekielnie ciekawa rozgrywka.
Marzeniem Maxa jest otwarcie własnej myjni samochodowej. Marzeniem Lionela jest zobaczyć wreszcie swoje dziecko, które przyszło na świat w trakcie jego nieobecności w rodzinnym miasteczku. Razem bohaterowie tego wzruszającego filmu tworzą nietypową parę i próbują uczyć się od siebie spojrzenia na świat.
Pewnego razu chłopiec imieniem Angus znajduje przy brzegu tajemnicze jajo, z którego wykluwa się mityczny Koń Wodny. Chłopiec postanawia zaopiekować się dziwnym stworzeniem w tajemnicy przed innymi. Początkowo jest mały więc Angus ukrywa go w warsztacie swojego ojca jednak stwór zaczyna szybko rosnąć i chłopiec nie ma wyboru - musi go wypuścić a najlepszym miejscem będzie Szkockie jezioro Loch Ness ale czy Koń Wodny będzie w nim bezpieczny?
Hallama trapi tajemnica śmierci jego matki. Utopiła się sama, czy ktoś jej pomógł? Pewne poszlaki jednoznacznie wskazują na jego macochę – Verity. W poszukiwaniu prawdy zaczyna ją śledzić. Jednak narastające przekonanie o winie macochy łączy się z coraz silniejszą fascynacją. Między macochą i pasierbem rodzi się napięcie erotyczne. Konfrontacja może okazać się brzemienna w skutki. Hallam musi więc opuścić gniazdo rodzinne. Paradoksalnie okazuje się, że choć uciekł od źródła swoich obsesji, nie przestał szpiegować i podglądać! Jest bowiem ktoś, dla kogo warto godzinami patrzeć z okna na poddaszu...