Kobieta, matka jedenastu dzieci, rodzi bliźnięta. Ojciec, obawiając się złowieszczej liczby, postanawia pozbyć się trzynastego i umieszcza go w sierocińcu. Lata mijają, a domniemana sierota, która jest zatrudniona w kasie loteryjnej i ma dziewczynę, dowiaduje się, że ma brata bliźniaka, który jest bramkarzem Juventusu.
Historia rozgrywa się w 1915 roku w Nowym Jorku. Powszechnie lubiany tancerz nowojorskich teatrów Bert Kalmar, występuje na scenie razem ze swoją narzeczoną Jessie. Bert naciska na Jessie, by się pobrali, jednak dziewczyna twierdzi, że jeszcze powinni zaczekać do czasu, aż osiągną karierę. Pewnego dnia Bert poznaje muzyka grającego w tym samym kabarecie Harry'ego Ruby'ego...
Podróż poślubna Guillaume'a i Eugénie de Puycharmois po Włoszech, którą eskortuje ich przyjaciel Sainfoin, kierowca z drugiej ręki. Eugénie nie podoba się poczucie humoru Sainfoina. Guillaume przejmuje kierownicę w taki sposób, że musi wynająć „kierowcę”, Yolande. Zazdrosna Eugénie prosi Sainfoina, aby zdobył Yolande. Dwie szczęśliwe pary jadą samochodem służbowym przez włoskie krajobrazy.
Dyrektor domu jedwabiu w Lyonie potajemnie zabiega o względy... swojej sekretarki. Postanawia towarzyszyć jej do Coeur-sur-Mer, gdzie niestety zastaje bezczelnego pracownika, którego zwolnił, i własną, bardzo zazdrosną żonę. Słońce wszystko naprawia: pracownik i sekretarka połączą się.
Danièle, młoda dziewczyna, marzy o poślubieniu przyjaciela z dzieciństwa, Jeana, który został lekarzem. Madame Monnier, matka tego ostatniego, nie mogła znieść tego związku i wysłała go do Paryża, aby mógł zostać wielkim chirurgiem. Danièle z kolei zmuszona jest poślubić zarządcę, jedynego adoratora dziedziczki zamku...
Komedia ta jest swego rodzaju fantazją na temat relacji zięcia z teściową. Pewien człowiek bardzo boi się swojej despotycznej teściowej. Któregoś dnia spotyka tajemniczego mężczyznę, który sprzedaje mu specyfik na odwagę. Stawia czoło teściowej i całkowicie odmienia swoje życie. Postanawia więc odnaleźć sprzedawcę, aby zakupić kolejną porcję mikstury.
Dzięki wspaniałemu dziedzictwu żandarm Léon Ménard poślubia królową Marikę z Sergarii. Kilku przestępców posadziło go na słomie. Król z dobrym humorem zamienia koronę na czapkę żandarma, a Marika, bardzo zakochana, nigdy go nie opuści.
Prawnik odkrywa dokument, który ujawnia obecność skarbu w zamku. Biegnie tam, udaje woźnicę i wstępuje w łaski starszej pani, mieszkającej w pokoju, w którym ukryty jest skarb. Ona wierzy, że on ją kocha, co wywołuje wielki skandal u jej uroczej siostrzenicy i próżniaczego pana majątku, który żyje na koszt starej panny. Wydziedzicza swoją siostrzenicę myśląc o wyjściu za mąż. Narzeczony dziewczyny, który chciał tylko jej pieniędzy, znika. Po scenie, w której kierowca i ciotka upijają się, kamień odsłonięty w murze nie ujawnia żadnego skarbu. Prawnik ucieka. Został złapany przez rozczarowaną ciotkę i siostrzenicę, które kochały go w milczeniu i które po dokładniejszych poszukiwaniach odkryły skarb. Więc wezmą ślub.
Bogaty rzymski cukiernik, pan Dupont, z dumą prezentuje swój nowy samochód. Marzy mu się jazda samochodem z piękną lokatorką pierwszego piętra u boku. Okazja nadarza się, gdy musi odebrać sukienkę komunijną swojej córki, która wciąż nie została dostarczona. Ale miła sąsiadka odrzuca tę ofertę. Tak więc sam pan Dupont pędzi ulicą, dostaje mandat i dociera do krawcowej. Ale gdy nadszedł czas odjazdu, samochód się zepsuł. Wyścig taksówek. Nie może złapać. Trolejbus pozostaje. Krzyczenie, popychanie, obelgi. Aby móc swobodniej się poruszać, powierza na chwilę paczkę z sukienką przechodniowi. Kiedy jednak kłótnia dobiegła końca, przechodzień zniknął, a wraz z nim sukienka. Co robić?
Witamy w krainie radości spędzania czasu na świeżym powietrzu. Grupa przyjaciół rzuca wszystko i rusza w drogę. Za pomocą tajnego nadajnika obwieszczają wolność, aby dziś być tu, a jutro gdzie indziej. Są młodzi, śpiewają, są szczęśliwi. Słuchacze Radia X powiększają się z każdym programem. Uszy uwielbiają te wpadające w ucho piosenki, wykonywane po cichu w otoczeniu natury, w zależności od panującej atmosfery. Każdego wieczoru Mama Terrine pisze szczery i spontaniczny felieton...